Zgodnie z ustawą budżetową na 2018, aż 363 mln zł mają trafić do Instytutu Pamięci Narodowej, o 75 mln więcej niż w 2017. Potraktowaliśmy wydatki na IPN jak walutę, na którą przeliczyć inne pozycje w budżecie państwa. Np. mieszkalnictwo to równowartość czterech IPN-ów, podobnie siły powietrzne, z kolei parki narodowe to marne 0,3 IPN. Zobacz inne

Instytut Pamięci Narodowej nie narzeka na brak pieniędzy. Za środki z płaconych przez nas wszystkich podatków IPN uprawia wszechstronną działalność:

  • zmienia mieszkańcom miast adresy czasem wbrew ich woli (przy okazji usuwając patronów takich jak zamordowani przez nazistów działacze i działaczki ruchu oporu, którzy przed wojną należeli do KPP);
  • wspiera śmiałe projekty urbanistyczne (zburzyć Pałac Kultury i odtworzyć centrum stolicy „zgodnie z tym, jak wyglądało w 1939” – postuluje szef IPN Jarosław Szarek. „Za niemieckie reparacje” – dodaje realistycznie);
  • wprowadza do polszczyzny nowe, oryginalne znaczenia słów („Bohaterem” właśnie został Romuald Rajs „Bury”, którego czyny sam IPN nazwał niegdyś „noszącymi znamiona ludobójstwa”).

Niewątpliwie, i już całkiem bez ironii, IPN-owi zdarza się robić także wartościowe rzeczy. Ale – jak zauważyła „GW” – jego pierwotnie planowany budżet był prawie pięć razy większy niż budżet Polskiej Akademii Nauk, która zajmuje się przecież wszystkimi dziedzinami nauki.

Absurdalnie dużo? Posłowie PiS twierdzą inaczej.

„Wzrost wydatków na IPN jest przejawem tego, że przez minione lata, przez osiem lat, był w sferze budżetowej dyskryminowany. Musimy to naprawić i czynimy to w imieniu narodu polskiego, w imieniu tożsamości tego narodu i w jego interesie” – mówił poseł PiS Stanisław Piotrowicz.

To nieprawda, IPN nigdy nie narzekał na brak środków. Np. w 2012 roku instytut dostał 223 mln zł, a w 2015 – 249 mln.

Najwyraźniej pieniędzy było jednak zbyt mało, skoro w ostatnich dwóch latach wydatki na IPN wzrosły, a w projekcie budżetu zaplanowano prawie 400 mln na IPN. Sejmowa komisja finansów zmniejszyła nieco ten budżet, ale i tak IPN dostanie 75 mln złotych więcej niż w 2017 roku (zapewne, bo Senat może jeszcze wprowadzić poprawki; Sejm ostatecznie przyjmie budżet pod koniec stycznia). Żeby zilustrować, ile PiS chce wydać na swój ulubiony instytut, a ile na inne potrzeby, zestawiliśmy budżet Instytutu Pamięci Narodowej z kilkoma pozostałymi wydatkami państwa.

Innymi słowy: przeliczyliśmy projekt budżetu państwa w 2018 roku na IPN-y.

Kurs wymiany: 1 IPN = 363 mln PLN

(podczas lektury warto pamiętać, że niektóre z zadań są współfinansowane przez samorządy)

Wszystkie wydatki budżetowe państwa –  1094 IPN

Nauka: 17,5 IPN. W tym między innymi:

  • Narodowe Centrum Badań i Rozwoju – 3 IPN
  • Działalność upowszechniająca naukę – 0,2 IPN

Budownictwo i mieszkalnictwo: 3,7 IPN. W tym m.in. :

  • Gospodarka mieszkaniowa – 3,4 IPN
  • Nadzór budowlany – 0,05 IPN

Obrona narodowa: 111 IPN. W tym m.in.:

  • Siły powietrzne – 4 IPN
  • Działalność badawczo-rozwojowa – 2,3 IPN
  • Służba Kontrwywiadu Wojskowego – 0,7 IPN
  • Wojska specjalne – 0,8 IPN

Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego: 10 IPN. W tym m.in.:

  • Szkoły artystyczne – 2,5 IPN
  • Teatry – 0,5 IPN
  • Filharmonie, orkiestry, chóry i kapele – 0,2 IPN
  • Archiwa – 0,3 IPN
  • Muzea – 1,8 IPN
  • Ochrona zabytków i opieka nad zabytkami – 0,3 IPN

Szkolnictwo wyższe: 35,5 IPN. W tym m.in.:

  • Działalność dydaktyczna – 29 IPN
  • Pomoc materialna dla studentów i doktorantów – 4,7 IPN

Środowisko: 1,1 IPN. Tak, to nie pomyłka. W tym m.in:

  • Fundusz ochrony środowiska i gospodarki wodnej – 0,07 IPN
  • Inspekcja ochrony środowiska – 0,06 IPN
  • Generalna dyrekcja ochrony środowiska – 0,055 IPN
  • Regionalne dyrekcje ochrony środowiska – 0,26 IPN
  • Parki narodowe – 0,26 IPN

Sprawy wewnętrzne: 56 IPN. W tym m.in.:

  • Urząd ds Cudzoziemców – 0,1 IPN
  • Centralne Biuro Śledcze Policji – 0,6 IPN
  • Komenda Głowna Policji – 0,8 IPN
  • Jednostki terenowe Policji – 1 IPN
  • Komendy wojewódzkie Policji – 6,2 IPN
  • Komendy powiatowe Policji – 17 IPN

Kilka innych wydatków:

  • Najwyższa Izba Kontroli – 0,8 IPN
  • Sąd Najwyższy – 0,3 IPN
  • Rzecznik Praw Obywatelskich – 0,1 IPN
  • Rzecznik Praw Dziecka – 0,03 IPN
  • Bary mleczne – 0,05 IPN
  • Państwowa Inspekcja Pracy – 0,9 IPN

Skoro wspomnieliśmy o PIP, to warto dodać, że budżet tej instytucji – w aktualnym stanie prac nad budżetem państwa – ma się zmniejszyć w stosunku w stosunku do pierwotnego projektu (i niemal identyczny jak w 2017 roku). Tymczasem w związku z ustanowieniem ograniczenia handlu w niektóre niedziele inspektorzy będą mieć więcej pracy, choć w tej chwili mają jej zbyt dużo za zbyt małe pieniądze.

Zatrudnieni w IPN – a w każdym razie ich spora część, bo pensje szeregowych pracowników w oddziałach IPN niekoniecznie zwalają z nóg  – nie mają takich problemów. Dyrektorzy biur w centrali IPN zarabiają ok. 10 tys. zł brutto. Ostatnio część pracowników dostała podwyżki. Udało się je wygospodarować dzięki „racjonalnej i oszczędnej polityce wydatkowania środków finansowych” – czytamy w oświadczeniu IPN.


Redaktor i dziennikarz OKO.press. Tłumacz literatury. Pisze o polityce społecznej.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym