Przywłaszczanie sobie przez spadkobierców Romana Dmowskiego monopolu na określanie, czym jest cywilizacja europejska, patriotyzm i niepodległość to coś więcej niż fałsz - to ponura kpina z polskiej historii


Chcemy wyrazić nadzieję, by Polska była rzeczywiście bastionem cywilizacji łacińskiej, zachodniej, chrześcijańskiej.

Robert Winnicki, Radio Maryja - 18/10/2016

Radio Maryja

fot. Creative Commons


fałsz. Nadużycie. Cywilizacja zachodnia ma tradycje również niechrześcijańskie.


Cywilizacja europejska to nie tylko religia – a zwłaszcza nie tylko religia Kościoła katolickiego. Europa ma bogatą tradycję humanizmu, sięgającą korzeniami starożytnej Grecji, ma tradycję Oświecenia – racjonalnego, liberalnego, sceptycznego, demokratycznego, które budowało ład polityczny i społeczny nie na religii, ale na rozumie. Europa ma również tradycję socjalistyczną, która sięga utopijnych myślicieli z XVII-XVIII w., a potem jest rozwijana przez związki zawodowe, rewolucjonistów w XIX, oraz socjaldemokrację w XX wieku.

Europa zawsze była także wielokulturowa i wieloreligijna. Bez religijnych sporów w judaizmie za czasów Cesarstwa Rzymskiego w ogóle nie byłoby chrześcijaństwa, a muzułmanie żyją w Europie niemal od początków tej religii – od VII wieku.

Równia wyznań chrześcijańskich było w Europie zawsze więcej niż jedno: od arian i prawosławnych, przez sekty heretyckie średniowiecza, aż po liczne grupy protestantów, który odrzucili zwierzchnictwo papieża podczas reformacji. Europa nigdy nie była katolicka w całości, ani nie była katolickim monolitem.



Polska, bastion zróżnicowanych poglądów

Manipulacja Marszu Niepodległości obejmuje także historię Polski, bo średniowieczna i nowożytna Rzeczpospolita była krajem wielokulturowym i wieloreligijnym, w którym katolicy stanowili połowę populacji – a być może nawet mniej (tego nie jesteśmy pewni). Na ten okres przypada czas największej świetności polskiego państwa.

Polska ma też kilkaset lat tradycji świeckiej, tolerancyjnej polityki. W XVI w. polska szlachta, chcąc uniknąć wojen religijnych, które wyniszczały wówczas kraje Zachodu, kazała nowemu królowi kazała przyrzec, że będzie szanował innowierców na równi z katolikami. Polska przyjmowała uciekających z Zachodu uchodźców – w średniowieczu Żydów, później protestantów. Stawała się dzięki nim bogatsza i silniejsza.

Polskie oświecenie należało do najciekawszych i najbardziej płodnych w Europie Środkowej. Nie bez powodu w tym czasie Sejm Wielki uchwalił budowę Świątyni Opatrzności, której nazwę dopiero później zmieniono na “Świątynię Opatrzności Bożej”.

Bogata jest też polska tradycja socjalistyczna. W 1905 r. to dążący do niepodległości socjaliści polscy strzelali na ulicach Warszawy do narodowych bojówek, których lider, Roman Dmowski, był wtedy lojalnym poddanym rosyjskiego cara. Carat wieszał wtedy socjalistów, a nie endeków – a endecy byli w rosyjskiej Dumie.

O tym wszystkim można przeczytać w książkach. “Oko” zachęca narodowców, aby do nich sięgnęli. To nie boli.


OKO sprawdza, czy politycy mówią prawdę o historii.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Historyk i socjolog, profesor na Uniwersytecie SWPS, publicysta. Autor dwóch książek reporterskich o Afryce i kilku książek o historii. "Szkalował" Polskę m.in. w „the Guardian”, „Le Monde”, „El Pais”, „Suddeutsche Zeitung”. Ostatnio wydał książkę o polskiej samoocenie – „No dno po prostu jest Polska. Dlaczego Polacy tak bardzo nie lubią swojego kraju i innych Polaków” (WAB 2017). W OKO.press pisze o polityce i historii.


Masz cynk?