Już tylko jedna czwarta Polek i Polaków chciałaby reformy edukacji w wersji min. Zalewskiej - na całego, od września. Po raz pierwszy w historii badań postaw wobec gimnazjów padł remis: za i przeciw po 44 proc.

W sondażu IPSOS dla OKO.press drugi raz postawiliśmy pytanie, co zrobić z reformą edukacji, która wywraca do góry nogami cały system szkolny. Pytaliśmy: „Sejm przegłosował wprowadzenie od września 2017 r. reformy edukacji min. Anny Zalewskiej. Czy Pana/Pani zdaniem:

  • reforma powinna zostać wprowadzona we wrześniu zgodnie z planem rządu;
  • powinna zostać przesunięta o rok i ponownie przedyskutowana;
  • taka reforma nie powinna być w ogóle wprowadzana.

Czy reforma edukacji powinna zostać: wprowadzona od września (kolor fioletowy), przesunięta o rok (zielony), w ogóle nie powinna być wprowadzana (czerwony)

Odpowiedzi w proc. w grudniu 2016 (jaśniejszy kolor) i w marcu 2017 (ciemniejszy)

Reforma od września, jak chce rząd
 
Przełożyć o rok i przedysktuować
 
Wcale nie wprowadzać

Jak widać na wykresie, od grudnia 2016 do marca 2017 ubyło o 5 pkt proc. zadeklarowanych zwolenników i zwolenniczek reformy i jest ich w tej chwili mniej niż wyborców PiS (32 proc. w tym samym, marcowym sondażu).

Oczywiście wśród wyborców PiS odsetek obrońców reformy jest najwyższy, ale wynosi tylko 59 proc.

Kolejne miejsca na liście poparcia min. Zalewskiej zajmują wyborcy:

  • Wolności – 26 proc.;
  • PSL – 24 proc.;
  • Kukiz 15 – 21 proc.;
  • SLD – 11 proc.;
  • Nowoczesnej – 8 proc.;
  • Razem – 7 proc.;
  • PO – 4 proc.

Interesująca jest zależność od wieku badanych.

Ci, którzy poznali na własnej skórze wprowadzony w 1999 roku ustrój szkolny – czyli uczyli się w gimnazjach – są najbardziej niechętni zmianom. Badani w wieku 18-24 lata popierają Zalewską tylko w 17 proc., w wieku 25-29 – w 21 proc.

Gimnazja – pierwszy remis od 1999 roku

Już po raz trzeci w sondażach OKO.press zapytaliśmy o stosunek do gimnazjów. Polska opinia publiczna w ocenie gimnazjów cechowała się silnym konserwatyzmem, podtrzymywanym przez polityków różnych opcji, często idealizujących swoje licealne wspomnienia.

W sondażu IBRiS tuż przed wyborami (15–16 października 2015) przeciwników gimnazjów było aż 68 proc., we wcześniejszych sondażach (np. SW Research) przeciw była zwykle więcej niż połowa, a za – jedna trzecia lub mniej. Wbrew wynikom badań pokutowały stereotypy, że w gimnazjach dochodzi do największej przemocy (nieprawda – wyższa jest w szkołach podstawowych), że nauczyciele/ki nie radzą sobie z młodzieżą w trudnym wieku (przeciwnie, wypracowywali dobre sposoby na okres burzy hormonów), że gimnazja zwiększają nierówności w edukacji (jest odwrotnie).

Reformatorom spod znaku PiS udało się naruszyć tę trwałą antygimnazjalną postawę, zapewne dlatego, że rodzice zaczynają się konfrontować ze skutkami ich likwidacji, a poza tym mocno brzmi głos protestu samych nauczycieli gimnazjalnych, którzy tracą dorobek wielu lat zawodowego życia.

Czy to dobrze (kolor zielony) czy źle (fioletowy), że w ramach reformy edukacji zlikwidowane zostaną gimnazja?

Odpowiedzi w proc. w kolejnych badaniach IPSOS dla OKO.press. Pominięto "trudno powiedzieć"

Także w tym pytaniu uzyskaliśmy wyrazisty dowód, że doświadczenie nauki w gimnazjum wpływa pozytywnie na ich ocenę. W grupie 18-24 latków aż 54 proc. uznało, że likwidacja gimnazjów to zły pomysł (a tylko 38 proc. – że dobry). Wśród najstarszych 60+ krytycznie likwidację gimnazjów oceniło tylko 37 proc.

W sprawie gimnazjów wyborcy PiS są jak skała: 82 proc. likwidację uznaje za dobry pomysł, a tylko 10 proc. za zły. Wśród wszystkich innych badanych jest odwrotnie: 30 proc. za likwidacją, a 56 proc. przeciw.

W elektoracie PO obrońców gimnazjów jest 72 proc., a w Nowoczesnej 67 proc.

Niezadowolenie i strajk

Rosnąca niechęć wobec reformy nie wyraża się jeszcze w powszechnej obronie starego systemu szkolnego, poparcie dla likwidacji gimnazjów jest wciąż znaczące. Ale nawet zwolennicy likwidacji gimnazjów dostrzegają zapewne chaos i pośpiech w reformowaniu edukacji. To nie musi się przełożyć na powszechny odruch protestu, bo władze PiS, na czele z MEN, robią wszystko, by przedstawić sprawę jako przesądzoną, a kuratoria – opanowane przez ludzi lojalnych wobec PiS – prowadzą akcję zastraszania środowiska nauczycielskiego.

Sondaż IPSOS dla OKO.press 17-19 marca, metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1001 osób.

 

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press