Pomnik przedwojennego dyrektora Lasów Państwowych stanie przed siedzibą tego państwowego molocha. Radni Warszawy mieli wątpliwości, czy przedstawienie dyr. Loreta przy ściętym drzewie nie oznacza poparcia dla wycinki Puszczy Białowieskiej, jaką forsują Lasy i min. Jan Szyszko. OKO.press przedstawia pomnik w oryginale i dalej idącą propozycję Marty Frej

Jak informuje Wyborcza radni Warszawy zgodzili się 6 lipca 2017 na ustawienie przed siedzibą Lasów Państwowych przy ul. Grójeckiej w Warszawie pomnika Adama Loreta, dyrektora Lasów Państwowych w latach 1934-39.

Pomnik dłuta Mariusza Białeckiego już istnieje i przedstawia postać Loreta wtapiającego się w drzewo ścięte na wysokości metra.

Debata warszawskich radnych o pomniku wpisała się w spór o wycinkę Puszczy Białowieskiej. Decyzję podejmowano dzień po przyjęciu podczas 41. sesji UNESCO w Krakowie dokumentu, który wzywa Polskę do natychmiastowego zatrzymania wycinki w najstarszych, ponadstuletnich częściach lasu. A także gwarantuje, że do Puszczy Białowieskiej zostanie wysłana specjalna misja naukowa, by skontrolować działania Lasów Państwowych.

Tego samego 6 lipca trwała kolejna – ósma już od 24 maja 2017 – blokada ogromnych kombajnów leśnych do wycinania drzew prowadzona przez międzynarodowe grono aktywistów przed leśniczówką w miejscowości Majdan. Dzień wcześniej skończyła się równoległa blokada w Soroczej Nóżce gdzie Straż Leśna brutalnie potraktowała protestujących.

W tej sytuacji radna Paulina Piechna-Więckiewicz (Inicjatywa Polska) pytała, czy „musimy popierać koncepcję, w której dyrektor stoi ze ściętym drzewem? Taka ma być idea działalności Lasów Państwowych? Ścięte drzewo?!”.

Radny PiS Oskar Hejka ripostował, by nie mieszać dyr. Loreta do bieżącej polityki. Dodał, że wycinkę Puszczy Białowieskiej popierają naukowcy.

Radna Aleksandra Gajewska (PO) nazwała to zaklinaniem rzeczywistości. „To, co robicie najwyraźniej słuszne nie jest, skoro jest tyle protestów. Topór i piła będą symbolem rządów ministra Szyszki”.

Najdziwniejsza była wypowiedź Waleriana Żyndula, naczelnika wydziału logistyki Lasów Państwowych: „Pomnik nie przedstawia dyrektora Loreta przed ściętym drzewem. To jest drzewo powalone przez wiatr”.

Żyndul przypomniał też sylwetkę Adama Loreta (1884-1939). Podkreślił, że w 1929 r. dyrektor wstrzymał wycinkę Białowieży, gdy angielska spółka Centrus cięła niezgodnie z prawem.Tragicznie zginął w 1939 r. (zapewne z rąk żołnierzy NKWD – red.), nie ma nawet własnego grobu. Zasługuje na pomnik – przekonywał.

Loret przeprowadził pierwszą inwentaryzację zasobów leśnych Polski. Współtworzył przemysł drzewny. Opracował koncepcję samowystarczalności ekonomicznej Lasów Państwowych.

OKO.press sprawdza, czy politycy ratują świat przed katastrofą klimatyczną.
Wesprzyj nas, też chcemy przeżyć.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!