Marcin Kierwiński (PO) w "Trójce" powiedział, że Donald Trump wycofa USA z polityki europejskiej. Zaprotestował Jacek Sasin (PiS). OKO.press sprawdza więc, co prezydent-elekt mówił o Europie


Trump mówi, że Ameryka będzie się wycofywać się z polityki europejskiej

Marcin Kierwiński, "Śniadanie w Trójce", Program III Polskiego Radia - 12/11/2016

"Śniadanie w Trójce", Program III Polskiego Radia

18.12.2015 Warszawa , Sejm . Marcin Kierwinski podczas konferencji prasowej pt " Gospodarka lupem politycznym PIS " . Fot. Adam Stepien / Agencja Gazeta


półprawda. Półprawda. Trump zapowiedział zmniejszenie wydatków na NATO



Tak nie powiedział [że Ameryka wycofa się z polityki europejskiej]

Jacek Sasin, "Śniadanie w Trójce", Program III Polskiego Radia - 12/11/2016

"Śniadanie w Trójce", Program III Polskiego Radia

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta


półprawda. Półprawda. Dosłownie nie powiedział, ale wzbudził wątpliwości


Trudno powiedzieć, z czego Trump się wycofał, a z czego nie. Jego najważniejsze przemówienie dotyczące polityki zagranicznej (z 27 kwietnia 2016 r.) komentatorzy uznali za nieprzemyślane, nielogiczne, prezentujące sprzeczne cele i plany. Mimo, że było to przemówienie poważne, odczytane, bez ozdobników i żartów (po których sztab Trumpa zwykle załamywał ręce).

Jeszcze trudniej jest określić stosunek Trumpa do samej Europy. Europa pojawia się w wystąpieniach prezydenta – elekta z czasów kampanii w niewielu przypadkach – gdy mowa o zagrożeniu terrorystycznym, o NATO i o Rosji.

Mówiąc o terroryzmie, Trump po prostu stwierdził, że Europa ma problem – podobnie jak USA. O NATO mówił nieco więcej, a każde zdanie pozwalało snuć domysły dotyczące działań przyszłego prezydenta.

Europa, a konkretnie Unia Europejska pojawiła się jeszcze raz, gdy Trump ucieszył się z Brexitu.



Ameryka przede wszystkim, a co z NATO?

Mimo wielu sprzeczności i niewiadomych, swoją politykę wobec samego NATO Trump określił dość jasno i jest ona spójna z głównym hasłem wyborczym: America first (Ameryka przede wszystkim). Trump nie zamierza finansować obrony europejskich członków NATO, jeżeli one same nie będą przeznaczać przepisowych 2 proc. PKB na armię:

„Kraje, których bronimy, muszą uczestniczyć w kosztach obrony – i jeżeli nie, USA muszą być gotowe, żeby pozwolić tym państwom bronić się samodzielnie”. (fragment przemówienia o polityce zagranicznej)

„Wolałbym, żebyśmy to kontynuowali (bronienie ich), ale jeżeli nie będziemy rozsądnie wynagradzani za ogromny koszt obrony tych bogatych krajów… Mówimy o krajach, które mają się bardzo dobrze. I wtedy tak, będę całkowicie gotowy, żeby im powiedzieć: gratuluję, bronicie się sami”. (wywiad dla New York Times, 22 lipca 2016 r.)



Innymi słowy Trump mówi: dość polityki protekcjonistycznej, niech każdy odpowiada za siebie – możemy pomóc, ale pod pewnymi warunkami. I „jeżeli miałoby to zniszczyć NATO, to niech zniszczy NATO”, zastrzega prezydent elekt.

W innym wywiadzie stwierdził, że nie chce „wyprowadzić USA z NATO, ale zawsze trzeba być na to gotowym”. Z jednej strony Trump podkreśla, że „lubi NATO”, z drugiej, że jest to struktura mocno przestarzała i wymaga wielu zmian. To ostatnie powtarzał kilka razy. Rola NATO to dzisiaj przede wszystkim obrona przed tgz Państwem Islamskim i terrorystami.

Good deal z Rosją

Wypowiedzi Donalda Trumpa o Rosji wskazują na to, że polityka sankcji raczej się skończyła. Administracja Baracka Obamy wspólnie z Unią Europejską odpowiadały na agresję wobec Ukrainy sankcjami – m.in. uniemożliwiając Rosji zakup nowoczesnych technologii zbrojeniowych i uniemożliwiając robienie interesów w USA.

Trump chce się z Putinem układać, jeżeli będą mieli wspólne interesy (np. wojnę z terroryzmem). Bo „zdrowy rozsądek mówi, że wrogość musi się kiedyś skończyć”. Chyba, że taki układ nie wypali. Wtedy Ameryka po prostu „odejdzie od stołu negocjacyjnego”.

Na podstawie tych cytatów OKO.press stwierdza, że obaj posłowie mówią częściowo prawdę. Poseł Sasin ma rację, że Trump nie zapowiedział wprost końca zaangażowania w politykę europejską. W ogóle, poza kwestią NATO, niewiele o tym mówił, co może potwierdzać zdanie posła Kierwińskiego. Co więcej, zapowiedzi dotyczące zmian w NATO, uzależnienia pomocy od wydatków państw Paktu na wojsko, przesunięcie centrum zainteresowania z Rosji na wojnę z terroryzmem jest także formą izolacji i obojętności na sprawy europejskie.


Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press