Były prezes Trybunału Konstytucyjnego w "Faktach po Faktach" pokazał, że jako urzędnik państwowy ostrożnie dobierał słowa i łagodnie oceniał rzeczywistość polityczną. Jako były prezes nazwał "dobrą zmianę" "bolszewizacją struktur państwa", a PiS "prawdziwą Targowicą". To nie są metafory bardzo na wyrost


Cofamy się 226 lat, przed Konstytucję 3 maja, która wprowadziła trójpodział władzy. Wyraźnie, w rozdziale o sądownictwie, ówcześni twórcy naszej konstytucji napisali, że to ma być władza odrębna. A tego już nie ma.

Andrzej Rzepliński, "Fakty po Faktach" - 13/01/2017

"Fakty po Faktach"

fot. TVN24


blisko prawdy. Blisko prawdy. Trójpodział władzy wprowadził rozdział "o rządzie".


Profesor ma rację, że wynalazek trójpodziału władzy i ustanowienia niezależności władz ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej został wprowadzony do polskiego porządku prawnego zapisami Konstytucji 3 maja. Sciśle rzecz biorąc, odrębność instytucjonalną władzy sądowniczej została explicité wyrażona w rozdziale ósmym – „Władza sądownicza” – gdzie napisano: „Władza sądownicza nie może być wykonywana ani przez władze prawodawczą, ani przez króla, lecz przez magistratury na ten koniec ustanowione i wybierane”.

Trójpodział władzy natomiast wprowadzono w rozdziale piątym „Rząd, czyli oznaczenie władz publicznych”: „Wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu. Aby więc całość państw, wolność obywatelską i porządek społeczności w równej wadze na zawsze zostawały, trzy władze rząd narodu polskiego składać powinny i z woli prawa niniejszego na zawsze składać będą, to jest: władza prawodawcza w Stanach zgromadzonych, władza najwyższa wykonawcza w królu i Straży, i władza sądownicza w jurysdykcjach, na ten koniec ustanowionych, lub ustanowić się mających”.

Profesor Rzepliński ma też rację mówiąc, że dzisiejsza działalność PiS byłaby nie do pogodzenia z zapisami Konstytucji 3 maja – ręczne wymienianie kierownictwa Trybunału Konstytucyjnego i jawne łamanie zapisów konstytucji to praktyki, które pod koniec XVIII wieku przyniesiono do Polski na rosyjskich bagnetach, gdy Katarzyna II rozniosła próbę reformy wprowadzanej konstytucją.



„To jest prawdziwa Targowica”


To jest dla mnie realna Targowica. To jest parcie na wschód. Tak jak wtedy, zdrajcy parli na wschód, pod parasol rosyjski.

Andrzej Rzepliński, "Fakty po Faktach", TVN24 - 13/01/2017

"Fakty po Faktach", TVN24

fot. TVN24


prawda. Prawda. Rosja stała za Targowicą i stoi za antydemokratyczną falą w XXI w.


Ta metafora Andrzeja Rzeplińskiego jest prawdziwa – uchwalenie Konstytucji 3 maja wywołało protest prorosyjskiego stronnictwa magnatów, którzy w połowie maja 1792 roku, w dwa tygodnie po uchwaleniu w Warszawie Konstytucji, zawiązali w miasteczku Targowica na granicy rosyjsko-polskiej konfederację.

„Nie przywykli do kajdan, które konstytucja 3-go maja na nas włożyła, a równie niewolę kładąc ze śmiercią – protestujemy się jak najuroczyściej przeciwko sukcesji tronu, konstytucją 3-go maja ustanowionej (…), na koniec przeciwko wszystkim prawom i ustawom na tym sejmie wypadłym, które by wolność Rzczpltej obalały” – pisali konfederaci, zarzucając królowi Stanisławowi Augustowi i posłom Sejmu Wielkiego, że „w wojnę szkodliwą przeciwko Rosji, sąsiadki naszej najlepszej, najdawniejszej z przyjaciół i sprzymierzeńców naszych, wplątać nas usiłował”.

Zawiązanie konfederacji posłużyło carycy Katarzynie jako pretekst do wytoczenia Polsce wojny – skończyła się ona porażką sił polskich, a król Stanisław August Poniatowski został zmuszony do przystąpienia do konfederacji. Działalność targowiczan doprowadziła do kolejnego zaboru Polski – w 1793 roku, który po insurekcji kościuszkowskiej został przypieczętowany zniknięciem Polski z mapy Europy w 1795 roku.



Targowica XXI wieku

Po latach zimnej wojny Rosja na krótko weszła na drogę demokratyzacji, która zakończyła się fiaskiem – w pierwszych latach XXI wieku stery w Federacji Rosyjskiej przejęli wywodzący się z dawnych służb oligarchowie, którzy na prezydenta Rosji wynieśli Władimira Putina. Od tego czasu wolność w Rosji topniała w błyskawicznym tempie – zniszczono wolne media, rozbito opozycję, podporządkowano władzy wykonawczej sądownictwo i stanowienie prawa.

Po okresie konsolidacji władzy Rosja zaczęła ekspansję polityczną, wobec której państwa demokratyczne okazały się przerażająco bezbronne. Rosja nie tylko wykorzystuje swoje wpływy gospodarcze i militarnie (m.in. w Gruzji, w Syrii, na Ukrainie), ale wykorzystując podziały w społeczeństwach europejskich Rosja od ponad dekady stymuluje rozkład wspólnoty demokratycznych, europejskich państw zachodnich – finansuje propagandowe media (w rodzaju informacyjnej, anglojęzycznej telewizji RT (do niedawna czy portal Sputnik), inwestuje w podsycanie niepokoju, wspiera finansowo prawicowe partie – wiadomo m.in., że Rosja wspierała Brexit, kampanię wyborczą Donalda Trumpa, przelewa środki ksenofobicznej Marine Le Pen we Francji, w Polsce finansuje m.in. radykalną, prawicową partyjkę Zmiana.



Również w Europie środkowej i wschodniej Władimir Putin – a przede wszystkim jego pieniądze – znajduje ucho i kieszenie polityków antyunijnych i antydemokratycznych. Rosja od lat wspiera węgierskiego premiera Wiktora Orbana i tendencje nacjonalistyczne m.in. w Czechach i na Słowacji. W przypadku Polski ta polityka jest trudniejsza – polskie społeczeństwo jest wyjątkowo, radykalnie antyrosyjskie, więc żaden polityk nie może pozwolić sobie na jawne zbliżenie do Rosji.

Podobieństwa między Polską Kaczyńskiego a Rosją Putina są jednak niepokojące: centralizacja władzy, nagradzanie swoich pozycjami w kontrolowanych przez rząd spółkach, upartyjnienie mediów publicznych i walka z niezależnością innych, zwrot ku nacjonalizmowi, podważanie kanonu praw człowieka i osłabianie integracji europejskiej, akcentowanie suwerenności władzy, instrumentalizacja prawa i agresywna polityka informacyjna posługująca się fałszem i manipulacją – to wszystko, co stanowi charakterystykę rządów PiS, w XXI wiek wprowadziła Rosja.


Socjolog, publicysta. Publikuje na łamach Gazety Wyborczej. Doktorant w ISNS UW.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press