Najczęściej wyjeżdżał w delegacje zagraniczne poseł Piotr Apel z Kukiz’15. Najwięcej kosztowała podróż Michał Dworczyka do Australii. Najliczniejsza była wyprawa 15 posłów PO i PiS na międzyparlamentarny mecz piłki nożnej do Turcji

Listę ubiegłorocznych podróży posłów Kancelaria Sejmu przygotowała na wniosek OKO.press. Wynika z niej, że w ciągu roku posłowie odbyli łącznie 680 delegacji. Kosztowały w sumie blisko 3 mln zł.

Tu znajdziesz pełną listę wyjazdów posłów w 2016 r.

Statystyka nie jest porażająca: na posła przypada średnio półtorej podróży i budżet w wysokości 6,3 tys. zł. Ale są posłowie, którzy wyjeżdżają za granicę znacznie częściej niż pozostali. I wyjazdy, które kosztują znacznie więcej niż inne.

Sprawdziliśmy dokąd podróżowali posłowie w ubiegłym roku i ile to kosztowało.

Parlamentarni dyplomaci

Najczęściej wyjeżdżali za granicę posłowie PiS – łącznie 399 razy. Na drugim miejscu znalazła się PO – ze 144 podróżami. Dalej Kukiz’15 (65 wyjazdów) i Nowoczesna (44 wyjazdy). Tylko 23 razy korzystali z zagranicznych delegacji posłowie PSL.

Taka statystyka wynika przede wszystkim z liczby posłów w poszczególnych klubach, ale także z funkcji pełnionych przez nich w rozmaitych ciałach sejmowych. Posłowie PiS jeździli więc najczęściej, bo jest ich najwięcej, a w dodatku to głównie oni szefują komisjom sejmowym, grupom parlamentarnym itd. – które delegują posłów do udziału w rozmaitych konferencjach międzynarodowych i spotkaniach parlamentarzystów z różnych państw.

Najwięcej podróży zagranicznych – aż 18 –  odbył w 2016 r. poseł Piotr Apel z Kukiz’15. To prawie 1/3 łącznej liczby delegacji posłów tego klubu. Za podróże Apela Kancelaria Sejmu zapłaciła blisko 81 tys. zł. Wyjeżdżał m.in. do Wiednia na Zgromadzenie Parlamentarne OBWE, na sesję parlamentarną do Gruzji i do Waszyngtonu na konferencję poświęconą utworzeniu Międzyparlamentarnej Koalicji Wspólnoty Demokracji.

13 podróży Killiona Munyamy z PO kosztowało budżet państwa prawie 70 tys. zł. Poseł odwiedził w 2016 r. m.in.: Sztokholm (uczestniczył w posiedzeniu Komisji ds. Równości i Niedyskryminacji), Lusakę i Livingston (w ramach misji gospodarczej do Zambii) i Nowy Jork (na zaproszenie Stałego Przedstawicielstwa RP).

Poseł Munyama tłumaczy, że do Zambii poleciał w związku z tym, że przewodniczy Zespołowi Parlamentarnemu ds. Afryki oraz Polsko-Zambijskiej grupie bilateralnej w Sejmie RP. – Podczas misji odbyły się spotkania z zambijskimi ministrami energetyki, rolnictwa, finansów, zdrowia i handlu – wyjaśnia poseł PO. – Głównym punktem programu podczas pobytu misji w Lusace było Forum Biznesu i spotkania B2B polskich i zambijskich partnerów. Efekty wizyty? Ustalenia dotyczące dalszej współpracy.

Poseł Krzysztof Truskolaski z Nowoczesnej wyjeżdżał w delegacje zagraniczne 9 razy, kosztowały łącznie blisko 70 tys. zł. Był m.in.: w Nowym Jorku podczas obrad Komisji ds. Stosunków Zewnętrznych oraz kilkukrotnie w Paryżu i Reykjaviku, na obradach Komisji ds. Politycznych i Demokracji.

Kierunek? Głównie Europa

W ubiegłorocznych podróżach posłowie najczęściej obierali kierunek zachodni. Francję, Niemcy i Belgię odwiedzili łącznie 74 razy. 19-krotnie byli w USA, 12-krotnie w Wielkiej Brytanii.

Wschodnich sąsiadów odwiedzali znacznie rzadziej. Wyjątkami były tu wyjazdy na Ukrainę (gdzie posłowie gościli 29 razy), na Litwię (16 razy) i do Gruzji (13 razy).

Nie zabrakło także bardziej egzotycznych podróży. Poseł Jacek Żalek z Polski Razem odwiedził Katar. Posłanki Izabela Kloc i Marzena Kruk z PiS gościły w Zambii. Bożena Kamińska z PO spędziła tydzień w Kenii i Tanzanii. A posłowie Jerzy Materna i Kazimierz Matuszny z PiS i Paweł Pudłowski z Nowoczesnej polecieli do Guadalajary w Meksyku na Międzynarodowy Kongres Astronomiczny.

Najdroższe podróże: Australia i USA

Najkosztowniejszy pojedynczy wyjazd posła, to wizyta Michała Dworczyka z PiS w Sydney i Melbourne. Na początku grudnia 2016 roku spotykał się tam z liderami organizacji polonijnych. Łączny koszt podróży wyniósł 29,2 tys zł. Z kolei 2-dniowy pobyt Marka Opioły z PiS w Waszyngtonie na Dorocznym Parlamentarnym Forum Transatlantyckim kosztował 21,7 tys. zł.

Najwięcej kosztowały budżet państwa podróże posłów do Stanów Zjednoczonych. Za pobyt obserwatorów wyborów prezydenckich w USA – w Waszyngtonie i Filadelfii Kancelaria Sejmu zapłaciła łącznie ponad 129 tys. zł. Wśród posłów-obserwatorów znaleźli się: Sławomir Nitras z PO, Jan Łopata z PSL, Grzegorz Furgo z Nowoczesnej, Grzegorz Schreiber z PiS i Elżbieta Borowska z Kukiz 15. Każdy z posłów spędził w USA 6 dni.

12-osobowa delegacja posłów wyjeżdżała 4-krotnie na 5-dniowe posiedzenia Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w Strasburgu. Wyjazdy posłów na sesje ZPRE kosztowały – w zależności od tego czy polecieli wszyscy delegaci, czy nie – od 65,6 tys. zł do 86 tys. zł.

Przedstawiciele Sejmu biorą jednak udział nie tylko w misjach dyplomatycznych i obradach ważnych ciał i instytucji międzynarodowych.

Na początku maja 2016 r. 15 posłów wzięło udział w Międzyparlamentarnym Meczu Piłki Nożnej w Turcji. Koszt? Blisko 59 tys. zł

W składzie sejmowej drużyny piłkarskiej znaleźli się głównie posłowie PiS i PO, m.in.: Patryk Jaki, Marek Ast, Ireneusz Raś i Arkadiusz Myrcha.

Infografiki: Martyna Rusjan.


Abonament na wolność słowa:


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym