29 września policja w Lublinie wydała komunikat: „Podczas wczorajszego wydarzenia żaden z uczestników marszu, jak również policjantów nie odniósł obrażeń”. OKO.press przypomina, że ucierpiało dwóch dziennikarzy naszego medium - Agata Kubis została uderzona w głowę puszką z napojem, a Maciej Piasecki stracił telefon i dostał pięścią w twarz

„Podczas odbywającego się wczoraj II Marszu Równości doszło do prób zakłócenia przebiegu zgromadzenia przez uczestników nielegalnego zbiegowiska. Policjanci zatrzymali 38 osób, z czego 33 w dalszym ciągu przebywa w policyjnym areszcie. Teraz funkcjonariusze analizować będą materiał dowodowy, w tym nagrania z kamer oraz miejskiego monitoringu w celu identyfikacji wszystkich osób, które naruszyły prawo” – napisała na swojej stronie internetowej policja w Lublinie.

Zaznaczono też, że „podczas wczorajszego wydarzenia żaden z uczestników marszu, jak również policjantów nie odniósł obrażeń”.

Tymczasem przypominamy, że tuż przed marszem i w jego trakcie dwoje dziennikarzy OKO.press zostało zaatakowanych. Agata Kubis została uderzona w głowę puszką z napojem, a Maciej Piasecki stracił telefon i dostał pięścią w twarz.

W odpowiedzi na pytanie „Gazety Wyborczej” kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie wyjaśnił, że komunikat dotyczył osób bezpośrednio idących w marszu oraz policjantów ich ochraniających.

„Ale faktycznie w jedną z osób postronnych relacjonujących wydarzenie rzucono w twarz puszką po jakimś napoju. Policjanci natychmiast zatrzymali napastnika. To 35-letni mężczyzna, który odpowie za ten czyn”. To wyjaśnienie dodano do komunikatu policji.

Po marszu osoby poszkodowane oraz świadkowie z redakcji OKO.press złożyli zeznania na policji. Sprawa została potraktowana przez policję bardzo poważnie, a nasi dziennikarze przyjęci życzliwie.

Pobici dziennikarze

Maciej Piasecki z OKO.press: „Filmowałem blokadę zorganizowaną przez przeciwników marszu. Nawet z nimi nie rozmawiałem, tylko filmowałem. Kilku z nich krzyczało do mnie »spierdalaj«. Kiedy już policja utorowała drogę, usłyszałem od jednego z blokujących »O, tu jest cwel«. Jeden zrobił mi zdjęcie, drugi zasugerował, żeby zdjęcie wrzucić na Facebooka. Opowiedziałem tę sytuację do mikrofonu.

Wtedy jeden z nich uderzył mnie w rękę, wytrącając telefon. Drugi podszedł i uderzył mnie w twarz pięścią. Trzeci kopnął mnie w plecy. Policja użyła gazu, ale nie wiem, czy to była reakcja na tę sytuację. Usłyszałem tylko od policjanta »Uciekaj«”.

Maciek ma rozciętą brew i spuchniętą prawą stronę twarzy.

Zobaczcie to wydarzenie na Twitterze (wytrącenie telefonu następuje po 20 min.)

Ataki zaczęły się jeszcze zanim marsz ruszył. O 13:30 niedaleko początku trasy marszu zebrała się grupa kiboli i narodowców. Ok. 13:40 fotoreporterka OKO.press Agata Kubis została uderzona puszką z napojem.

„To był jakiś agresywny koleś, wcześniej widziałam, jak wyrwał komuś telefon komórkowy. Zbliżyłam się na pięć metrów i robiłam mu zdjęcie. I wtedy on coś krzyknął do mnie i z całej siły rzucił puszką z colą. Trafił w obiektyw, na szczęście aparat ocalał, ale ucierpiało moje czoło. Mocno krwawiłam”.

Agata ma rozcięte czoło nad brwią.

Zobacz to wydarzenie na relacji live Marty Bogdanowicz (3 min 40):

Dla samych uczestników marsz okazał się bezpieczny. Policjanci działali sprawnie i udało im się zapewnić bezpieczeństwo manifestującym. Część uczestników nawet nie wiedziała o zakłóceniach. Dostrzegliśmy kilku policjantów w cywilu, którzy wyłapywali z tłumu prowodyrów zadymy. Dzięki temu marsz szedł sprawniej i interwencja armatek wodnych i gazu nie była tak potrzebna.

OKO.press pilnuje ABC praw LGBT+
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Komentarze

  1. Marek Nowak

    Podziwiam dziennikarskie zacięcie, śledzę z zapartym tchem relacje ale te rany wojenne trzeba zaakceptować a nie płakać. Pani Agato to tak nie działa. Weszła Pani w obszar konfliktu, stanęła dwa metry przed agresywnym człowiekiem robiąc mu zdjęcia prosto w twarz. Anioł by się wkurzył, gdzie Pani kask? I liczy Pani, że uzbrojony po zęby policjant, który dostał rozkaz by stać w kordonie wyłamie się z niego by pogonić za zbirem w tłum chuliganów, bo Pani nie zachowała ostrożności, o której trąbi policja i media? Też robiłem tam zdjęcia, wiem na co się pisałem. W takiej sytuacji udaje się Pani do karetki, potem zgłasza na policję a oni z monitoringu znajdują sprawcę. A Pan Maciej, nie wiem czy ma pan takie wielkie cojones czy tak mały rozum, bo tam gdzie Pan nagrywał nie było już żadnego dziennikarza. Pozdrawiam serdecznie, czekam na kolejne materiały i życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

  2. Daniel Morawski

    "Nareszcie się udało" – nie wyszło w Białymstoku, soft boya nie skatowali kibole, przy 5000 kontrmanifestantach tylko jakaś panna z różańcem dostała niechcący z łokietka od policjantka, to chociaż w Lublinie się udało, szkoda tylko że jeszcze ci policjanci byli ok i mili dla "poszkodowanych" bo by bardziej pasowało jakby jednak za "faszolami" obstawili.. czyli znowu na kolejnym marszu brak "trupów" i rzezi LGBT… jak żyć droga redakcjo?

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press