Rezygnacja z zakupu śmigłowców Caracal stawia Polskę w fatalnym świetle. Nie dość, że decyzje rządu są nieprzejrzyste, a minister Macierewicz zaplątany w dziwne relacje z lobbystami konkurentów Airbusa, to jeszcze list otwarty prezesa francuskiego koncernu przeczy wyjaśnieniom Macierewicza i Morawieckiego

Pierwszymi skutkami decyzji rządu było odwołanie francuskich wizyt: 10 października w Warszawie miał być minister obrony Francji, Jean-Yves Le Drian, a 13 października – prezydent Francois Hollande. Najprawdopodobniej przyjedzie – 13-go października – tylko minister spraw zagranicznych, Jean-Mark Ayrault. Reakcja Paryża  jest zapowiedzią gorszych relacji politycznych i ekonomicznych z piątą gospodarką świata.

Zamiast ministra obrony odezwał się prezes Airbus Helicopters, który 11 października 2016 opublikował list otwarty do premier Beaty Szydło. Przedstawił swoją wersję negocjacji między francuskim koncernem, a polskim Ministerstwem Rozwoju.

List Guillaume Faury’ego pogarsza sytuację rządu PiS, ponieważ dość precyzyjnie opisane są w nim punkty sporne między stronami – o których polski rząd mówił ogólnikami, zasłaniając się klauzulami tajności negocjacji.

Chodzi o wartość inwestycji offsetowych, kwestię dostępu Polski do nowoczesnych technologii oraz to, gdzie miały być produkowane śmigłowce – Antoni Macierewicz oraz Mateusz Morawiecki potwierdzali, że takie były przyczyny zerwania kontraktu, ale w odróżnieniu od strony francuskiej nie podali żadnych konkretów.

Wersja Airbus Helicopters ma tym samym przewagę nad wyjaśnieniami polskiego rządu.



Produkcja w Polsce czy we Francji


Te helikoptery miały być tak naprawdę produkowane we Francji, w Polsce miała być malowana tylko pierwsza partia. Łudzi się część Polaków tym, że miały przy tym być jakieś miejsca pracy, one by się ograniczały do malowania.

Antoni Macierewicz, TVP INfo - 05/10/2016

TVP INfo

fot. TVP Info


raczej fałsz. Raczej fałsz. Airbus podał liczbę osób, które miały w Polsce dostać pracę


Z listu otwartego prezesa Airbusa wynika, że Antoni Macierewicz albo nie znał treści propozycji francuskiego koncernu, albo wprowadził odbiorców w błąd. Faury stanowczo twierdzi:

„Częścią naszej oferty była produkcja minimum 50 kompletnych śmigłowców H225 w Polsce. Biorąc pod uwagę czas potrzebny do transferu technologii do Polski oraz uwzględniając pilne potrzeby operacyjne Sił Zbrojnych RP, pierwsza partia śmigłowców byłaby zmontowana we Francji, przez polskich pracowników WZL-1. To zapewniłoby odpowiedni transfer umiejętności, know-how i technologii do Polski”.

Według Faurego propozycja koncernu była następująca: w Polsce zbudowana zostanie kompletna fabryka śmigłowców Caracal, w której Airbus zatrudni 1250 osób (a potencjalnie wygeneruje ona do 6 tys. miejsc pracy). W fabryce – dla Polski oraz na eksport – wyprodukowane zostanie co najmniej tyle śmigłowców, ile zamówiły polskie Siły Zbrojne – czyli 50 sztuk.

Aby dostarczyć pierwsze śmigłowce już w 2017 roku, gdy z użytkowania trzeba zacząć wycofywać czterdziestoletnie Mi-8, najpierw do Polski miały trafić śmigłowce wyprodukowane we Francji. Ten etap zostanie wykorzystany na przeszkolenie pracowników z Łodzi.

Wartość offsetu

Ministerstwo Rozwoju zakończyło przetarg na zakup śmigłowca wielozadaniowego Caracal czteroakapitowym oświadczeniem, zaczynającym się tak: „Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters”. Ministerstwo prowadzone przez Mateusza Morawieckiego sformułowało tylko jeden merytoryczny zarzut wobec firmy Airbus” – że zbyt niska była wartość inwestycji offsetowych (ale bez szczegółów).


Kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego. Wysokość kontraktu to ok. 13,5 mld zł. Co najmniej tyle samo powinna wynieść wartość zobowiązań offsetowych.

Mateusz Morawiecki, Oświadczenie Ministerstwa Rozwoju - 04/10/2016

Oświadczenie Ministerstwa Rozwoju

fot. Adam Stepien / Agencja Gazeta


raczej fałsz. Raczej fałsz. Airbus podał, że wartość offsetu wynosiła 13,8 mld


Guillaume Faury w liście do Beaty Szydło podaje dane, które – jeżeli są prawdziwe – wskazują, że rząd wprowadza opinię publiczną w błąd. Według Airbus Helicopters oferta offsetowa przekraczała wartość kontraktu. Choć cenę 50 śmigłowców Caracal ustalono na 10,8 miliarda złotych netto (Faury słusznie podkreśla, że „to byłby rzeczywisty koszt dla Polski, a realny obrót dla Airbus Helicopters”), to koncern spełnił wymaganie Ministerstwa Rozwoju, które chciało, aby propozycja inwestycyjna objęła również 23 proc. podatku VAT, który zostanie w polskim budżecie.

W efekcie wartość offsetu sięgnęła 13,8 miliarda złotych, czyli 127 proc. wartości kontraktu netto. Taka jest wersja Airbus Helicopters.

Przedstawione liczby przemawiają na korzyść Francuzów, jednak dopiero przedstawienie szczegółowych dokumentów pozwoliłoby wyjaśnić, czy wszystkie propozycje offsetowe Airbus Helicopters dotyczą przemysłu zbrojeniowego – tego wymaga obowiązująca od 2014 roku ustawa offsetowa.

Friends of Poland

Wczoraj w Mielcu Antoni Macierewicz, stojąc obok śmigłowca Black Hawk ogłosił, że „w tym tygodniu zaczną się rozmowy, których efektem będzie to, że jeszcze w tym roku do naszych wojsk specjalnych trafią pierwsze takie śmigłowce”.

W efekcie wieloletnią, przejrzystą procedurę przetargową zastąpiła jednoosobowa decyzja Antoniego Macierewicza.

Zastąpienie Caracali śmigłowcami Black Hawk jest tym bardziej podejrzane, że zakłady w Mielcu zostały sprzedane grupie Lockheed Martin za pośrednictwem koncernu technologiczno-zbrojeniowego United Technologies. Koncern korzystał z usług Alfonse D’Amato, lobbysty, który współprezesuje z Antonim Macierewiczem organizacji Friends of Poland.


Socjolog, publicysta. Publikuje na łamach Gazety Wyborczej. Doktorant w ISNS UW.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press