Z badań CBOS wynika, że Polacy coraz mniej lubią zarówno naszych sąsiadów, jak i Arabów czy Wietnamczyków. "Budowanie poczucia oblężonej twierdzy przed rząd PiS jest oczywistym źródłem uprzedzeń wobec obcych. Każdy naród staje się dla nas potencjalnym zagrożeniem" - tłumaczy prof. Michał Bilewicz, ekspert ds. uprzedzeń

Z badań CBOS „Stosunek do innych narodów” wynika, że spada sympatia Polaków do absolutnie wszystkich badanych narodów. Najbardziej lubimy Czechów, Włochów, Amerykanów, Anglików, Słowaków oraz Węgrów, a najmniej – Rosjan, Romów i Arabów.

Jak tłumaczy OKO.press prof. Michał Bilewicz, kierownik Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW:

„Wiele działań rządu PiS buduje pewien rodzaj myślenia, który psychologowie nazywają mentalnością oblężonej twierdzy.

Jest to przekonanie, że cały świat jest przeciw nam, że inne państwa sprzysięgły się przeciw Polsce. Ten sposób myślenia po raz pierwszy zaobserwował urodzony w Polsce psycholog izraelski prof. Daniel Bar-Tal, badający konflikt bliskowschodni. W Polsce coraz częściej słyszymy, że państwa Unii Europejskiej mają wobec nas wrogie intencje, Rosja zagraża nam militarnie, a Stany Zjednoczone i Izrael sprzysięgły się przeciw polskiej polityce pamięci.

Budowanie poczucia oblężonej twierdzy jest oczywistym źródłem uprzedzeń wobec obcych – każdy naród staje się dla nas potencjalnym zagrożeniem, tracimy świadomość, że z kontaktów z innymi możemy wiele uzyskać – gospodarczo, kulturowo czy politycznie.

W tym sensie odnoszę wrażenie, że reorientacja polityki PiS – która jeszcze nie dawno szukała punktów stycznych z izraelskim Likudem, z administracją Trumpa czy brytyjską prawicą, dziś może kształtować stosunek Polaków wobec obcych. Są to jednak raczej przypuszczenia wynikające z wiedzy o ogólnych psychologicznych mechanizmach uprzedzeń raczej niż wnioski wynikające z analizy konkretnych danych.

Załamanie się postaw obserwujemy w Polsce od początku obecnej dekady, a nasilniejsze ich pogorszenie ma miejsce w latach 2015-2016. Wtedy debata wokół kwestii uchodźców, wybory parlamentarne roku 2015 i upolitycznienie kwestii relokacji wewnątrz państw UE doprowadziły do wzrostu lęków antyimigranckich, wcześniej w Polsce raczej niewidocznych.

To przełożyło się na pogorszenie stosunku do Arabów, Żydów, ale też innych grup narodowych.

* Średnie mierzone na skali od –3 (maksymalna niechęć) do +3 (maksymalna sympatia)

Zaskakujące jest też odwrócenie się trendu w stosunku do Niemców – po 1989 stosunek Polaków do zachodnich sąsiadów ulegał stopniowej poprawie i z jednej z najbardziej nienawidzonych grup Niemcy stali się jedną z bardziej lubianych grup narodowych.

Teraz wygląda na to, że medialne dyskusje o odszkodowaniach, ale też przedstawianie Niemców jako sprawców kryzysu imigracyjnego, przełożyły się na wzrost uprzedzeń.

Przestrzegam przed daleko idącymi wnioskami z analizowania jednego pomiaru, albo porównania dwóch pomiarów. Pomiar z roku 2017 wykazywał np. zaskakująco wysoką sympatię Polaków wobec praktycznie wszystkich grup narodowych. Skąd nagle w 2017 wzrost sympatii do Arabów? Wszystko wskazuje na to, że mamy to do czynienia z tzw „outlierem”, czyli pojedynczym pomiarem odstającym. Może to wynikać z jakiegoś konkretnego wydarzenia, które mogło zaburzyć pomiar (np. na tydzień przed badaniem jakiś celebryta albo publicysta mógł powiedzieć coś, co mogło krótkotrwale oddziałać na opinię publiczną).

Jeśli przeanalizujemy trendy wieloletnie, to widzimy wyraźne pogarszanie się postaw. Zmiany te nie są jednak tak kolosalne, jak mogłoby to wynikać z porównania dwóch pomiarów (z 2017 i 2018 roku).”

Najwięcej sympatii czują wykształceni z dużych miast, najmniej mieszkańcy wsi

Jak wskazują autorzy raportu CBOS, stosunek do innych narodów jest przede wszystkim związany z miejscem zamieszkania i wykształceniem. Mieszkańcy większych miast czyją zdecydowanie więcej sympatii do innych narodów, a mieszkańcy wsi – więcej niechęci.

Również – im wyższy poziom wykształcenia, tym wyższa sympatia do innych narodów. Ponadto, jak piszą autorzy raportu, sympatię do innych narodów częściej niż inni wyrażali badani:

„z gospodarstw domowych o najwyższych dochodach per capita, najmłodsi (w wieku 18-24 lata), a biorąc pod uwagę kwestie światopoglądowe – respondenci nieuczestniczący w praktykach religijnych oraz identyfikujący się z lewicą.”

Zachód sympatyczniejszy niż wschód

Wśród najbardziej lubianych przez Polaków narodów można zauważyć wysoko rozwinięte nacje Zachodu oraz Grupy Wyszehradzkiej: Czechów, Słowaków i Węgrów. Zdecydowanie najmniejszą sympatią cieszą się zaś Romowie i Arabowie. Niezbyt lubimy też narody Europy Wschodniej, przede wszystkim Rosjan, a także Białorusinów i Ukraińców.

Poniższe dane pokazują spadek średnich ocen w stosunku do badania z poprzedniego roku. Najbardziej pogorszył się stosunek Polaków do Niemców:

Źródło: CBOS, Stosunek do innych narodów, Marzec 2018, Komunikat z badań nr. 37/2018.

Badanie CBOS  „Aktualne problemy i wydarzenia” (333) przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 1–8 lutego 2018 roku na liczącej 1057 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Dziennikarz OKO.press, filozof, kulturoznawca, doktorant na Wydziale „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego. Autor książki "Fluks. Wspólnota płynów ustrojowych" (PWN 2017). Zajmuje się współczesną filozofią polityczną.


Popularne:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym