Patryk Jaki uważa, że Unia Europejska bardziej troszczy się o ochronę środowiska niż o rozwój przemysłu. Portal OKO.press sprawdza, jak to wygląda naprawdę


Dziś Unia jest takim miejscem, w którym zamiast budować przemysł wydaje się pieniądze na jakieś dziwne ideologie o globalnym ociepleniu

Patryk Jaki, "Gość Poranka" TVP Info - 23/05/2016

fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta


Fałsz. Chyba że fabryka, która nie smrodzi, to nie fabryka


Po pierwsze trudno zrozumieć dlaczego wiceminister nazywa przeciwdziałanie globalnemu ociepleniu “ideologią”. Wiemy, że średnia temperatura na świecie rośnie od ponad stulecia, a od pięćdziesięciu lat rośnie szczególnie szybko. 97 proc. naukowców zajmujących się klimatem nie ma wątpliwości, że globalne ocieplenie jest naukowo potwierdzonym faktem oraz że jest ono skutkiem przede wszystkim działalności człowieka.

Globalny wskaźnik zmiany temperatury ('C)

Unia Europejska odpowiedziała na to wyzwanie, w 2000 r. uruchamiając Europejski Program ds. Zmian Klimatu. Przynosi on wymierne rezultaty -w latach 2005-2012 emisja gazów cieplarnianych spadła o prawie jedną piątą. To prawda, że Komisja Europejska wydaje na walkę ze skutkami rozregulowania ekosystemu duże pieniądze: w latach 2014-2020 do tej kategorii zaliczyć można aż jedną piątą budżetu UE, czyli 180 mld euro.

Nie da się tej strategii uznać za dowód, że walka z globalnym ociepleniem odbywa się kosztem budowy przemysłu, ponieważ zwiększanie innowacyjności europejskich gospodarek jest obok ochrony środowiska jednym z podstawowych celów strategii UE.

Ochrona środowiska i rozwój przemysłu mogą iść w parze – produkcja energii odnawialnej oraz wytwarzanie narzędzi produkcji energii odnawialnej to bardzo dynamicznie rozwijające się gałęzie europejskiego przemysłu, które tworzą miejsca pracy i prowadzą do dalszego wzrostu innowacyjności.

Komisja Europejska stara się to wykorzystać, by stymulować rozwój przemysłu przyjaznego gospodarce. W 2012 opublikowała, a w 2014 zaktualizowała program Europejski Renesans Przemysłowy”, którego celem jest doprowadzenie sektora wytwórczego do poziomu produkcji sprzed ostatniego kryzysu ekonomicznego.

Komisja chce, by produkcja przemysłowa stanowiła w 2020 roku aż 20 proc. unijnego PKB – obecnie jest to ok. 15 procent.

Choć strategia zakłada wsparcie sektorów produkujących zielone technologie, to jej wprowadzenie wiąże się poluzowaniem przepisów o emisji gazów cieplarnianych.

Sugerowana przez Jakiego alternatywa jest fałszywa, a w najbliższych latach prawdziwe może być twierdzenie dokładnie przeciwne. Najbardziej adekwatne jest jednak sformułowanie, że Unia Europejska wydaje pieniądze na oba rodzaje działań, a jej celem pozostaje, by te wydatki były tożsame.

Socjolog, absolwent Uniwersytetu Cambridge, analityk Fundacji Kaleckiego. Publikował m.in. w „Res Publice Nowej”, „Polska The Times”, „Dzienniku Gazecie Prawnej” i „Dzienniku Opinii”.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym