"Czy UJ otworzy gościnne podwoje przed Belzebubem?", martwi się Barbara Nowak, kuratorka oświaty - ta sama, która chciała nagrodzić kibiców Legii za oprawę z małym powstańcem z pistoletem przy głowie. Teraz protestuje przeciwko wykładowi znanego i cenionego na świecie naukowca Daniela Dennetta. Zapytaliśmy o opinię znawcę filozofii prof. Dennetta

Barbara Nowak, o której OKO.press pisało już kilka razy, zaprotestowała przeciw wykładom prof. Daniela Dennetta, filozofa, kognitywisty, badacza umysłu. I ateisty, który bada religie. Profesor od lat prowadzi dyskusję ze środowiskami katolickimi. Może dlatego nie budzi ich strachu czy niechęci i został zaproszony na konferencję, którą współorganizował m.in. Katolicki Uniwersytet Lubelski (Wydział Filozofii i Kognitywistyki) i UMCS (Wydział Filozofii).

  • więcej o konferencji w Lublinie

    Konferencja w Lublinie „Avant. Trends in Interdisciplinary Studies”, w 2017 roku pod hasłem Understanding Social Cognition, odbywała się już po raz trzeci. Brali w niej udział naukowcy z całego świata, także z Polski. Współorganizatorami byli: Ośrodek Badań Filozoficznych, Instytut Filozofii UMCS, Wydział Filozofii i Kognitywistyka KUL, Uniwersytet Villanova, Instytut Filozofii i Socjologii PAN oraz Centrum Spotkania Kultur w Lublinie.

Po konferencji profesor przyjechał do Krakowa, gdzie przyjął go Uniwersytet Jagielloński. To przeraziło małopolska kuratorkę:

I kazało jej zadać dramatyczne pytanie (na które nie udzielimy odpowiedzi, bo wydaje się zbyt oczywista):

Co więcej, kuratorka wystąpiła do uczelni z petycją. Nie wiadomo, czego żądają autorzy petycji – to nie zostało powiedziane. Wiadomo jedynie, że występ Dennetta na UJ budzi żal i sprzeciw Barbary Nowak, a także kilku krakowskich naukowców i działaczy katolickich:

„W murach Audytorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego, w poniedziałek 23 października, ma mieć miejsce wykład amerykańskiego filozofa-celebryty, Daniela Dennetta. Jako jeden z aktywistów tzw. nowego ateizmu prowadzi od lat fanatyczny, skrajnie nietolerancyjny, obskurancki atak na ludzi wierzących. Pomysłodawca „Dnia bluźniercy”, w trakcie którego m.in. wymieniane są egzemplarze Biblii na pisma pornograficzne, został zaproszony na Uniwersytet, który w 1983 roku nadał tytuł doktora Honoris Causa Janowi Pawłowi II! Współorganizatorami spotkania są: Centrum Kopernika (ksiądz Kopernik przewraca się w grobie) oraz Miasto Kraków, a wykład antyreligijnego prowokatora, nadużywającego autorytetu nauki, jest częścią projektu Wielkie Pytania w Krakowie i współfinansowany jest ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Smutne, że tak ważne instytucje promują działalność, której istotą jest właśnie fanatyzm, nienawistna pogarda dla ludzi o odmiennych poglądach. Problemem współczesnego świata nie jest religia – jest nim właśnie fanatyzm, także ten o antyreligijnym ostrzu. Wspieranie tego zjawiska w takim miejscu jak Uniwersytet Jagielloński budzi nasz żal i zarazem zdecydowany sprzeciw”.

O komentarz do petycji poprosiliśmy prof. Marcina Miłkowskiego z Instytutu Socjologii i Filozofii PAN, znawcę filozofii prof. Dennetta, a także tłumacza jego książek:

„To jest jakiś absurd. Prof. Dennett twierdzi, że wartość każdej religii trzeba zbadać, sprawdzić. Nie można zakładać z góry, że dane wyznanie jest dobre lub złe. Czy takie myślenie oznacza, że ktoś jest obskurancki i nietolerancyjny? Profesor piętnuje, owszem, fanatyzm religijny, który może prowadzić do zbrodni, jak każdy fanatyzm, ale nie samą religię. Fakt, że Dennett ma inne poglądy niż pani kurator czy prof. Nowak, nie oznacza, że gardzi ludźmi wierzącymi”.

Prof. Miłkowski przypomina, że Dennett napisał książkę wspólnie ze swoim oponentem, filozofem Alvinem Plantingą „Nauka i Religia. Czy można je pogodzić?”, w której prowadzą ze sobą polemikę.

Prof. Miłkowski: „Nie wiem nic o udziale Dennetta w Dniu bluźniercy, ale sugerowanie, że ma coś wspólnego z „wymienianiem Biblii na pornografięjest skandaliczne. Chciałbym zobaczyć jeden news w mediach, który by o tym mówił”.

Co do samego Dnia Bluźniercy OKO.press także nie mogło znaleźć w internecie wzmianki o tym, że profesor ma cokolwiek wspólnego z tym dniem. Prawdopodobnie ta informacja jest nieprawdziwa.

Rzeczywiście, ten dzień obchodzi się od 2009 roku – 30 września. Ma być wyrazem solidarności z osobami szykanowanymi z powodu religii, promuje wolność słowa. Jego pomysłodawcami są studenci z Center For Inquiry. Dennett bywał tam ze swoimi wykładami, ale nic nie wskazuje na to, by przy okazji wraz ze studentami wymyślił Dzień Bluźniercy. Co bardziej prawdopodobne – nadgorliwej pani kurator Dennett pomylił się z innym znanym ateistą, Richardem Dawkinsem, autorem „Boga urojonego”. CFI i Fundacja im. Richarda Dawkinsa połączyły się w 2016 roku. To także zresztą nie znaczy, że Dawkins z kolei jest pomysłodawcą Dnia Bluźniercy albo wymienia Biblię na pornografię. Ale jego związki ze świętowaniem dnia ateizmu są bliższe.

O petycji małopolskiej kurator dowiedział się też sam Daniel Dennett. Prof. Miłkowski: „Profesor uśmiechnął się i powiedział: To chyba dobrze, bo książka się lepiej sprzeda„.

Poproszony o komentarz przez „Politykę” powiedział: „To nie lada honor, jak mi się wydaje. Zaskakuje mnie to poruszenie. Ale jednej rzeczy jestem niemal pewien. Mało która z osób, które podpisały petycję, przeczytała cokolwiek z tego, co napisałem. Decydowanie o tym, że stanowię zagrożenie i że jestem wredny wobec religii… Gdyby autorzy petycji przeczytali którąś z moich książek, dowiedzieliby się, że jestem w nich uprzejmy, opanowany i obiektywny. Ale wiele osób nie chce, by ich religię traktowano obiektywnie. Moja reakcja na to jest następująca: bardzo mi przykro. Mamy XXI wiek, religia to ważne zjawisko, a wszystkie zjawiska powinniśmy traktować obiektywnie i uważnie. Bo jeśli tego nie zrobimy, możemy nieświadomie wyrządzić wiele krzywdy. Badajmy więc religię już dziś. Usuńmy zasłony. Na bok usuńmy wynikający z tradycji hiperszacunek”.

Wykład profesora był oparty o wydaną właśnie po polsku książkę „Od bakterii do Bacha. O ewolucji umysłów” (jednym z tłumaczy był nasz rozmówca, prof. Marcin Miłkowski).

Jest też bardzo znanym mówcą – bierze udział w konferencjach TED Talk. W ten sposób, zapewne ku utrapieniu kuratorki, trafia przede wszystkim do młodych. Jego wystąpienia można zobaczyć tutaj. 

O interwencjach ideologicznych kuratorki Barbary Nowak czytaj tutaj:


Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym