Premier Szydło zaniżyła wartość swojego domu w oświadczeniu majątkowym. Niższe od oszacowanej przez OKO.press wartości rynkowej są również ceny nieruchomości dziewięciu jej ministrów

OKO.press sprawdziło wszystkie, dostępne publicznie, oświadczenia majątkowe członków rządu Beaty Szydło. I podawane przez nich wyceny nieruchomości. A dokładniej – wyceny podawane przez tych ministrów, którzy równocześnie są posłami i składają oświadczenia majątkowe w Sejmie oraz tych, którzy do niedawna byli europosłami.

Parlamentarzyści i europarlamentarzyści muszą bowiem w oświadczeniach majątkowych podać wartość swoich nieruchomości. A ministrowie – nie. To jeden z absurdów związanych z oświadczeniami majątkowymi polityków. Prowadząc Agencję Nieruchomości „Oka”, chcemy wpłynąć między innymi na zmianę tego przepisu.

Mamy również nadzieję, że nasze wyceny skłonią polityków do poważnego traktowania obowiązku składania oświadczeń i wyceny nieruchomości. Już na przykładzie rządu widać, że dziś nie jest z tym najlepiej.

Większość członków gabinetu Beaty Szydło – z nią samą na czele, zaniżyła wartość posiadanych domów i mieszkań.

Premier Szydło ponad hektarową działkę, z dwoma domami mieszkalnymi w bardzo dobrym stanie oraz budynkiem gospodarczym i garażem wyceniła na 700 tys. zł. Według OKO.press całość warta jest blisko 1,2 mln zł.

Tu przeczytasz jak to liczyliśmy

Fot. Agencja Edytor
Dom Beaty Szydło w gminie Brzeszcze

Wicepremier Piotr Gliński wartość pięknego domu w luksusowej dzielnicy Warszawy oszacował na 2 mln zł. Rynkowa cena to prawie 4,7 mln zł. Być może wicepremier podał wartość połowy domu – bo taka część należy do niego, ale zgodnie z prawem powinien podać cenę całości – i dodać informację, że tylko połowa jest jego własnością.

Drugi wicepremier – Jarosław Gowin – także niedoszacował wartość swojej nieruchomości. Choć nie tak jak Szydło i Gliński. 98-metrowe mieszkanie w Krakowie, warte według OKO.press prawie 600 tys. zł, wycenił na 450 tys. zł.

W szacunkach pomylili się także ci, po których można byłoby oczekiwać największej skrupulatności w takich sprawach – minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (125- metrowe mieszkanie w Krakowie wycenił na 540 tys. zł; według naszych obliczeń warte jest około 850 tys. zł), minister – koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński (39-metrowe mieszkanie w apartamentowcu na Saskiej Kępie wycenił na 300 tys. zł, wartość szacunkowa to 467 tys. zł) oraz szef MSW Mariusz Błaszczak (zarówno podane przez niego ceny domu w Legionowie, jak i mieszkania, są niższe od rynkowych).

Z szefów resortów siłowych tylko Antoni Macierewicz przeszacował wartość swojego mieszkania. Swoje 55 metrów w 16-piętrowym bloku z wielkiej płyty, wycenił na 450 tys., choć według OKO.press mieszkanie tej wielkości w takim budynku kosztowałoby około 375 tys. zł.

Nie udało nam się odnaleźć i wycenić nieruchomości opisanych w oświadczeniu majątkowym wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Ale szukając adresów w publicznych rejestrach, trafiliśmy na kilka nieruchomości  należących do jego żony – z którą wicepremier, jak przystało na konserwatywnego prawicowego polityka, ma rozdzielność majątkową. Skierowaliśmy do wicepremiera pytania – jakie były przyczyny wprowadzenia rozdzielności majątkowej i ile warte są nieruchomości obojga małżonków.

W pierwszej kolejności przedstawiliśmy domy i mieszkania członków rządu, bo – z oczywistych względów – ich finanse powinny być teraz szczególnie przejrzyste. Już wkrótce w OKO.press wycenimy nieruchomości liderów opozycji, a później – posłów z poszczególnych regionów Polski.


Dziennikarz "Superwizjera" TVN


Masz cynk?