„Nie można się zgodzić na publiczne wypowiedzi, które poprzez treść lub formę mogą dążyć do wywołania u odbiorców uczucia wrogości czy nienawiści” - tak skomentował Rzecznik Praw Obywatelskich słowa Władysława Frasyniuka na niedzielnej demonstracji solidarności z sędziami we Wrocławiu. Frasyniuk wołał wtedy „Jebać pisiorów! Jebać i się nie bać"

„Nie możemy być dłużej grzecznymi obywatelami. Namawiam państwa, żeby cytować Frasyniuka, żeby cytować więźniów z czasów stanu wojennego. »Jebać pisiora! I się nie bać«” – wołał Władysław Frasyniuk na wiecu w niedzielę 1 grudnia 2019 we Wrocławiu.

Słowa bohatera pierwszej Solidarności swoją brutalnością zaskoczyły wielu zwolenników opozycji, media prorządowe je z upodobaniem cytowały, że oto opozycja totalna pokazała swoją prawdziwą twarz.

OKO.press poprosiło Frasyniuka, by wytłumaczył dlaczego użył tak wulgarnego określenia. „Uważam, że trzeba takim językiem mówić. Słabością naszej strony jest dobre wykształcenie, dobre wychowanie i europejska poprawność polityczna” – mówił nam Frasyniuk.

I dodał: „Odezwałem się językiem z czasu stanu wojennego, językiem sprzeciwu, radykalizmu, takim, który powoduje emocje. Za komuny taki mocny język i uparty sprzeciw przyniósł efekt, bo nasza mniejszość doprowadziła w końcu do tego, że komuna poszła do Okrągłego Stołu. On nie nie wziął się ze słuchania Chopina, czytania Mickiewicza, tylko z twardości, nieustępliwości i konsekwencji w formowaniu społeczeństwa obywatelskiego. Ulica ma prawo do języka emocji i nie wolno nikomu tego prawa odbierać”.

Całą rozmowę można przeczytać tu:

Zupełnie inaczej ocenił wypowiedź Frasyniuka Rzecznik Praw Obywatelskich. Oto jego stanowisko.


Stanowisko RPO w sprawie słów wypowiedzianych przez Władysława Frasyniuka

Podczas jednej z niedzielnych demonstracji solidarności z sędziami doszło do użycia słów, które muszą budzić sprzeciw i zaniepokojenie.  Wypowiedział je we Wrocławiu wybitny działacz opozycyjny czasów PRL Władysław Frasyniuk.

W ostatnim czasie jako RPO występowałem w jego obronie, gdy zagrożone były jego prawa i był niewłaściwie traktowany przez funkcjonariuszy policji i wymiaru sprawiedliwości.

Nie można się jednak zgodzić na publiczne wypowiedzi, które poprzez treść lub formę mogą dążyć do wywołania u odbiorców uczucia wrogości czy nienawiści.

Niestety, takich wypowiedzi pojawia się w przestrzeni publicznej coraz więcej. W związku z tym chcę ponownie zaapelować do uczestników wszystkich demonstracji i zgromadzeń publicznych, jak również do polityków, o powściągliwość w wyrażaniu emocji, unikanie mowy nienawiści oraz ograniczenie zachowań i gestów, które mogłyby prowokować przemoc.

Jesteśmy i będziemy społeczeństwem pluralistycznym. W naszym wspólnym interesie jest to, abyśmy – szanując wolność słowa – zadbali o kulturę zgromadzeń i wystąpień publicznych.

Kontrolujemy władzę. Prowokujemy opozycję.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Jesteśmy obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. Sięgamy do korzeni dziennikarstwa – do prawdy. Podajemy tylko sprawdzone, wiarygodne informacje. Piszemy rzeczowo, odwołując się do danych liczbowych i opinii ekspertów. Tworzymy miejsce godne zaufania – Redakcja OKO.press


Komentarze

  1. Krzysztof Zawadzki

    co do formy wypowiedzi Frasyniuka: sprzeciw. Co do idei, żeby się nawet nie próbować bać i nie być bierny: jestem za. PiS żeruje na niewiedzy swoich wyborców i tych, którym się wciaż wydaje, że niszczenie państwa prawa i demokracji to nic takiego.
    A tymczasem stroszenia piórek i pohukiwania zióbr, kaczyńśkich: nie ma się czego bać. PiS minie. Zostaną po nim zgliszcza i złamane kariery. PiS to partia mniejszości, która ma kilku oportunistów na usługach, którzy w podskokach będą uciekać, gdy się rządy kaczyńśkiego załamią.

    Zważmy. Kaczyński i Morawieckiego w czasie afery Banasia nie ma. Zniknęli. Z sondaży wynika, że jest tąpnięcie. Chcą przeczekać i potrwa to ok. 2 tygodni. W międzyczasie PiS będzie wprowadzał tematy odwracające uwagę. Stawiam na Mularczyka z roszczeniami wobec Niemiec. Terroryzm. Aborcję. To ostatnie to jednak wyłącznie w ostateczności. Andrzej Duda będzie miał bowiem trudną sytuacje. Zastanawiają się teraz chłopcy Ziobry jak tu znowu sprowokować sądy kolejnymi "pseudoreformami" to też doskonały temat.

    • Konstancja Pińska

      dośc późno po Twoim wpisie, ale już widać, czym PIS przykrył temat Banasia- na razie nominacjami do TK Pawłowicz i Piotrowicz. Protest, zdziwienie, przypominanie, czym się rzeczeni wsławili i że znów złamano umowę mówiącą o tym, że kandydat do TK nie może mieć więcej niż 65 lat, co w ustawie znowelizowano za pomocą działań Pawłowicz i Piotrowicza. Szepty i pohukiwanie trwało 3-4 dni, i znów mamy nowy temat, bo tym razem pan prezydent wsławił się słowami o Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego. A potem słowa pana Morawieckiego w odpowiedzi na słowa Putina; wszystko zaś polane sosem z sukcesów Polski i naszej dyplomacji europejskim i międzynarodowym świecie.W międzyczasie skok na nasze pieniądze w OFE i klapa PPPK oraz zmiany w Funduszu sprawiedliwości, czyli skok na pieniądze przeznaczone dla Niepełnosprawnych, z jednoczesnym zawłaszczeniem środków z Funduszu Demograficznego, któremu to znienacka przyznano dodatkowe uprawnienia, w postaci zdolności do zaciągania zobowiązań. A być może te uprawnienia do kredytowania swoich zobowiązań otrzymał także Fundusz Sprawiedliwości….
      I tak co tydzień, czasem nawet dwa razy w tygodniu oburza nas działanie niezgodne z prawem rządu, który nasze uwagi ma w głębokim poważaniu.
      Nie nadążam…

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!