0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Julia Theus / OKO.pressFot. Julia Theus / O...

Osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie protestowali w środę 3 kwietnia 2024 roku przed Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu pod hasłem: „Wiosna osób z niepełnosprawnościami”. Domagają się usprawnienia funkcjonowania systemu świadczenia wspierającego i wprowadzenia usług asystencji osobistej. A tym samym spełnienia Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych.

Polska ratyfikowała ją w 2012 roku. Ma poprawić sytuację osób niepełnosprawnych poprzez umożliwienie im rzeczywistego korzystania ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności na równi z innymi osobami. Teraz osoby, które nie są zdolne do samodzielnej egzystencji:

  • nie są w stanie wyżyć z renty socjalnej,
  • nie mają dostępu do stałej i skoordynowanej opieki wytchnieniowej (tylko do krótkotrwałych programów),
  • zmagają się z brakiem asystentów,
  • mają ograniczony dostęp do zabiegów rehabilitacyjnych finansowanych przez NFZ,
  • a państwo stale i systemowo nie przestrzega Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, według której powinno zagwarantować im niezależne życie.

„Jest nas tu niewielu, bo osobom z niepełnosprawnością trudno dotrzeć na miejsce protestu. Nie dojechałbym, gdyby nie asystent osobisty, który ułatwia mi codzienne życie” – mówi OKO.press jeden z protestujących Łukasz Orylski z porażeniem czterokończynowym. „Na dłuższe dystanse korzystam z wózka inwalidzkiego. Z racji niepełnosprawności rąk nie umiem sam obsłużyć swojego wózka, dlatego potrzebuję kogoś, kto mi pomoże. Bez tej osoby nie wyszedłbym z domu. Wiele osób chciałoby tu być, ale przez bariery transportowe czy brak asystenta osobistego, nie może”.

"Walczymy o to, by nie tylko z urzędów warszawskich, kancelarii prezydenta czy premiera, ale też od władz wojewódzkich, poszedł przekaz, że spełnienie

postulatów osób z niepełnosprawnościami jest kluczowe.

Do tej pory świadomość wagi problemu jest zbyt mała. Zarówno wśród osób decyzyjnych, jak i w opinii publicznej" – mówi Orylski.

Mężczyzna na wózku inwalidzkim
Łukasz Orylski podczas protestu osób z niepełnosprawnościami przed Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu ze swoją asystentką osobistą. Fot. Julia Theus

Wielkopolska opóźniona ze świadczeniem wspierającym

Protestujący zwracali uwagę na problemy, z jakimi zmagają się osoby, które ubiegają się o świadczenie wspierające w Wielkopolsce.

Przypomnijmy. 1 stycznia 2024 roku weszła w życie ustawa o świadczeniu wspierającym: takim, które osoby z niepełnosprawnościami dostaną nie ze względu na „niezdolność do”. Ale po to, by mogły niezależnie żyć. Wysokość świadczenia uzależniona jest więc od tego, jakiego wsparcia konkretna osoba potrzebuje.

Jest to rewolucyjna zmiana przygotowana jeszcze przez rząd PiS.

  • Nowe świadczenie może wynieść od 636 zł do 3495 zł miesięcznie,
  • do tego znika zakaz pracy dla rodziców opiekujących się dziećmi z niepełnosprawnościami;
  • Jeśli w rodzinie jest dwoje dzieci z niepełnosprawnością, to rodzice otrzymują dwa świadczenia – a nie jedno, jak do tej pory;
  • w końcu osoby, które zrezygnowały z pracy, by zająć się osobami, które utraciły sprawność jako dorośli (np. starzejącymi się rodzicami), mają prawo do wsparcia. To wykonanie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2014 roku (od tamtego czasu wiadomo było, że różnicowanie wsparcia: tam, gdzie niepełnosprawność powstała w dzieciństwie – więcej, a tam, gdzie w wieku dorosłym – mniej, jest niekonstytucyjne).

Zmiana budzi jednak ogromne emocje. Głównie dlatego, że nie była konsultowana i wiele osób nie wie, czego się spodziewać. Czy na przykład w wyniku reformy nie stracą świadczeń. Poprzedni pełnomocnik rządu ds. osób z niepełnosprawnościami Paweł Wdówik brak konsultacji tłumaczył brakiem czasu. Było to jednak złamanie postanowień ratyfikowanej przez Polskę Konwencji o prawach Osób z Niepełnosprawnościami. Ta jasno stwierdza, że przepisy dotyczące osób z niepełnosprawnościami muszą być z nimi konsultowane.

„Liczymy na komisję w pierwszej połowie roku”

„Świadczenie wspierające działa najsłabiej w Wielkopolsce. Złożyłem 2 stycznia 2024 wniosek o otrzymanie świadczenia w systemie i dostałem tylko potwierdzenie odbioru wniosku. Nie znam daty posiedzenia komisji w mojej sprawie. W podobnej sytuacji znajdują się moi znajomi z Poznania. Tymczasem w innych województwach, na przykład w województwie mazowieckim czy pomorskim, niektóre osoby dostają już decyzje dotyczące wypłacenia świadczenia wspierającego” – mówi Orylski. „Liczymy, że w pierwszej połowie roku dostaniemy chociaż termin posiedzenia komisji oceniającej poziom wsparcia”.

„W Wielkopolsce nie ma odpowiedniej liczby osób i punktów oceniających poziom wsparcia dla osoby z niepełnosprawnościami. Wydanie świadczenia wspierającego trwa tu najdłużej” – mówi OKO.press Natalia Małyszka-Łukomska, organizatorka protestu #2119 w Poznaniu. To oddolny ruch społeczny, który tworzą osoby z niepełnosprawnością, ich opiekunowie i opiekunki i osoby sojusznicze. Jego nazwa pochodzi od kwoty 2119 zł, czyli wysokości świadczenia pielęgnacyjnego dla opiekuna osoby niepełnosprawnością.

Protestujący spotkali się w środę 3 kwietnia z wojewodą wielkopolską Agatą Sobczyk. W spotkaniu brała też udział Katarzyna Kosecka, organizatorka ogólnopolskiego protestu osób z niepełnosprawnościami.

„Urząd Wojewódzki poinformował nas, że wie o problemie i podjął kroki, by zasilić służby, usprawnić system i skrócić czas oczekiwania na świadczenie wspierające. Obiecał, że zatrudni do oceny poziomu wsparcia więcej osób” – mówi Małyszka-Łukomska.

ludzie idą z transparentem w obronie praw osób z niepełnosprawnościami
Protest osób z niepełnosprawnościami przed Urzędem Wojewódzkim 3 kwietnia 2024 w Poznaniu. Fot. Julia Theus

„Rozmawiamy też z wojewodą o asystencji osobistej. Bo projekt ustawy przygotowany przez prezydenta Andrzeja Dudę nadaje się do kosza. Potrzebujemy projektu, który uwzględni głos środowiska osób z niepełnosprawnościami i przyjęcia merytorycznych zmian, które proponujemy” – mówi Małyszka-Łukomska.

„Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami mówi o prawie do niezależnego życia. Asystencja osobista jest realizacją tego prawa”. Protestujący walczą o to, by wprowadzić to rozwiązanie na poziomie ustawowym.

„Tylko dzięki temu, że jest ze mną moja asystentka, mogłem się tu pojawić. Z programu asystencji osobistej korzystam od 2019 roku, ale wiem, że kwestię asystencji osobistej trzeba uregulować ustawowo. Osoby z niepełnosprawnościami będą miały większą liczbę godzin i program dotrze do większej liczby osób” – mówi Łukasz Orylski.

Program asystencji osobistej

Asystencja osobista ma zapewniać osobom z niepełnosprawnościami niezależne życie – zgodnie z artykułem 19 Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. To w istocie absolutne minimum: prawo do wyborów i kontroli nad swoim codziennym życiem w sposób, jaki osoby pełnosprawne biorą za oczywisty. Asystenci osobiści wspierają osoby z niepełnosprawnościami w codziennych czynnościach. Mogą one dzięki temu pracować, uczestniczyć w życiu społecznym i w rozrywce. Podejmować decyzje i realizować je ze wsparciem asystenta.

Ustawę Kancelaria Prezydenta przedstawiła środowisku po dwóch latach pracy. Wcześniej, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Paweł Wdówik zapowiadał, że wejdzie w życie od przyszłego roku.

Problem polega jednak na tym, że projekt powstawał bez konsultacji ze środowiskiem osób z niepełnosprawnościami:

Przeczytaj także:

Ustawa o asystencji powinna być priorytetem rządu i jest najpilniejszą zmianą, która powinna zostać wdrożona. W rozmowie z OKO.press mówiła o tym dr Monika Zima-Parjaszewska. Ustawę o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnością rząd Tuska zapowiedział w umowie koalicyjnej. „By wprowadzić usługę jako rozwiązanie systemowe od stycznia 2025 roku, już powinniśmy szkolić przyszłych asystentów. To się nie dzieje” – mówi dr Monika Zima-Parjaszewska, prezeska Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.

;

Udostępnij:

Julia Theus

Dziennikarka, absolwentka Filologii Polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, studiowała też nauki humanistyczne i społeczne na Sorbonie IV w Paryżu (Université Paris Sorbonne IV). Wcześniej pisała dla „Gazety Wyborczej” i Wirtualnej Polski.

Komentarze