Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Bartosz Bobkowski / Agencja GazetaBartosz Bobkowski / ...

Im bliżej wyborów, tym więcej emocji budzi bilans warszawskiej prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz. Tym razem spróbował przeprowadzić go Jacek Sasin, jej rywal w poprzednich wyborach i poseł PiS.

Przez 12 lat nie powstał w Warszawie ani żaden nowy most, ani wielka inwestycja kulturalna czy komunikacyjna, którą Hanna Gronkiewicz-Waltz by mogła od początku do końca przypisać sobie. Np. druga linia metra. Wszystko to inwestycje Lecha Kaczyńskiego.

Rozmowa w Polskim Radiu 24,05 listopada 2017

Sprawdziliśmy

Problem z inwestycjami kulturalnymi był. Ale Most Północny to nie Kaczyński

Uważasz inaczej?

„Żaden nowy most”? A Północny?

Zacznijmy od tego, że Sasin z pewnością myli się w jednym. To za prezydentury Gronkiewicz-Waltz został wybudowany Most Północny – od 2012 Most Marii Skłodowskiej-Curie łączy Młociny z Białołęką. Owszem, jego powstania nie zainicjowano za rządów obecnej prezydent miasta, ale nie stało się to też za Lecha Kaczyńskiego. W 2002 roku umowę ws. budowy mostu z ówczesnymi gminami Białołęka i Bielany podpisał Wojciech Kozak z Platformy Obywatelskiej, niedługo po tym, jak zastąpił Pawła Piskorskiego, który most Warszawiakom obiecał.

PiS-owskim włodarzom Warszawy – prezydentowi Kaczyńskiemu, komisarzom Mirosławowi Kochalskiemu i Kazimierzowi Marcinkiewiczowi – udało się pozyskać grunty pod most, nie udało się za to skutecznie rozstrzygnąć żadnego z dwóch rozpisanych przez siebie konkursów na projekt. Budowa ruszyła za rządów Gronkiewicz-Waltz - w 2009 roku. Most otwarto dla ruchu drogowego 25 marca 2012, zaś dla tramwajów 21 stycznia 2013.

Jeśli chodzi o drugą linię metra – za rządów Gronkiewicz-Waltz otwarto jej centralny odcinek, liczący 6,1 km. Prawda, że decyzję o budowie linii podjęli warszawscy radni w ostatnim miesiącu prezydentury Kaczyńskiego, a konkurs na studium wykonalności przeprowadzono za komisarza Mirosława Kochalskiego, ale przetargi na prace przygotowawcze i budowę ogłoszono już za obecnej prezydent. Razem z zakupem taboru budowa drugiej linii metra była największą inwestycją samorządową w kraju – kosztowała 5,98 mld zł. 3,6 mld pochodziło z dofinansowania z UE. "Warszawa dostawała te środki przez decyzje rządowe" - bagatelizował ten fakt Sasin.

Plac Defilad

Największą porażką ostatnich trzech kadencji, jeśli chodzi o infrastrukturę kulturalną Warszawy, jest opóźniona już o dekadę, a wciąż nierozpoczęta budowa siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej – na co zwraca uwagę Sasin. „To były wielkie projekty Lecha Kaczyńskiego, które ona zarzuciła”- mówił polityk PiS o Hannie Gronkiewicz-Waltz.

Ekipa obecnej prezydent nie tyle jednak „zarzuciła” proces budowy muzeum, co przedłużała go w nieskończoność, wikłając się w konflikty i zmieniając zdanie. Problemy pojawiały się też przy wykupie działek na Placu Defilad. To za rządów Gronkiewicz-Waltz do planowanego budynku postanowiono dołączyć także scenę dla TR Warszawa (Teatru Rozmaitości) zajmującego małą i wynajmowaną od prywatnego właściciela scenę przy Marszałkowskiej. Doprowadziło to początkowo do sporu między ratuszem a zwycięzcą pierwszego konkursu na projekt siedziby, architektem Christianem Kerezem.

Ratusz wszedł w konflikt także z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim - początkowo niechętnym teatrowi we wciąż nieistniejącym gmachu. Od koncepcji Kereza po licznych awanturach ostatecznie odstąpiono, a kolejne – odrębne, ale zarazem połączone - siedziby dla TR i MSN zaprojektował Thomas Phifer.

Nawet jeśli uda się dotrzymać aktualnego terminu oddania tych budynków – między 2020 a 2021 rokiem – wstęgi z pewnością nie przetnie już Hanna Gronkiewicz-Waltz. Tymczasem po rozbiórce tymczasowej siedziby w modernistycznym pawilonie Emilia (rozebranym przez dewelopera), MSN ma kolejny tymczasowy lokal nad Wisłą, obok Centrum Nauki Kopernik. Pawilon, w którym mieści się muzeum, służył w latach 2008-2010 jako tymczasowa siedziba berlińskiego Kunsthalle.

Teatr żydowski

Istotnym uszczerbkiem na infrastrukturze kulturalnej stolicy była też w ostatnich latach utrata siedziby przez Teatr Żydowski. Jego historyczną siedzibę sprzedał deweloperowi nie samorząd, a właściciel – Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce. Jednak Żydowski jest instytucją prowadzoną przez miasto - i wielu uważa, że powinno ono było lepiej zatroszczyć się o dalszy los teatru.

Nowy Teatr

Poważną inwestycją kulturalną rozpoczętą i dokończoną za czasów Gronkiewicz-Waltz jest za to Centrum Kultury Nowy Teatr. To przebudowana dawna zajezdnia śmieciarek na Mokotowie, przy ul. Madalińskiego – dziś najnowocześniejszy obiekt teatralny stolicy, z wszechstronnymi, wielofunkcyjnymi przestrzeniami na 9 tys metrów kwadratowych.

Kierowany przez Karolinę Ochab i Krzysztofa Warlikowskiego Nowy Teatr jako instytucja powstał w 2008 roku, więc za prezydentury Gronkiewicz-Waltz. Inwestycję dofinansowano z tzw. funduszy norweskich oraz z pieniędzy z Europejskiego Obszaru Gospodarczego tworzonego przez Norwegię, Islandię i Liechtenstein. Dołożyło się też Ministerstwo Kultury.

POLIN

Sasin poruszył też temat Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Zostało ono, owszem - jak mówi polityk PiS - zainicjowane przez Lecha Kaczyńskiego. Obok miasta jego organizatorami zostały jednak w partnerstwie publiczno-prywatnym Ministerstwo Kultury (wówczas - w rządzie SLD - kierowane przez Waldemara Dąbrowskiego) oraz Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny. Konkurs na projekt wielokrotnie nagradzanego potem gmachu Muzeum rozstrzygnięto także za warszawskiej prezydentury Lecha Kaczyńskiego, ale budowę rozpoczęto i ukończono już za rządów Gronkiewicz Waltz. Muzeum otwarto 19 kwietnia 2013 roku.

Na marginesie – prowadzącemu audycję w PR24 Jerzemu Jachowiczowi warto przypomnieć kto sfinansował Muzeum POLIN. „A Muzeum Żydów Polskich – ale to jest zapłacone przez Żydów…” – wtrącił w rozmowie z Sasinem dziennikarz. Nie do końca ma rację - 180 mln na budowę Muzeum wyłożyły miasto i budżet państwa po połowie (choć owszem, również z podatków obywateli Polski żydowskiego pochodzenia). 140 mln zł na ekspozycję zebrał ŻIH, z tego 7 milionów dolarów (według ówczesnych kursów – ok. 22,4 mln zł) dały Taube Foundation for Jewish Life and Culture oraz Fundacja Koret. Wśród darczyńców wyróżnił się też Jan Kulczyk – dał 20 mln złotych.

Czy liczą się tylko wielkie budynki?

Inna sprawa, że jedyną miarą rozwoju miasta są w wypowiedzi Sasina wielkie inwestycje. A przecież nie tylko one wpływają na jakość życia mieszkańców. Stowarzyszenie Zielone Mazowsze zwracało uwagę, że

podczas dwóch ostatnich kadencji Gronkiewicz-Waltz rosły nakłady na infrastrukturę pieszą i rowerową (choć w latach 2010-15 dalej pozostawały na poziomie zaledwie 1,2 proc. i 0,8 proc. budżetu transportowego). Jednocześnie ta sama organizacja wykazała, że Warszawa zrealizowała dotąd 11 proc. Programu Rozwojowego Tras Rowerowych do roku 2020.

Za prezydentury Gronkiewicz-Waltz pojawiły się np. darmowe przejazdy dla uczniów warszawskich szkół. Z drugiej strony, niezadowoleni są mieszkańcy odleglejszych dzielnic, czekający na polepszenie dojazdu do centrum – np. tramwaj na Gocław.

Ocena prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz z pewnością jest sprawą skomplikowaną, rzuca się na nią cieniem sprawa reprywatyzacji. Nie jest jednak tak, że po 12 latach rządów wiceprzewodnicząca Platformy nic po sobie nie zostawi.

Na zdjęciu Witold Mrozek
Witold Mrozek

dziennikarz, krytyk teatralny i publicysta. Od 2012 stały współpracownik "Gazety Wyborczej", od 2009 - "Dwutygodnika". Pisze m.in. o kulturze, cenzurze, samorządach i stosunkach państwo-Kościół.

Komentarze