Łódzka policja zatrzymała dziś Franciszka J., który zachował się wulgarnie wobec dziennikarki TVP. Przeszukano jego mieszkanie, miejsce pracy i samochód. Wszystko to na zlecenie warszawskiej prokuratury, która po zawiadomieniu Jacka Kurskiego, wszczęła śledztwo ws. zmuszenia dziennikarki do "zaniechania interwencji prasowej"

Informację o zatrzymaniu Franciszka J. i przeszukaniu prowadzonym w jego mieszkaniu podali jako pierwsi jego znajomi z łódzkiej Straży Komitetu Obrony Demokracji i Straży Obywatelskiej.

„mamy rewizje w mieszkaniu / Franka zatrzymują na 48 h / uruchom pomoc prawną!! / zabrali telefony” – napisali na Facebooku.

Wkrótce potem Marek Pawlak, ze straży KOD-u, poinformował, że „Pomoc prawna Obywateli RP już uruchomiona… telefon Franka milczy abonent chwilowo niedostępny”.

Pomoc prawna ORP już uruchomiona…telefon Franka milczy abonent chwilowo niedostępny

Opublikowany przez Marek Pawlak na 18 grudnia 2017

 Jak informuje w rozmowie z OKO.press nadkom. Adam Kolasa z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, tamtejsi funkcjonariusze dokonali zatrzymania oraz przeszukania w mieszkaniu, miejscu pracy i samochodzie Franciszka J., w ramach pomocy prawnej świadczonej dla Komendy Stołecznej Policji. Ta zaś realizuje z kolei postanowienie Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

W ubiegłym tygodniu prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przez Franciszka J. przestępstwa opisanego w art. 43 Prawa prasowego. Zgodnie z nim:

„Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej – podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Zawiadomienie w tej sprawie złożył prezes TVP Jacek Kurski. Dotyczy ono zdarzenia, które miało miejsce 8 grudnia 2017 roku przed Sejmem. Franciszek J. zaatakował wówczas dziennikarkę programu „W tyle wizji”, używając wulgarnych słów. Nagranie ze zdarzenia i jego świadkowie potwierdzają jednak, że J. nie użył wobec niej przemocy fizycznej.

11 grudnia 2017 Kurski opublikował na Twitterze zawiadomienie złożone przez TVP w prokuraturze. „Nie ma zgody na chamstwo i przemoc wobec dziennikarzy” – pisał.

W zawiadomieniu TVP napisała, że Franciszek J. „użył przemocy słownej” wobec dziennikarki, w celu „zaniechania przez nią interwencji prasowej”. I że „kierował w kierunku pokrzywdzonej słowa powszechnie uważane za obelżywe, w zamiarze zmuszenia dziennikarza do określonych zachowań”.

Jak nas poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Łukasz Łapczyński,

Franciszek J. został zatrzymany w celu przymusowego doprowadzenia na przesłuchanie. „Przesłuchanie konieczne jest w związku z przedstawieniem zarzutów z art. 43 ustawy Prawo prasowe” – wyjaśnił.

Z informacji, które otrzymaliśmy od znajomych Franciszka J. wynika, że został on na razie zawieziony do Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, a później zostanie przewieziony do warszawskiej prokuratury. Podczas przeszukania funkcjonariusze policji zabrali z jego domu i pracy wszystkie telefony oraz nośniki cyfrowe.

Nie wiadomo, jakich dowodów na utrudnianie krytyki prasowej szukali policjanci przeszukujący mieszkanie i miejsce pracy Franciszka J. oraz jego samochód. Prokurator Łapczyński tłumaczy tylko, że postanowienie o przeprowadzeniu przeszukania bardzo często towarzyszy postanowieniu ws. zatrzymania podejrzanego.


Polska potrzebuje wolnych mediów.
Wykup Abonament na wolność słowa OKO.press

Wicenaczelna i szefowa zespołu śledczego OKO.press. Dziennikarka „Polityki” (2000–13), krótko „GW”, a od wiosny 2016 roku - OKO.press. Dziennikarka Roku Grand Press 2016. Laureatka kilkunastu innych nagród dziennikarskich, m.in. Grand Press za dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody Radia Zet im. A. Woyciechowskiego, Nagrody im. Dariusza Fikusa, kilku nagród i wyróżnień SDP (przed jego przejęciem przez dziennikarzy "niepokornych"). Bałucki charakter.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press