Stowarzyszenie Sędziów "Iustitia" próbuje mediować między Zbigniewem Ziobrą a Krajową Radą Sądownictwa. Za zablokowanie 265 asesorów wini Ministerstwo Sprawiedliwości, bo przygotowało niejasne przepisy. Wzywa jednak KRS, by pozwoliła asesorom uzupełnić brakującą dokumentację

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” zajęło stanowisko w sprawie 265 asesorów, których Krajowa Rada Sądownictwa nie zgodziła się dopuścić do orzekania. 31 października 2017 KRS odrzucił wszystkie kandydatury przesłane jej przez Ministra Sprawiedliwości, tłumacząc, że żadna z nich nie spełniała ustawowych kryteriów. Najczęstszym powodem miał być brak aktualnych badań lekarskich i psychologicznych. Z kolei według interpretacji Ministerstwa oraz samych asesorów takie badania nie były wymagane.

W efekcie Ministerstwo Sprawiedliwości oskarża KRS o politycznie umotywowane torpedowanie działań MS i niedbanie o interes sądownictwa, a Krajowa Rada Sądownictwa oskarża MS o lekceważenie przepisów prawa. W tym sporze „Iustitia” zajęła stanowisko, próbujące godzić obie strony:

  • za niedobory kadrowe w sądach odpowiedzialne jest Ministerstwo Sprawiedliwości, które nie ogłasza konkursów na etaty sędziowskie (według KRS prawie 800 etatów);
  • za wątpliwości interpretacyjne co do wymagań stawianych kandydatom na asesorów odpowiedzialne jest Ministerstwo – to ono wydało niejasne przepisy;
  • apeluje do KRS o pozwolenie asesorom na uzupełnienie brakującej dokumentacji medycznej, jeśli to jest jedyny powód odrzucenia ich kandydatur;
  • KRS, Ministerstwo Sprawiedliwości i Prezydent powinni ze sobą współpracować; „Iustitia” apeluje o wypracowanie rozwiązania, które zagwarantuje, że asesorzy będą dobrze przygotowani i niezawiśli (na razie na ten apel odpowiedziała KRS i asesorzy – ich przedstawiciele spotkają się w środę 8 listopada 2017).

Poniżej zamieszczamy całość stanowiska „Iustitii”:


Oświadczenie SSP Iustitia w sprawie asesorów sądowych

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” wyraża zaniepokojenie losem 265 asesorów sądowych, którzy wskutek sprzeciwu Krajowej Rady Sądownictwa zostali, chociażby czasowo, pozbawieni możliwości wykonywania zawodu, do którego przez wiele lat się kształcili. To jednak nie decyzja Krajowej Rady Sądownictwa doprowadziła do krytycznej sytuacji w wymiarze sprawiedliwości, lecz wstrzymywanie przez Ministerstwo Sprawiedliwości od około dwóch lat konkursów na kilkaset stanowisk sędziowskich.

Decyzja Krajowej Rady Sądownictwa co do sprzeciwu wobec zajmowania przez konkretną osobę stanowiska asesora powinna być gruntownie przemyślana i tak też uzasadniona. Najwyższe organy odpowiedzialne za funkcjonowanie sądów: Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Krajowa Rada Sądownictwa oraz Minister Sprawiedliwości mają konstytucyjny obowiązek współpracy. Forum, na którym powinna się ona odbywać jest Krajowa Rada Sądownictwa, członkami której są między innymi Minister Sprawiedliwości i przedstawiciel Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Organy te powinny mieć na uwadze, że ich działania lub zaniechania wpływają na karierę zawodową asesorów, a przede wszystkim na prawo każdego obywatela do sprawnego i rzetelnego procesu.

Przepisy regulujące status aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury były wielokrotnie nowelizowane, a niejasna treść kolejnych zmian jest jedną z przyczyn obecnej sytuacji. Za ten stan odpowiada władza polityczna.

Zwracamy się do Pana Ministra Sprawiedliwości i Krajowej Rady Sądownictwa o rozpoczęcie – przy udziale przedstawiciela Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i innych zainteresowanych – rozmów zmierzających do znalezienia rozwiązania, które zagwarantuje obywatelom pełnienie urzędu przez osoby przygotowane do tego należycie pod każdym względem, posiadające gwarancje niezawisłości i właściwości niezbędne do wykonywania służby asesora. Jeżeli jedyną przyczyną sprzeciwu był brak zaświadczeń, którymi asesorzy dysponowali, a jedynie ich nie złożyli wobec zapewnień swych przełożonych, że nie jest to konieczne, należy rozważyć możliwość ponownego rozpatrzenia sprawy na podstawie art. 45 ust. 1 ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.


Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Dziennikarz, filozof. Związany z OKO.press od 2016 roku. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Był nominowany do nagród dziennikarskich. Boksuje.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press