"Sędziowie kontrolowani przez polityków mogą złamać życie Tobie. Dlatego bronimy wolnych sądów" - zamierza powiedzieć dziś pod Pałacem Prezydenckim prof. Marcin Matczak, filozof prawa Uniwersytetu Warszawskiego, członek Rady Programowej Archiwum Osiatyńskiego

„Często złamanie konstytucji wydaje nam się odległe od naszego codziennego życia – kiedy projekt prezydencki łamie konstytucję, bo skraca konstytucyjnie chronioną kadencję członków KRS, możemy wzruszyć ramionami: co mnie to obchodzi? Ktoś po prostu traci pracę, traci swój urząd. Co mnie obchodzi, że złamanie konstytucji oznacza w tym przypadku złamanie czyjegoś prawa do pełnienia społecznej funkcji – ochrony niezależności sądów. To takie dalekie od codziennego życia” – pisze prof. Marcin Matczak. Jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, filozofem prawa i członkiem Rady Archiwum Osiatyńskiego.

Ten komentarz profesor zamierza wygłosić dziś, 24 listopada 2017, podczas demonstracji pod Pałacem Prezydenckim o 19. Za jego zgodą publikujemy ten tekst w OKO.press.


Kiedy ten sam projekt łamie Konstytucję, bo skraca kadencję I Prezes Sądu Najwyższego, także mogę wzruszyć ramionami – to, że złamano właśnie czyjeś prawo do kierowania Sądem Najwyższym nie ma żadnego związku z moim życiem. Czyżby?

A kiedy projekt prezydencki łamie Twoje prawo do zaufania wyrokowi sądu, bo pozwala na życzenie grupy posłów albo Ministra Ziobry na nowo rozpatrzeć Twoją sprawę, którą wygrałeś 15 lat temu? Czy łamie to Twoje prawo do spokoju i możliwości planowania swojego życia? Kiedy projekt umożliwia przejąć politykom kontrolę nad legalnością wyborów, to czy łamie to Twoje prawo do wybrania na swojego przedstawiciela tego, kogo chcesz?

Każde złamanie konstytucji jest złamaniem człowieka. Projekty prezydenckie łamią konstytucję, bo pozwalają przejąć politykom pełną kontrolę nad sądami i sędziami, a te sądy i ci sędziowie, kontrolowani przez polityków, mogą złamać życie Tobie – mogą na zamówienie polityczne zabrać Ci firmę, mogą na zamówienie polityczne zabrać Ci dziecko, mogą Cię na polityczne zamówienie zniszczyć. Dlatego, kiedy bronimy wolnych sądów, nie bronimy jakichś »innych« – sędziów czy prezesów. Bronimy tak naprawdę siebie.

Brońmy zatem. Nie dajmy złamać Konstytucji, nie dajmy siebie złamać. Niezłomnie protestujmy, zaczynając dzisiaj w całej Polsce, i pod Pałacem Prezydenckim o 19.00, gdzie mam zamiar powiedzieć to, co powyżej napisałem.



Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym