21 listopada 2016

Poseł dzieci bije „w sytuacjach koniecznych”. OKO.press zawiadamia prokuraturę

Jacek Wilk z Kukiz'15 w TVN24 został zapytany, czy daje klapsy swoim dzieciom. „Zdarza się, oczywiście. W sytuacjach koniecznych” -odpowiedział. Tym samym przyznał się do stosowania przemocy wobec dzieci, czego prawo zakazuje. Po bezowocnej dyskusji z posłem zdecydowaliśmy się poprosić prokuraturę o sprawdzenie, czy poseł nie dopuszcza się przemocy

Jacek Wilk 16 listopada br. w programie „Tak jest” w telewizji TVN24 został zapytany, czy daje klapsy swoim dzieciom. Odpowiedział: „Zdarza się, oczywiście. W sytuacjach koniecznych”. Niestety, poseł nie zdefiniował, kiedy bicie uważa za konieczne, a kiedy lanie odpuszcza.

Nie wiemy więc, jakimi posługuje się kryteriami, stosując kary cielesne wobec dzieci. A wiedza o zjawisku podpowiada najróżniejsze możliwości - przemoc w rodzinie zależy bowiem zawsze od arbitralnej oceny sprawcy: czasem od trzeźwości, czasem od zmęczenia, a czasem od nastroju.

Chcielibyśmy zapytać posła Wilka, czy "bo zupa była za słona" to "sytuacja konieczna". Są tacy, który uważają, że owszem - i dlatego kar cielesnych zakazano w ogóle - bo interpretacje sprawców kosztowały już zbyt wiele żyć.

Prawo zakazuje bicia

Deklaracja posła Kukiz'15 jest przyznaniem się do łamania przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Art. 961 ustawy stanowi, że „osobom wykonującym władzę rodzicielską oraz sprawującym opiekę lub pieczę nad małoletnim zakazuje się stosowania kar cielesnych”.

Posłowi można też przypomnieć zapisy ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, w której Art. 2 ust. 2 znajduje się definicja przemocy w rodzinie. To „jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie (…) narażające [członka rodziny] na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą”.

View post on Twitter

Poseł nie przyjmuje do wiadomości, że klapsy spełniają definicję bicia dzieci, więc jeśli je stosuje, to nie może być „przeciwnikiem bicia dzieci”, na którego się kreował w dyskusji z OKO.press na Twitterze. A ponieważ sprawa nie dotyczy sporu między OKO.press a posłem, ale dobra dzieci - uznaliśmy za zasadne skierowanie do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przez posła przestępstwa stosowania przemocy wobec dzieci.

Jeżeli poseł jest tak pewny swego, może zdecydować o zrzeczeniu się immunitetu poselskiego i przedstawić sprawę do oceny niezawisłemu sądowi.

Poseł. Adwokat. Sprawca?

W sprawie posła Jacka Wilka razi nie tylko to, że w studiu telewizyjnym padła deklaracja stosowania przemocy wobec dzieci.

Prokuratorzy, którzy będą oceniać tę sprawę, powinni wziąć pod uwagę, że pobłażanie posłowi na Sejm RP - a więc osobie o szczególnie eksponowanej pozycji społecznej - oraz adwokatowi, którego wykształcenie i rola społeczna nakazuje szczególną troskę o przestrzeganie przepisów prawa będzie tworzyć klimat bezkarności i przyzwolenia instytucji państwa na stosowanie kar cielesnych i przymykania oczu na przemoc w rodzinie.

Udostępnij:

Stanisław Skarżyński

Socjolog, publicysta. Publikuje na łamach Gazety Wyborczej. Doktorant w ISNS UW.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne