Polska policja rozpędziła Białorusinów, którzy przyszli złożyć znicze i kwiaty pod ambasadę

Polska policja rozpędziła Białorusinów, którzy przyszli złożyć znicze i kwiaty pod ambasadę

13 listopada, po śmierci artysty Romana Bondarenko skatowanego w Mińsku, gdy chciał uniemożliwić usunięcie niepodległościowych symboli ze swojego domu, pod ambasadą Białorusi w Warszawie powstała symboliczna mogiła. Policja nie pozwalała na chwilę zadumy, wszystkim kazała oddalać się natychmiast po złożeniu kwiatów i zniczy. Doszło do napięć, płaczu i krzyków.


Komentarze

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press