Prof. Marcin Matczak apeluje: "Nie pozwólmy PiS wykorzystać politycznie decyzji Sądu Najwyższego. Należy mocno podkreślić: Sąd Najwyższy NIE potwierdził, że Julia Przyłębska została wybrana legalnie, NIE stwierdził także, że sąd cywilny nie ma prawa oceniać wyboru prezesa Trybunału Konstytucyjnego"

Prof. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego* komentuje decyzję  Sądu Najwyższego z 12 września 2017 o odmowie udzielenia odpowiedzi na pytanie prawne dotyczące legalności wyboru Julii Przyłębskiej jako sędzi TK.

„Sąd Najwyższy rozstrzygnął sprawę inaczej niż myśleliśmy – zamiast rozważać, czy sądy cywilne mogą oceniać, czy Julia Przyłębska została powołana prawidłowo, wskazał, że żaden prezes TK nie może być stroną w sprawie cywilnej, więc nie ma sensu rozstrzygać tego, jak został powołany.

Prezes nie może być stroną, bo stroną może być albo Trybunał, albo osoba fizyczna, np. Andrzej Rzepliński albo Julia Przyłębska.

Należy mocno podkreślić: SN nie potwierdził, że Julia Przyłębska została wybrana legalnie, nie stwierdził także, że sąd cywilny nie ma prawa tego oceniać”.

Prof. Matczak, który jest wybitnym specjalistą w teorii prawa przestrzega:

Decyzja SN jest apolityczna, ale będzie wykorzystana politycznie przez PiS. Politycy będą twierdzić, że SN potwierdził ich racje. Nie potwierdził i nie pozwólmy tej decyzji politycznie wykorzystywać.

Decyzja  SN nie zamyka drogi, aby w innej sprawie, na przykład w sporze pracowniczym pomiędzy TK a zwolnionym pracownikiem, sąd oceniał legitymację Julii Przyłębskiej do reprezentowania Trybunału.

* Prof. dr hab. Marcin Matczak – polski prawnik, doktor habilitowany nauk prawnych, specjalista w zakresie teorii prawa, profesor nadzwyczajny na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Zasiada w Radzie Programowej Archiwum im. Wiktora Osiatyńskiego.* 


* Archiwum Osiatyńskiego to „żywe archiwum” – obywatelskie centrum analiz prawnych oraz społeczność ludzi zaangażowanych w budowanie Polski praworządnej, w której władza działa w granicach prawa, dla dobra publicznego, przestrzegając praw i wolności obywatelskich oraz zobowiązań międzynarodowych.

Portal Archiwum Osiatyńskiego rusza jesienią 2017.  Już teraz śledź Archiwum Osiatyńskiego w mediach społecznościowych: TwitterFacebookLinkedin i zapisz się do newslettera.


Opłać abonament na wolność słowa


Popularne:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym