0:000:00

0:00

OKO.press ustaliło, że sprawę zawiadomienia na swojego zastępcę, główny rzecznik dyscyplinarny przejął do prowadzenia niedawno. Chodzi o głośne już w środowisku prawników i sędziów zawiadomienie złożone przez prezesa Sądu Okręgowego w Zielonej Górze. Prezes wniósł o rozważenie wszczęcia postępowania wyjaśniającego wobec Przemysława Radzika, który oprócz funkcji zastępcy rzecznika dyscyplinarnego, jest też prezesem Sądu Rejonowego w Krośnie Odrzańskim oraz sądzi tam sprawy. Sąd ten podlega zaś pod Sąd Okręgowy w Zielonej Górze.

Sprawę zawiadomienia opisała poznańska „Gazeta Wyborcza”. Dziennikarz Piotr Żytnicki ujawnił, że prezes zielonogórskiego sądu napisał w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przewinień służbowych przez Radzika, właśnie w związku z pisaniem przez niego uzasadnień do orzeczeń po terminie.

13 uzasadnień po terminie

Wyszło to na jaw podczas wizytacji w jego sądzie. Sędzia wizytator ustalił, że w pierwszych ośmiu miesiącach ubiegłego roku Radzik napisał 33 uzasadnienia do orzeczeń, ale tylko 20 w ustawowym terminie. Pozostałe 13 napisał po terminie, z tym że miał na to zgodę wiceprezes Sądu Rejonowego w Krośnie Odrzańskim Moniki Zawartowskiej. Jest ona podwładną Radzika (prezesem sądu Radzik jest od czerwca 2018). Wizytator – jak pisała „Gazeta Wyborcza” – sprawdził, czy wnioski Radzika o dłuższy termin na napisanie uzasadnień są zasadne. I doszedł do wniosku, że sprawy objęte wnioskami nie były tak obszerne i skomplikowane, by wydłużać ustawowy termin.

Dlatego prezes zielonogórskiego sądu okręgowego wystąpił o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego i ewentualne pociągnięcie do odpowiedzialności Radzika i wiceprezes sądu, która dawała mu zgody na dłuższe terminy na pisanie uzasadnień.

Zawiadomienie trafiło do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu Marioli Głowackiej. I – jak ustaliło Oko.press – to właśnie jej zabrano teraz tę sprawę.

Przełożony wybroni zastępcę?

Głównym rzecznikiem dyscyplinarnym w Warszawie, gdzie trafiło zawiadomienie dotyczące Radzika, jest Piotr Schab. Jego zastępcą jest Przemysław Radzik oraz Michał Lasota. Wszyscy są z nominacji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Nie udało nam się we wtorek ustalić, dlaczego główny rzecznik przejął tę sprawę i kto będzie ją teraz prowadził. Czy Piotr Schab, czy Michał Lasota? Można założyć, że Radzik nie będzie sam sprawdzał siebie. Przejęcie sprawy nie gwarantuje jednak obiektywnego załatwienia.

Bo główny rzecznik i jego zastępcy dali się poznać jako ci, którzy ścigają niepokornych sędziów. Robią im za byle co dyscyplinarki, które mogą doprowadzić do usuwania sędziów z zawodu.

Wątpliwe, by Radzik miał teraz problemy za spóźnione uzasadnienia orzeczeń. Może nawet nie powinno być tej sprawy, bo wielu sędziów w całej Polsce spóźnia się z pisaniem uzasadnień do orzeczeń. Są po prostu zawaleni sprawami.

Sprawę uzasadnień po terminie wywołał jednak sam główny rzecznik dyscyplinarny i jego zastępcy, ścigając innych sędziów za to samo. Zarzuty dyscyplinarne za uzasadnienia po terminie dostała sędzia z Poznania Monika Frąckowiak. Groziły one też sędzi Olimpii Barańskiej-Małuszek z Gorzowa Wielkopolskiego, ale wobec niej wycofano się z zarzutów. Obie sędzie są znane z obrony niezależności sądów i krytyki „dobrej zmiany” w sądach. Jakość ich pracy sprawdzono przy okazji wytaczanych im postępowań dyscyplinarnych, szukając pretekstu, by postawić im zarzuty.

Kto dyscyplinuje dyscyplinujących?

Rozpoznanie zawiadomienia na Radzika przez Mariolę Głowacką z Poznania dawałoby rękojmię tego, że zbada ją rzecznik niezwiązany z Radzikiem. Tylko że Mariola Głowacka sama ostatnio podpadła rzecznikowi dyscyplinarnemu. Nie postawiła ona zarzutów dyscyplinarnych sędziemu Sławomirowi Jęksie z Poznania, który uniewinnił żonę prezydenta Poznania. Jak ujawniliśmy we wtorek, 30 kwietnia, sędzia Głowacka dostała teraz zarzut dyscyplinarny w związku z tą sprawą:

Przeczytaj także:

O wszczęcie postępowania wobec Jęksy pisał do Głowackiej Przemysław Radzik. A zarzut postawił jej teraz drugi zastępca rzecznika Michał Lasota. Rzecznik dyscyplinarny może więc odpuścić sędziom ściganie ich za spóźnione uzasadnienia. Nie tylko z powodu sprawy Radzika. Okazuje się, że szef nowej KRS Leszek Mazur, też spóźniał pisanie uzasadnień, co ujawnił portal Konkret24. W latach 2015-2018 oddał on po terminie 112 uzasadnień do orzeczeń.

Jak pisaliśmy w OKO.press, Przemysław Radzik, choć sam ściga sędziów, ma już w swoim życiorysie wyrok dyscyplinarny związany z oceną jakości jego pracy.

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Przeczytaj także:

Komentarze