Polowanie Dian – prawdziwy obraz polskiej kultury łowieckiej

Polska kultura łowiecka powinna być wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO – tak chciał śp. Jan Szyszko, a PZŁ złożył kilka miesięcy temu stosowny wniosek.
OKO.press było z kamerą na I Ogólnopolskim Polowaniu Dian, które odbyło się 16 listopada w lasach koło Szczecina. Polowało 47 pań myśliwych. Od rzymskiej bogini łowów nazywają się Dianami. Mężczyźni szli w nagonce.
„Tradycja schodzi na psy” – powiedział jeden z nich na końcu łowów. To „pierwsze polowanie, z którego trzeźwy wracam”. „Współczujemy ci bardzo” – odpowiedzieli mu koledzy myśliwi.
Jak wygląda prawdziwy obraz polskiej kultury łowieckiej.
Reportaż Roberta Kowalskiego.


Komentarze

  1. jan ciekawski

    Kto dostawał w PRL pozwolenie na broń? Nie służby? A czy obecnie te grupy zawodowe mają nadreprezentację w Kołach Łowieckich? Czemu autor milczy jak zaklęty o przekroju zawodowym myśliwych w Polsce XXI wieku? Oko nie dojrzało?

  2. Marek Popko

    Często się słyszy jak myśliwi mówiąc o swojej "misji" wskazują na ochranianie przez dokarmianie zwierzyny. Ale jak mi objaśnił pewien już były myśliwy takie dokarmianie powoduje tylko nadmierny przyrost zwierząt, a co myśliwym w to graj. Bez tego dokarmiania liczebność zwierząt utrzymywałaby się na naturalnym poziomie i nie powodując strat w uprawach rolnych. W tym zakresie działanie myśliwych nieodparcie przypomina mi działanie obecnego rządu tj. stworzyć problem przez dokarmianie, a następnie go rozwiązywać przez polowania.

    • Grzegorz Tytus

      Powiem prawdę, dokarmianie zwierzyny nie ma już znaczenia. Kiedyś nie było tyle upraw kukurydzy, rzepaku, nie było takiej mechanizacji i rolnik dokładnie zbierał plony z pół. Teraz po przejściu maszyn zostaje na polu mnóstwo resztek buraków, kukurydzy, zbóż itd. W połączeniu z łagodnymi zimami zwierzyna z głodu nie padnie. Przeciętny mieszkaniec miasta nie ma pojęcia jak szybko populacja może się powiększyć. Gdyby nie redukcja poprzez polowania pola byłyby po prostu przekopane. Ktoś chętny na zrzutkę dla rolników ?Dopiero kiedy lisy, łosie a zwłaszcza dziki przechadzają się między blokami i na placach zabaw, taki człowiek zaczyna się czuć zagrożony i oburzony chce, żeby ,,coś" z tym problemem zrobić. Duże natomiast znaczenie ma wykładanie soli w lesie (za to chwała myśliwym bo nie słyszy się, żeby aktywiści zieloni wykładali sól) zwierzyna potrzebuje jej tak samo jak my i zimą wchodzi na drogi zlizywać sól z jezdni no i nierzadko powoduje kolizje.

  3. Mirosław Paprotny

    To się ogląda jak film Smarzowskiego, ba, Smarzowski by nie dał rady wykreować takiego bagna.
    Mnie najbardziej porusza wykorzystywanie psów do tego procederu. Jaką trzeba mieć sieczkę w głowie, żeby hołubić swoje pieski, a potem je szczuć na inne zwierzęta.
    Ale mentalności tych ludzi nic prawdopodobnie nie zmieni – tu jest konieczne twarde prawo.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press