30 czerwca 2016

Posłanka Anna Zalewska krytykuje minister Annę Zalewską

Posłanka Anna Zalewska apelowała do MEN, by nie łączyć gimnazjów ze szkołami podstawowymi. Pani minister Anna Zalewska odrzuca jej argumenty

Nauczyciele uskarżają się na... akcje reorganizacyjne łączenia szkół, w szczególności podstawowych z gimnazjami... skoncentrowanie w jednej placówce dzieci i młodzieży prowadzić będzie nie tylko do ˝przeludnienia˝, ale też wzrostu zachowań agresywnych
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
Głównym elementem reformy systemu edukacji, którą wprowadza min. Anna Zalewska, jest likwidacja gimnazjów. W jednej szkole (co nie zawsze będzie znaczyło w jednym budynku) mają się uczyć dzieci siedmioletnie z piętnastolatkami.

Jak mówi program PiS: „Oczywiste jest i to, że wprowadzenie gimnazjów okazało się błędem. Koncepcja gimnazjów nie była przemyślana. Nie przewidziano ani poważnych problemów wychowawczych, ani kłopotów w programach nauczania (...)”.

Teza o kłopotach wychowawczych, agresji i trudnym wieku gimnazjalistów była jednym z głównych argumentów, że gimnazja należy zlikwidować. Posłowie PiS powtarzali, że "szkoły gimnazjalne wysunęły się na czoło w niechlubnym rankingu przestępczości szkolnej, przeganiając w tym względzie szkoły zawodowe". Ignorowano badania, które wskazują, że więcej przemocy i innych patologii jest w szkołach podstawowych.

W opinii wielu nauczycieli/lek gimnazjów dorobiły się one skutecznych metod wychowawczych i nauczyły postępować z młodzieżą w okresie burzy hormonów. Powrót 15-latków do podstawówek (zwanych teraz szkołami powszechnymi) może więc utrudnić szkołom rozwiązywanie problemów wychowawczych i sprawi, że pojawią się nowe.

Z takich właśnie powodów nauczycielki/le, o których wspomina w interpelacji posłanka Zalewska, "uskarżali się" na łączenie podstawówek z gimnazjami. A teraz wprowadza to jako uniwersalną zasadę.

"Oku” wydaje się, że miała rację wtedy, a nie teraz.

"Ponadto nauczyciele uskarżają się na dokonywane przez organy prowadzące poszczególne placówki oświatowe akcje reorganizacyjne ukierunkowane na łączenie poszczególnych szkół, w szczególności podstawowych z gimnazjami.

Bazując na swoim doświadczeniu pedagogicznym wyrażają obawy, że skoncentrowanie w jednej placówce dzieci i młodzieży prowadzić będzie nie tylko do ˝przeludnienia˝ szkół, ale co więcej, prowadzić będzie do wzrostu zachowań agresywnych, szerzenia się w szkołach przemocy oraz innych patologicznych zjawisk (narkomania, alkoholizm).

Zdaniem nauczycieli, konsekwencją tego stanu rzeczy będzie nie tylko znaczne obniżenie się poziomu nauczania, ale również pogorszenie się warunków ich pracy i bezpieczeństwa w szkołach. Już aktualnie poważnym problemem są, zwłaszcza w gimnazjach nie tylko poszczególne jednostki, ale również zorganizowane grupy uczniów, którzy nader często okazują ostentacyjne lekceważenie wobec nauczycieli, dezorganizują przebieg zajęć lekcyjnych, przychodzą do szkoły w stanie odurzenia narkotycznego, spożywają alkohol, dopuszczają się zachowań agresywnych w stosunku do innych uczniów, a nawet kadry pedagogicznej”.

Udostępnij:

Piotr Pacewicz

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne