Na Światowe Dni Młodzieży urzędy centralne, samorządy i państwowe spółki chcą już wyłożyć łącznie ponad 446 mln zł. A to dopiero część wydatków, bo wielu kosztów imprezy nie da się jeszcze oszacować.

Zobacz infografikę – wydatki na Światowe Dni Młodzieży

Organizator ŚDM – Archidiecezja Krakowska – wszelkie pytania o koszty imprezy i publiczne wydatki na ten cel ucina, odsyłając do komunikatu opublikowanego jesienią 2015 roku. Komitet Organizacyjny ŚDM napisał w nim, że „wydarzenie to jest finansowane ze składek wiernych Kościoła Katolickiego”: datków na tacę, opłat wnoszonych przez pielgrzymów i darowizn.

W komunikacie czytamy także, że władze kościelne oczekują ze strony państwa i samorządów „wyłącznie realizacji tych zadań”, które należą do ich obowiązków.

„Organizator nie może bowiem wyręczać państwa w takich dziedzinach i obszarach aktywności, jak bezpieczeństwo, transport publiczny, kontrola granic UE czy też publiczna służba zdrowia”.

Równocześnie władze kościelne przypominają, że przyjazd papieża Franciszka jest wizytą państwową, co wiąże się ze „stosownymi międzynarodowymi zobowiązaniami” rządu i samorządów. I dodają, że liczą również na „nieodpłatne udostępnienie dla pielgrzymów istniejącej infrastruktury komunalnej”.

Zgodnie z prawem, państwo nie może finansować z publicznych pieniędzy wydarzeń o charakterze religijnym. Jednak według władz kościelnych wydatki związane z realizacją tych wszystkich zadań podczas ŚDM i z udostępnieniem infrastruktury pielgrzymom nie są kosztami imprezy, lecz zwykłego funkcjonowania państwa. Taką samą wykładnię przyjęły w tej sprawie instytucje publiczne.

Jak wyliczył portal OKO.press, na działania związane z organizacją i obsługą ŚDM urzędy centralne, samorządy i państwowe spółki chcą wydać łącznie co najmniej 446 mln zł.

Choć według pierwotnych szacunków Archidiecezji Krakowskiej w wydarzeniu miało uczestniczyć nawet 2,5 mln wiernych (dziś mówi się już o mniej niż 1,8 mln), wyjęto je spod regulacji dotyczących imprez masowych. W przeciwnym razie koszty związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczestnikom musiałby ponieść organizator. Jeszcze za rządów koalicji PO-PSL, w budżecie państwa zarezerwowano 100 mln zł na wydatki, jakie w związku z obsługą ŚDM poniosą służby mundurowe: policja, straż pożarna, straż graniczna, służba celna i BOR.

fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta

Wiosną 2016 rząd PiS przedstawił projekt specustawy o ŚDM, w której zapisano, że państwo zapewni obsługę medyczną uczestników tego wydarzenia. A także dofinansuje: obsługę medialną (dotacje dla PAP, TVP SA, Polskiego Radia i Katolickiej Agencji Informacyjnej), przewozy kolejowe oraz prace melioracyjne i utrzymanie czystości w gminach, na terenie których odbywać się będą ŚDM. Podczas prac nad ustawą ministerstwo finansów apelowało o „wyliczenie skutków finansowych dla poszczególnych zadań” i wskazanie konkretnych źródeł finansowania. Ale projekt trafił do parlamentu bez takich wyliczeń i bez nich został uchwalony.

W uzasadnieniu do ustawy zapisano, że „zadania związane z przygotowaniem ŚDM mają charakter rozproszony i powinny być finansowane w pierwszej kolejności w ramach środków ujętych w budżetach dysponentów poszczególnych części budżetowych, jako zadania statutowe, należące do właściwości poszczególnych ministrów”.

Czyli że urzędy centralne w miarę możliwości mają pokrywać wydatki na ŚDM z własnych budżetów. W dalszej kolejności mogą korzystać z dwóch rezerw budżetowych: ze „Środków na uzupełnienie wydatków związanych z organizacją ŚDM” (w której zapisano 15 mln zł) oraz z „Rezerwy na zmiany systemowe oraz niektóre zmiany organizacyjne” (w której jest prawie 550 mln zł).

Zatwierdzone już wydatki, które mają zostać pokryte z budżetu państwa, to łącznie 148 mln zł. Ale instytucje publiczne, samorządy i spółki, realizujące zadania związane z organizacją ŚDM, na które zgodnie ze specustawą przysługuje dofinansowanie, planują kolejne wydatki – w wysokości 195 mln zł. I tak np. spółka PKP PLK na przygotowanie infrastruktury kolejowej w związku ze ŚDM chce wydać około 51 mln zł, a TVP SA na obsługę medialną imprezy – 31 mln zł. Obie ubiegają się o przyznanie państwowych dotacji.

Fot. Lukasz Krajewski / Agencja Gazeta

Pieniądze na ŚDM wyłożą również ze swoich budżetów samorządy. Według obliczeń portalu OKO.press łącznie co najmniej 103 mln zł. Największa część tej kwoty – prawie 61 mln zł – pochodzić będzie z budżetu Krakowa. Jego władze podkreślały w wydanym niedawno komunikacie, że „miasto nie finansuje organizacji ŚDM”, a jedynie realizuje zadania zapisane w ustawie o samorządzie. W tym samym dokumencie pisały jednak, że „w związku z faktem, że organizacja ŚDM i wizyty papieża Franciszka w Krakowie, wiąże się z większymi nakładami na niektóre zadania własne”, wystąpiły o dofinansowanie z budżetu państwa (kolejnych 100 mln zł). Według deklaracji władz Krakowa „własnymi zadaniami” miasta są np.: przygotowanie noclegów pielgrzymów w szkołach (9,6 mln zł) i wynajęcie 2 tys. przenośnych toalet dla przyjezdnych (2 mln zł).

W podobnym rozkroku stoi wiele innych jednostek samorządowych.

Na przykład władze Częstochowy zapewniły nas, że koszty poniesione przez miasto na imprezy towarzyszące ŚDM „nie przekroczą kilkuset tysięcy złotych”. Jednocześnie urzędnicy przyznali, że w związku z wizytą papieża w mieście, wystąpili do wojewody o dotacje na łączną sumę 11 mln 800 tys. zł.

Spore kwoty na przygotowania do ŚDM wyłoży także Wieliczka – łącznie około 29 mln zł. A na organizację imprez towarzyszących ŚDM i promocję przy okazji tego wydarzenia – Warszawa i małopolski sejmik wojewódzki (po 6 mln zł).

Większość instytucji publicznych i spółek państwowych podkreśla, że nie zna jeszcze całkowitych kosztów związanych z organizacją ŚDM. Wiele deklaruje, że będą je mogły podać dopiero kilka miesięcy po zakończeniu imprezy.

Zobacz pełne zestawienie wydatków na Światowe Dni Młodzieży

Bianka Mikołajewska
Bianka Mikołajewska

Wicenaczelna i szefowa zespołu śledczego OKO.press. Dziennikarka „Polityki” (2000–13), krótko „GW”, a od wiosny 2016 roku - OKO.press. Dziennikarka Roku Grand Press 2016. Laureatka kilkunastu innych nagród dziennikarskich, m.in. Grand Press za dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody Radia Zet im. A. Woyciechowskiego, Nagrody im. Dariusza Fikusa, kilku nagród i wyróżnień SDP (przed jego przejęciem przez dziennikarzy "niepokornych"). Bałucki charakter.


Popularne:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym