„Skandaliczna zmiana i powrót do PRL-u” - ocenia sędzia Piotr Gąciarek. „Zamach na gwarancje sądowej kontroli stosowania tymczasowego aresztowania” - mówi adwokat Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan ORA w Warszawie. „To reakcja na nieugiętą postawę sędziów” - uważa prokurator Krzysztof Parchimowicz. W piątek Senat ma przyjąć nowelizację kpk.

Senat proceduje nowelizację kodeksu postępowania karnego, przyjętą przez Sejm 19 lipca 2019. Zawiera ona m.in. rewolucyjną zmianę artykułu 257 kodeksu postępowania karnego, który określa uprawnienia sądu do uchylenia tymczasowego aresztowania.

Dziś po wpłaceniu poręczenia aresztowani wychodzą zza krat. Po zmianie zaproponowanej w nowelizacji, sprzeciw prokuratora sprawi, że tak długo nie będzie można zwolnić aresztowanych, którzy wpłacili kaucję, aż orzeczenie sądu się nie uprawomocni. W praktyce podejrzani będą czekać na orzeczenie sądu drugiej instancji po zażaleniu prokuratora. W Warszawie zdarza się, że trwa to nawet dwa miesiące.

W piątek rano senackie komisje zajmą się ostatnimi poprawkami do ustawy. Później będzie nad nimi głosował Senat. Jeśli senatorowie wprowadzą zmiany, zmienioną ustawę będzie jeszcze musiał zaakceptować Sejm.

Nowa rola prokuratora

Wyjaśnijmy. W obecnym brzmieniu art. 257 sąd może zastosować wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci aresztu, zastrzegając, że podejrzany wyjdzie z aresztu po wpłaceniu kaucji. Prokurator ma obecnie możliwość zaskarżenia tej decyzji do sądu drugiej instancji.

Pełnie brzmienie obecnego Artykułu 257 Kodeksu Postępowania Karnego

Wyłączenie stosowania tymczasowego aresztowania

§ 1. Tymczasowego aresztowania nie stosuje się, jeżeli wystarczający jest inny środek zapobiegawczy.
§ 2. Stosując tymczasowe aresztowanie, sąd może zastrzec, że środek ten ulegnie zmianie z chwilą złożenia, nie później niż w wyznaczonym terminie, określonego poręczenia majątkowego; na uzasadniony wniosek oskarżonego lub jego obrońcy, złożony najpóźniej w ostatnim dniu wyznaczonego terminu, sąd może przedłużyć termin złożenia poręczenia.

PiS dodał w nowelizacji do artykułu 257 nowy paragraf 3:

„Jeżeli prokurator oświadczy, najpóźniej na posiedzeniu po ogłoszeniu postanowienia wydanego na podstawie § 2, że sprzeciwia się zmianie środka zapobiegawczego, postanowienie to, w zakresie dotyczącym zmiany tymczasowego aresztowania na poręczenie majątkowe, staje się wykonalne z dniem uprawomocnienia”.

RPO wnioskuje o uchylenie noweli

Proponowaną zmianę art. 257 kodeksu postępowania karnego skrytykował Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Adam Bodnar i w piśmie do przewodniczącego komisji sprawiedliwości Senatu wniósł 30 lipca o jej uchylenie.

Proponowane rozwiązane „dalece wkracza w prawa obywatelskie, w tym prowadzące do przedłużenia stosowania wobec podsądnego tymczasowego aresztowania w sytuacji, gdy sąd I instancji doszedł do przekonania, że zastosowanie poręczenia majątkowego jawi się jako wystarczające dla prawidłowego zabezpieczenia postępowania” – ocenia Rzecznik Praw Obywatelskich.

O komentarz do noweli art. 257 kodeksu postępowania karnego poprosiliśmy sędziego, adwokatkę oraz prokuratora.

To zamach na prawa obywateli

Sędzia Piotr Gąciarek

z Sądu Okręgowego w Warszawie, wiceprezes Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, od 18 lat orzeka w sprawach karnych:

„Zmiana artykułu 257 kodeksu postępowania karnego jest skandaliczna. Stawia prokuratora nad sędzią. Umożliwia prokuratorom, a przez to i władzy politycznej, kontrolowanie postępowania karnego.

Wracamy do PRL-u, do sytuacji, którą udało się zmienić dopiero 4 sierpnia 1996 roku, gdy weszła zmiana w kodeksie postępowania karnego, oddając stosowanie aresztu w wyłączną kompetencję sądów.

Teraz prokurator ma decydować, czy postanowienie sądu będzie wykonane.

Sprzeciwia się to fundamentalnej zasadzie procesu karnego, że wymierzanie sprawiedliwości należy do sądu i to sąd kontroluje decyzje prokuratora, a nie odwrotnie.

Negatywnie wpływa to na podstawowe prawa obywateli. Jeśli komuś stawia się zarzuty, to sąd decyduje, czy ta osoba pójdzie do aresztu, czy wyjdzie za poręczeniem. Decyzję sądu pierwszej instancji kontroluje sąd drugiej instancji. Nie prokurator, który jest stroną w postępowaniu.

Mamy do czynienia z zamachem  na podstawową zasadę równości stron w postępowaniu karnym.

Propozycja zmian w artykule 257 kodeksu postępowania karnego wpisuje się w bardzo niebezpieczną tendencję.

Wcześniej pojawiał się kuriozalny pomysł, tymczasowo zarzucony, że prokurator może wybierać sąd właściwy do czynności w postępowaniu przygotowawczym. Prokurator mógłby na przykład szukać sądu z przychylnym sędzią, który przedłuży tymczasowe aresztowanie  podejrzanego.

Nie mam wątpliwości, że prokuratorzy będą wykorzystywać swoje nowe, szerokie uprawnienia. Niezależni i odważni prokuratorzy są w mniejszości. Prokuraturę spacyfikowano. Prokuratorzy będą wykonywać polecenia służbowe i wnosić sprzeciw wobec postanowień sądów o zastosowaniu poręczenia”.

Adwokat Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska

specjalizująca się w sprawach karnych, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie:

„To zamach na gwarancje sądowej kontroli stosowania tymczasowego aresztowania.

Proponowana zmiana wprowadzona bez konsultacji ze środowiskami prawników praktyków, w niebezpieczny sposób wzmacnia rolę prokuratora w postępowaniu.

Nieznana instytucja zastosowania »sprzeciwu« prokuratora stoi także w sprzeczności z zasadą niezwłocznej wykonalności postanowień sądów.

Niezawisły sąd ma gwarantować obiektywną ocenę konieczności lub niestosowania środka izolacyjnego w postaci aresztu.

Natomiast według proponowanego rozwiązania prokurator, który jest stroną postępowania, będzie mógł kontrolować decyzje sądu o odstąpieniu od aresztu, aż do czasu decyzji sądu drugiej instancji!

Takie rozwiązanie to powrót do słusznie minionych czasów, kiedy o aresztach decydował prokurator, nie sąd. To fatalne rozwiązanie. Wydaje się niezgodne z Konstytucją oraz Europejską Konwencją Praw Człowieka. Będzie sprzyjać nadużyciom.

Badania Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka pokazują, że instytucja aresztu jest w Polsce nadużywana. Jeśli projektowane uregulowanie wejdzie w życie,  prokurator na pewno będzie składał sprzeciw od każdej decyzji sądu o zastosowaniu poręczenia majątkowego w miejsce aresztu.

Prokuratorzy będą mogli decydować o dalszym pozostawieniu podejrzanych w areszcie, przynajmniej do czasu rozpoznania zażalenia.

Dotychczasowe przepisy są wystarczające. Prokurator może skorzystać  z instytucji wniosku o wstrzymanie wykonania postanowienia sądu.

Tylko sąd może kontrolować i ocenić decyzje o pozbawieniu wolności osób zatrzymanych, podejrzanych i oskarżonych. Nie prokurator.

Wypowiadam się z perspektywy obrońcy, ale myślę, że prokuratorzy liniowi dostrzegają, że rozwiązanie to narusza granice decyzji zarezerwowanych wyłącznie dla sądu”.

Prokurator Krzysztof Parchimowicz

szef stowarzyszenia Lex super omnia:

„Proponowany przepis jest zbędny. Wystarczą uprawnienie prokuratora do złożenia wniosku o wstrzymanie wykonania orzeczenia, co jest dopuszczalne na gruncie obowiązujących przepisów.

Niezależny prokurator, który wie co robi i nie boi się odpowiadać za swoje decyzje, po wysłuchaniu postanowienia sądu może szybko podjąć takie działanie i wziąć za nie odpowiedzialność.

Wszystkie zmiany zwiększające zakres uprawnień prokuratora w postępowaniu sądowym – te, które już przeszły, projektowane oraz pojawiające się w debacie publicznej – oceniam jako niepotrzebne.

Wprowadzanie takich zmian jest efektem nieugiętej postawy sędziów w obronie swojej niezawisłości.

Podobne pomysły zmierzają ku temu, aby prokurator, podległy obecnie władzy politycznej, podejmował istotne dla praw i wolności obywateli decyzje”.

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Pisze o prawie i polityce. Koordynuje Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland.


Komentarze

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press