Znana z obrony wolnych sądów gdańska sędzia Dorota Zabłudowska może być pierwszą osobą, która pozwie do sądu rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów. Sędzia żąda, by rzecznik wycofał się ze słów, że przyjęła ona „gratyfikację finansową” od prezydenta Pawła Adamowicza. Jeśli rzecznik tego nie zrobi, sędzia „podejmie kroki prawne w celu ochrony dobrego imienia”

Dorota Zabłudowska jest znana w Gdańsku z działań podejmowanych w obronie niezależności sądów. Spotyka się z obywatelami, przychodzi na pikiety wsparcia dla sędziów pod gdańskim sądem. Jest też bardzo aktywną członkinią największego stowarzyszenia sędziów Iustitia, które jest ostrym recenzentem ministerstwa sprawiedliwości i ministra Zbigniewa Ziobry. Jest odważna i otwarcie mówi o zagrożeniach ze strony obecnej władzy dla niezależności sądów. Od tego roku Zabłudowska jest w Zarządzie Iustitii.

Być może dlatego od kilku miesięcy ściga ją rzecznik dyscyplinarny dla sądów. Na początku tego roku wszczął on wobec Zabłudowskiej postępowanie wyjaśniające, które może zakończyć się zarzutami dyscyplinarnymi. Rzecznikowi nie spodobał się fakt, że w grudniu 2018 roku przyjęła od prezydenta Pawła Adamowicza Gdańską Nagrodę Równości.

Rzecznik żąda wyjaśnień

Zabłudowska nagrodę równości dostała za „promowanie zasady równości sprawiedliwości społecznej i poszanowania praw człowieka, w szczególności prawa do niezależnego i niezawisłego sądu” oraz za „otwarcie środowiska sędziowskiego na obywateli”.

Nagroda dla Zabłudowskiej najpierw nie spodobała się prawicowym mediom, a potem rzecznikowi dyscyplinarnemu. OKO.press pisało o tej sprawie:

Żądanie wyjaśnień przez rzecznika od Zabłudowskiej odbiło się głębokim echem w środowisku prawników. Zainteresował się też tym Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, który zwrócił się o wyjaśnienia.

A rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab właśnie opublikował na swojej stronie odpowiedź dla Bodnara. Napisał w niej, że wszczęto postępowanie wobec sędzi, bo „otrzymała gratyfikację pieniężną od osoby, będącej oskarżoną w postępowaniu toczącym się przed tym sądem”.

Dlatego rzecznik chce wyjaśnić „przesłanki zachowania sędzi, które może budzić daleko idące wątpliwości etyczne w odbiorze społecznym”. Całą odpowiedź Piotra Schaba dla Adama Bodnara można przeczytać pod tym adresem.

Zabłudowska: natychmiastowe sprostowanie albo proces

Odpowiedź ta oburzyła Zabłudowską i środowisko sędziowskie. Bo rzecznik zarzucił jej przyjęcie „gratyfikacji finansowej” od prezydenta Gdańska, choć Zabłudowska wcześniej publicznie tłumaczyła, że nie miała nic wspólnego ze sprawą Adamowicza w sądzie. A nagrodę przyznała jej kapituła, w której zamordowany prezydent nie zasiadał.

W czwartek na swoim profilu na Facebooku sędzia Dorota Zabłudowska opublikowała emocjonalne oświadczenie będące odpowiedzią na pismo rzecznika Piotra Schaba. Zażądała w nim sprostowania słów o „gratyfikacji”, a jeśli to nie nastąpi, sędzia rozważy pozwanie rzecznika dyscyplinarnego o ochronę dóbr osobistych.

„W związku z zamieszczoną na stronie głównej Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz w piśmie z dnia 5 czerwca 2019 roku skierowanym do Rzecznika Praw Obywatelskich informacją, że przyjęłam gratyfikację finansową od oskarżonego w postępowaniu toczącym się przed Sądem, w którym orzekam, stanowczo żądam sprostowania tej informacji, gdyż powyższe sformułowanie godzi w moje dobre imię jako sędziego i wprowadza odbiorców w błąd co do przedmiotu postępowania. Postępowanie wyjaśniające prowadzone przez Rzecznika dotyczyło przyjęcia przeze mnie Gdańskiej Nagrody Równości od Prezydenta Miasta Gdańska, nie zaś bliżej nieokreślonej »gratyfikacji finansowej« od bliżej nieokreślonego oskarżonego.

Sam Rzecznik w wezwaniu datowanym na 20 stycznia 2019 (niespełna tydzień po śmierci Prezydenta Adamowicza), żądał ode mnie wyjaśnień w sprawie »przyjęcia od Prezydenta Miasta Gdańska Gdańskiej Nagrody Równości«, nie zaś »przyjęcia gratyfikacji pieniężnej od oskarżonego«.

Fakt przyjęcia przeze mnie Gdańskiej Nagrody Równości z rąk ś.p. Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza jest okolicznością powszechnie znaną, podobnie jak to, że finansową część tej Nagrody przekazałam na cel społeczny, co zadeklarowałam w dniu jej otrzymania. Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych również dysponuje tą wiedzą, zarówno z mediów, jak i z udzielonych przeze mnie wyjaśnień.

Rzecznik wiedział również, iż nie miałam nic wspólnego ze sprawą karną Pawła Adamowicza, gdyż wyjaśnień udzielał Rzecznikowi również Prezes Sądu, w którym pracuję.

Pominięcie powyższych okoliczności zarówno w informacji na stronie RDSSP, jak i w piśmie do Rzecznika Praw Obywatelskich stanowi celowe wprowadzenie w błąd opinii publicznej.

Insynuacja, jakobym przyjęła korzyść finansową od oskarżonego, stanowi naruszenie mojego dobrego imienia, zarówno jako sędziego, jak i jako człowieka i naraża mnie na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu sędziego, tym bardziej że została opublikowana w środkach masowego komunikowania, tj. w internecie.

Oczekuję niezwłocznego sprostowania nieprawdziwej informacji na stronie internetowej Rzecznika poprzez wskazanie, iż postępowanie wyjaśniające było prowadzone w związku z przyjęciem przeze mnie od Prezydenta Miasta Gdańska Gdańskiej Nagrody Równości. Oczekuję również upublicznienia informacji na temat wyników tego postępowania. W przeciwnym razie podejmę kroki prawne w celu ochrony mojego dobrego imienia” – napisała na Facebooku Zabłudowska.

Dyscyplinarki dla niepokornych

Rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab i jego dwaj zastępcy Michał Lasota oraz Przemysław Radzik (wszyscy powołani na te funkcje przez Zbigniewa Ziobro) są znani z wytaczania dyscyplinarek niepokornym sędziom, którzy bronią wolnych sądów. Ścigają ich za spotkania z obywatelami, krytykowanie „dobrej zmiany” w sądach w mediach, czy za niezależne orzeczenia sądowe.
OKO.press opublikowało listę ściganych sędziów:

Niebawem opublikujemy nową, uaktualnioną o nazwiska kolejnych ściganych przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów. Na tej liście jest już blisko 20 sędziów.

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym