0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Regina Skibińska / OKO.pressFot. Regina Skibińsk...

Wycięte drzewa, głębokie rowy, pryzmy piasku i tylko wspomnienie po wąskiej asfaltowej drodze – tak wygląda przebiegający przez północną część Puszczy Białowieskiej kilkukilometrowy odcinek remontowanej drogi Juszkowy Gród – Zwodzieckie, najszybszego dojazdu z puszczańskiej wsi Narewka do powiatowej Hajnówki.

To część planowanej od 10 lat inwestycji Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, która ruszyła na dobre w 2024 roku, na fali licznych remontów okolicznych dróg, w tym prowadzącej do terminalu kolejowego Siemianówka, z którego idzie ruch towarowy za wschodnią granicę.

Dojazd drogą nr 687 z Narewki w kierunku Zwodzieckich jest zamknięty, z wyjątkami dla mieszkańców i, co oczywiste, pracowników budowy. Do wsi można dotrzeć bocznymi drogami, na których tak dużego ruchu dawno nie było – niektórzy mieszkańcy Narewki i okolic jeżdżą tędy też do powiatowej Hajnówki – alternatywą jest trasa przez Puszczę Białowieską, najpierw tzw. drogą narewkowską, a potem drogą 689 – w sumie ok. 40 km. Drogą nr 687 – dwa razy krócej.

Brutalna ingerencja

Inwestycja wygląda na brutalną ingerencję w przyrodę, zwłaszcza że obecnie trwa okres lęgowy ptaków. Widać, że droga będzie szersza niż jeszcze niedawno, gdy pokrywał ją dziurawy asfalt. Wiele drzew poszło pod topór.

Na piasku widać ślady kół i gąsienic ciężkiego sprzętu, a także tropy saren i jeleni. Co parę minut jakiś lokalny kierowca odważa się pomknąć przez piach, wzniecając za sobą tumany pyłu. Od strony Zwodzieckich czeka przygotowany tłuczeń, a na dnie głębokiego i szerokiego rowu zbiera się woda.

plac budowy drogi w lesie
Takie obrazki z budowy nie spodobały się organizacjom przyrodniczym. Fot. Regina Skibińska / OKO.press

— Skala inwestycji jest przerażająca. Według mnie można było ją przeprowadzić w inny sposób. Tę drogę trzeba było odnowić, ale można to było zrobić z mniejszym rozmachem — mówi OKO.press Dawid Kaźmierczak z Fundacji Dzika Polska.

„Nie mamy wątpliwości, że łamane są przepisy prawa i zobowiązania międzynarodowe. Prace prowadzone są w okresie lęgowym ptaków, mimo że decyzja derogacyjna wyraźnie wyłącza takie działania” — napisała w mediach społecznościowych Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot i postraszyła konsekwencjami:

„Droga budowana jest z naruszeniem standardów ochrony przyrody, więc nie może być finansowana ze środków Unii Europejskiej”.

— Inwestor nie ma zezwolenia na odstępstwa od zakazów obowiązujących wobec chronionych ptaków, choć trwa sezon lęgowy. Nasze rozpoznanie terenowe wykazało 275 stwierdzeń gatunków w pasie przylegającym do drogi, w tym gniazda z lęgami. To znaczy, że prace oddziałują na miejsca rozrodu, żerowania, odpoczynku i schronienia gatunków chronionych — mówi OKO.press Sylwia Szczutkowska z Pracowni.

Zdaniem Pracowni decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji „została wydana bez należytej oceny wpływu przedsięwzięcia na tzw. wyjątkową uniwersalną wartość Obiektu Światowego Dziedzictwa UNESCO »Białowieża Forest« i z naruszeniem zasad ochrony tego obiektu”.

[tab tekst=„Co to jest ”wyjątkowa wartość uniwersalna„?”]

W kontekście listy Obiektów Światowego Dziedzictwa UNESCO takich jak Puszcza Białowieska – a więc dóbr przyrodniczych – by wartość uniwersalna dobra przyrodniczego proponowanego do wpisu została uznana przez Komitet Światowego Dziedzictwa, musi ono (przytaczamy za stroną Polskiego Komitetu ds. UNESCO):

  • obejmować najbardziej niezwykłe zjawiska przyrodnicze lub obszary o wyjątkowym naturalnym pięknie i znaczeniu estetycznym; lub
  • stanowić wyjątkowe przykłady reprezentatywne dla głównych etapów historii Ziemi, włączając świadectwa rozwijającego się na niej życia; trwających procesów geologicznych istotnych w tworzeniu rzeźby terenu, bądź form geomorfologicznych lub fizjograficznych o dużym znaczeniu; lub
  • stanowić wyjątkowe przykłady reprezentatywne dla trwających procesów ekologicznych i biologicznych istotnych w ewolucji i rozwoju ekosystemów oraz zespołów zwierzęcych i roślinnych lądowych, słodkowodnych, nadbrzeżnych i morskich; lub
  • obejmować siedliska naturalne najbardziej reprezentatywne i najważniejsze dla ochrony in situ różnorodności biologicznej, włączając te, w których występują zagrożone gatunki o wyjątkowej uniwersalnej wartości z punktu widzenia nauki lub ochrony przyrody.

Dodatkowo dobra muszą spełniać warunek integralności i autentyczności (jedynie miejsca kulturowe) oraz posiadać efektywny system ochrony i zarządzania.

Pracownia złożyła do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji środowiskowej, wydanej przed 10 laty. Wniosek do GDOŚ wpłynął 11 maja. W sprawie do tej pory wydarzyło się niewiele. GDOŚ wystąpił do podlaskiej RDOŚ o przesłanie całości akt postępowania. Akta jeszcze nie wpłynęły. W międzyczasie RDOŚ wstrzymała niektóre prace w ramach wartej 255 mln zł inwestycji – z czego prawie 217 mln zł pochodzi z funduszy europejskich.

Umierać przez ekologów?

Na działania organizacji ostro zareagowali samorządowcy. Gmina Narewka zbiera podpisy pod petycją do Komisji Europejskiej oraz Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO w sprawie kontynuacji przebudowy drogi, a mieszkańcy – jak dowiedzieliśmy się w Narewce – masowo się podpisują.

“Potrzebujemy tej drogi jak świeżego powietrza, jak chleba, jak wody”.

„Jechać dookoła puszczą prawie czterdzieści kilometrów, jak tutaj jest tylko siedem kilometrów przez las? Chore, po prostu chore!” „To ważna droga dla ludzi. Młodzież dojeżdża do szkoły. Szpitale, pogotowie — którędy? Mamy umierać przez ekologów?” – to niektóre z głosów mieszkańców gminy Narewka, którzy razem z samorządowcami protestowali 25 maja przeciwko wstrzymaniu inwestycji, przytoczone w relacji Radia Białystok.

Sprzeciw wobec działań zmierzających do zablokowania budowy drogi wyraził też Zarząd Lokalnej Organizacji Turystycznej Region Puszczy Białowieskiej.

„Brak odpowiedniej infrastruktury drogowej stanowi dziś jedną z głównych barier rozwoju turystyki. Utrudniony dojazd wpływa negatywnie na atrakcyjność regionu, ogranicza ruch turystyczny oraz powoduje realne straty dla lokalnych przedsiębiorców prowadzących działalność noclegową, gastronomiczną, przewodnicką i rekreacyjną. Coraz częściej turyści rezygnują z pobytu lub skracają czas wizyty z uwagi na problemy komunikacyjne i niski standard dróg” – napisała w mediach społecznościowych organizacja.

Także leśnicy mają na temat przebudowy swoje zdanie. Sporny odcinek drogi przebiega przez tereny Nadleśnictwa Browsk. Mimo że nadleśnictwo nie brało i nie bierze udziału w przygotowaniu inwestycji, leśnicy są z niej zadowoleni.

„Modernizacja drogi, obejmująca m.in. wyznaczenie ścieżki rowerowej oraz »złagodzenie« zakrętów powinny przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa na tym obszarze. Szerszy pas drogowy oraz lepsza widoczność dadzą kierowcom większe szanse na odpowiednio wczesną reakcję w przypadku pojawienia się zwierzyny na jezdni, co może realnie wpłynąć na zmniejszenie liczby kolizji” — poinformowała nas Ewelina Szklarzewska, rzeczniczka prasowa RDLP w Białymstoku.

Szklarzewska nie potrafiła przytoczyć żadnych statystyk dotyczących liczby takich kolizji w minionych latach.

Mniejsze zło

Pomstujący na ekologów mieszkańcy mogą nie wiedzieć, że inni ekolodzy – dyrektor podlaskiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska Adam Juchnik i jego zastępca Adam Bohdan, pod których rządami w województwie podlaskim ustanowiono 20 nowych rezerwatów przyrody, co jest solą w oku podlaskiej prawicy – zdają się podzielać ich zdanie.

Na skutek działań podjętych w maju przez RDOŚ w Białymstoku inwestor został wezwany do złożenia wyjaśnień i przedłożenia dokumentacji, w tym tej opracowanej przez nadzór przyrodniczy.

RDOŚ wstrzymał też – po raz drugi od 2024 roku – prace na odcinku drogi prowadzącym przez obszar Natura 2000 do czasu wydania decyzji zezwalającej na odstępstwa od zakazów dotyczących ptaków podlegających ochronie. Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich złożył już wniosek o wydanie takiej decyzji, ale jego rozpatrzenie potrwa co najmniej kilka tygodni.

O ile RDOŚ nie może uprzedzać rozstrzygnięcia przed zakończeniem postępowania, o tyle wydaje się, że presja na dokończenie już trwającej inwestycji jest duża.

— Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska stoi na stanowisku, że prowadzone prace nie stoją w sprzeczności z zapisami wydanej decyzji środowiskowej. Wycinka drzew i krzewów została przeprowadzona przed okresem lęgowym ptaków — informuje OKO.press wicedyrektor RDOŚ w Białymstoku i zarazem regionalny konserwator przyrody Adam Bohdan.

Według Bohdana remontowany z rozmachem przez drogowców odcinek nie jest aż tak cenny przyrodniczo, jak odcinek tzw. Drogi Narewkowskiej, przez który aktualnie prowadzi objazd z Narewki do Hajnówki.

— Wykorzystywana trasa objazdu z Narewki do Hajnówki przez tereny przylegające do rezerwatów przyrody w Puszczy Białowieskiej: Lasy Naturalne Puszczy Białowieskiej, Rezerwat Krajobrazowy im. W. Szafera oraz inne cenne fragmenty Puszczy, nieobjęte do chwili obecnej ochroną rezerwatową, liczy sobie prawie 40 km — mówi Bohdan.

— Aktualnie intensywność ruchu na tym odcinku znacząco wzrosła, co podnosi m.in. ryzyko kolizji ze zwierzętami. Remontowany odcinek drogi cechuje się mniejszymi walorami przyrodniczymi i liczy ok. 7 km. Istotne zatem jest, aby prace na nim ukończyć w miarę szybko, w taki sposób, aby wyprowadzić ruch samochodowy z obecnego objazdu przez Drogę Narewkowską — dodaje.

— Poszerzenie drogi nie oznacza większego bezpieczeństwa dla zwierząt. Przeciwnie: tworzy większą barierę migracyjną, zachęca do szybszej jazdy, zwiększa hałas, światło i ryzyko kolizji — ripostuje Szczutkowska z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot.

— Pracownia nie kwestionuje potrzeby remontu drogi, tylko jej nieuprawnioną rozbudowę, tłumacząc, że zasady ochrony obiektu UNESCO dopuszczają jedynie utrzymanie i remont istniejącej drogi, a nie znaczącą rozbudowę przez poszerzanie pasa jezdni, budowę szerokich rowów odwadniających i dokładanie ścieżki rowerowej kosztem kolejnych siedlisk Puszczy — dodaje Szczutkowska.

Pracownia przeanalizowała wniosek inwestora jako jedna ze stron w postępowaniu, w ramach którego RDOŚ zażądała złożenia wniosku o odstępstwa od zasad ochrony ptaków.

„Ma rażące braki. (...) Wniosek nie wskazuje, które gatunki są narażone” — napisali ekolodzy w mediach społecznościowych. „Inwestor musi wykazać, że nie istnieje żadne alternatywne rozwiązanie oraz że odstępstwo nie zaszkodzi zachowaniu właściwego stanu ochrony gatunków. Wniosek nie wykazuje ani jednego, ani drugiego” — czytamy dalej.

UNESCO analizuje, Bruksela ma narzędzia

Z dokumentów na stronie UNESCO poświęconych obiektom światowego dziedzictwa wynika, że agenda ONZ od dawna wiedziała o planach remontu drogi i zgłaszała obawy co do tej inwestycji.

W odpowiedzi na pytania UNESCO przesłanej na początku 2026 roku, Ministerstwo Klimatu i Środowiska pisze, że:

„W odniesieniu do zgłoszonych obaw dotyczących wydanej w 2024 roku zgody na budowę i rozbudowę drogi nr 687 na terenie nieruchomości informujemy, że jest to droga wojewódzka o strategicznym znaczeniu, będąca jedyną drogą dojazdową z Hajnówki do Narewki” – czytamy w piśmie ministerstwa.

MKiŚ zaznacza, że droga wojewódzka nr 687 nie jest zarządzana przez puszczańskie nadleśnictwa, dlatego nie miały one wpływu na decyzje ani działania związane z jej remontem lub rozbudową. Wszystkie sprawy dotyczące tej inwestycji prowadzą właściwe organy samorządu województwa.

„Szczegółowa ocena oddziaływania drogi pozostaje w gestii zarządcy drogi oraz właściwych służb. Ponadto budowa tej drogi została ponownie zweryfikowana przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Białymstoku, co oznacza, że organ ten sprawdził wszystkie potencjalne negatywne skutki dla wyjątkowej uniwersalnej wartości obiektu oraz nałożył na wykonawcę obowiązek prowadzenia nadzoru przyrodniczego podczas realizacji inwestycji” – pisze ministerstwo do UNESCO.

Jak dowiedzieliśmy się w UNESCO, Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody – jeden z organów doradczych Komitetu Światowego Dziedzictwa – oraz Centrum Światowego Dziedzictwa „analizują obecnie zaktualizowane informacje przekazane przez Polskę”.

Raport o stanie zachowania Puszczy Białowieskiej jako obiektu podlegającego ochronie w ramach UNESCO zostanie przedstawiony Komitetowi Światowego Dziedzictwa podczas jego 48. sesji w koreańskim Pusan już w lipcu.

Jak drogowiec w puszczy

Komisja Europejska na przesłane przez OKO.press pytania odpowiedziała jedynie, że jest „świadoma obaw związanych z modernizacją drogi wojewódzkiej DW 687 przebiegającej przez obszar Natura 2000 Puszcza Białowieska”, niemniej „nie posiada wystarczających informacji, aby ocenić, czy projekt ten jest zgodny z dyrektywami ptasią i siedliskową”.

Komisja zaznacza jednak, że posiada narzędzia do „reagowania na przypadki niezgodności z obowiązującym prawem, w tym z przepisami dotyczącymi ochrony środowiska”.

„W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości Komisja może przerwać bieg terminów płatności, zawiesić płatności lub nałożyć korekty finansowe netto, jeżeli systemy krajowe nie wykryły takich nieprawidłowości i im nie zaradziły” – czytamy w odpowiedzi Komisji.

Zdaniem organizacji pozarządowych do nieprawidłowości doszło.

— Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich nie radzi sobie z realizacją przedsięwzięć w terenach cennych przyrodniczo. Prace powinny zostać wstrzymane co najmniej na czas sezonu lęgowego oraz do czasu takiego przeprojektowania inwestycji, które przywróci jej charakter zgodny z ochroną obiektu UNESCO. W praktyce oznacza to rezygnację z rozbudowy drogi i ograniczenie inwestycji do rzeczywistego remontu w granicach pierwotnej zajętości terenu. Za opóźnienia i dalsze problemy tej inwestycji odpowiadają wyłącznie drogowcy, którzy nie poradzili sobie z przygotowaniem inwestycji i weszli w teren bez wymaganych zezwoleń — dodaje Szczutkowska.

20 maja zapytaliśmy PZDW, dlaczego potrzebna była interwencja RDOŚ, by inwestor złożył wniosek o odstępstwo od zasad ochrony ptaków na terenie inwestycji. Zapytaliśmy również, czy prace są prowadzone pod nadzorem przyrodniczym i jakie konkretnie działania minimalizujące oraz kompensujące wpływ inwestycji na gatunki ptaków podlegające ochronie zamierza podjąć PZDW.

Odpowiedzi nie uzyskaliśmy.

Regina Skibińska

Absolwentka prawa, z zawodu dziennikarka, przez wiele lat związana z „Rzeczpospolitą”. Trzykrotna laureatka konkursu dziennikarskiego Polskiej Izby Ubezpieczeń i laureatka Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska w 2023 r. Obecnie freelancerka, pisywała m.in. do „Gazety Wyborczej”, miesięcznika „National Geographic Traveler”, „Parkietu”, Obserwatora Finansowego i Prawo.pl. Po latach mieszkania w Warszawie osiadła z gromadką kotów na Podlasiu.

Wojciech Kość

W OKO.press pisze głównie o kryzysie klimatycznym i ochronie środowiska. Publikuje także relacje z Polski w mediach anglojęzycznych: Politico Europe, IntelliNews, czy Notes from Poland. Twitter: https://twitter.com/WojciechKosc

Komentarze