Prawa autorskie: Grzegorz Skowronek / Agencja GazetaGrzegorz Skowronek /...
19 września 2021

Sędzia Żurek straszony kolejnymi szykanami. Ziobro wyrzuci go z pracy?

Sędzia Waldemar Żurek ogłosił, że nie zamierza orzekać z nieprawidłowo wybranymi sędziami. Sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, gdzie Żurek pracuje, uznała, że to oznacza zrzeczenie się mandatu i czeka na wyjaśnienia. To zapowiedź kolejnych szykan

Sędzia Waldemar Żurek z Sądu Okręgowego w Krakowie od kilku lat jest ścigany przez Prokuraturę Krajową i rzeczników dyscyplinarnych Ziobry za to, że od kilku lat broni wolnych sądów.

Teraz spodziewa się dwunastej już sprawy dyscyplinarnej.

Nie dla orzekania z neo sędziami

We wtorek 14 września 2021 roku sędzia Żurek złożył u prezes swojego sądu Dagmary Pawełczyk-Woickiej oświadczenie, że nie chce zasiadać w składach ze znajdującą się w jego wydziale cywilnym neo sędzią. To sędzia awansowana przez nową, polityczną Krajową Radę Sądownictwa.

„Nie obawiam się już dyscyplinarek. Zabierają mi dużo czasu, ale nie robią na mnie wrażenia. Co więcej, utwierdzają mnie w tym, że musimy walczyć o trójpodział władzy dla obywateli, by nie byli zdani na sędziów posłusznych, którzy nie zagwarantują im sprawiedliwego wyroku” – mówił 14 września OKO.press Waldemar Żurek.

Sędzia Żurek w oświadczeniu do prezes sądu napisał, że wnosi o wyłączenie go ze składu z sędziami nominowanymi przez „organ noszący nazwę KRS ukształtowany w sposób sprzeczny z Konstytucją”. Uważa, że osoby awansowane przez nową KRS są powołane nieprawidłowo. Żurek podkreśla, że nie będzie też uznawał orzeczeń wydanych przez neo sędziów.

Na poparcie swojego stanowiska powołuje się na niedawne orzeczenia ETPCz i TSUE z lipca 2021 roku, w których została podważona legalność Izby Dyscyplinarnej oraz nowej KRS.

Odpowiedź

Na odpowiedź nie musiał czekać długo. Dwa dni później, 16 września, otrzymał od sędzi Dagmary Pawełczyk-Woickiej odpowiedź.

Treść całego pisma tutaj:

Sędzia wezwała sędziego Żurka do zadeklarowania „gotowości do orzekania w przydzielonych sprawach”. A jeśli nie, to Ministerstwo Sprawiedliwości może podjąć działania na mocy artykułu 68 ustawy o ustroju sądów publicznych. Artykuł mówi:

„1. Stosunek służbowy sędziego rozwiązuje się z mocy prawa, jeżeli sędzia zrzekł się urzędu. Zrzeczenie się urzędu jest skuteczne po upływie trzech miesięcy od dnia złożenia na ręce Ministra Sprawiedliwości oświadczenia, chyba że na wniosek sędziego Minister Sprawiedliwości określi inny termin. O zrzeczeniu się urzędu przez sędziego Minister Sprawiedliwości zawiadamia Krajową Radę Sądownictwa i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej”.

Sędzia Pawełczyk-Woicka uznaje więc, że odmawiając orzekania razem z niepoprawnie powołanymi sędziami, sędzia Żurek zrzekł się mandatu sędziowskiego.

Sędzia Żurek: napisałem wprost, że niczego się nie zrzekam

„Moje pismo zawiera jasne sformułowanie, napisałem wprost, że urzędu się nie zrzekam” – wyjaśnia dziś dla OKO.press sędzia Waldemar Żurek – „Mieliśmy podobną sprawę sędziego Tyszki. Gdy sędzia Radzik podjął wobec niego analogiczne działania, to wszyscy śmiali się z tej interpretacji. Ale wygląda na to, że jest to zaplanowana linia polityczna. W ten sposób będą szykanowali sędziów”.

Sędzia Tyszka napisał w swoim oświadczeniu pod koniec lipca, że odmawia orzekania w składach z sędziami awansowanymi do sądu okręgowego przez nową KRS, do której członków – sędziów wybrali w Sejmie posłowie PiS i Kukiz 15. To głównie sędziowie, którzy poszli na współpracę z resortem ministra Ziobry.

Sędzia napisał w oświadczeniu, że:

  • „Skład KRS obecnej kadencji został ukształtowany w sposób sprzeczny z Konstytucją wobec przerwania kadencji legalnie powołanych w jej skład 15 członków będących sędziami”.
  • „Wyboru nowych członków KRS dokonał Sejm, a nie sędziowie, jak tego wymaga art. 187 Konstytucji”.
  • „Obecna KRS nie wypełnia funkcji stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, co przekonująco wyłuszczył sędzia SO Piotr Gąciarek w uzasadnieniu do zdania odrębnego od postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie z 21 maja 2021 roku”.

Nowe szykany

Sędzia Tyszka jasno określił, że nie da się wyrzucić z zawodu sędziego. Tak samo do sprawy podchodzi sędzia Żurek:

„Interpretacja, że zrzekłem się urzędu, jest aberracją. Świadczy albo o skrajnie złej woli, albo o celowym działaniu, które ma spacyfikować sędziów, którzy stosują prawo unijne i polską konstytucję. Ustawa kagańcowa nie spełniła pokładanych w niej nadziei na autorytarne rządy w sądownictwie. Pseudo Izba Dyscyplinarna, która nie jest sądem i została stworzona do szykanowania sędziów, tak samo nie spełniła pokładanych w niej nadziei władzy.

Teraz mamy kolejny ruch. Minister będzie chciał nas zdejmować z urzędu bez decyzji sądu dyscyplinarnego, bez żadnej kontroli. Jeszcze tego nie robią, ale pismo takie, jak to, które wysłała sędzia Pawełczyk-Woicka ma na celu zastraszenie mnie i innych sędziów”.

Dwunasta sprawa

Poprzednia – jedenasta – sprawa dyscyplinarna sędziego Żurka dotyczyła rzekomej sprawy sprzed trzech lat. Zarzucono mu, że 30 lipca 2018 roku w przerwie trwającego Kolegium Sądu Okręgowego w Krakowie miał zapowiedzieć w słowach skierowanych do wiceprezesa tegoż sądu Mieczysława Potejki, że jak zostanie ministrem sprawiedliwości to prezesi i wiceprezesi sądów powołani przez resort Ziobry „będą siedzieć”. Według Lasoty sędzia uchybił tym godności urzędu sędziego.

Teraz zapowiada się dwunaste postępowanie.

Sędzia Waldemar Żurek: „Czeka mnie teraz postępowanie wyjaśniające, które de facto działa jak dyscyplinarne, a w następnej kolejności faktyczne dyscyplinarne. Dwunaste. Wydaje mi się, że oni wiedzą, że nie dam się zastraszyć. Dlatego próbują założyć mi tyle spraw, żebym nie mógł normalnie funkcjonować. To metoda miękkiego autorytaryzmu. Jeszcze nie możemy cię wsadzić do więzienia, jeszcze nie możemy cię bezkarnie wyrzucić z pracy, więc będziemy stosować szykany”.

Sędzia Żurek: prześladowcy nie pozostaną bezkarni

Sędzia Żurek podkreśla też w rozmowie z nami, że nie jest jedyny w oporze wobec bezprawnych zmian w sądownictwie. Wymienia jednym tchem nazwiska m.in. sędziego Tulei i sędziego Gąciarka. I podkreśla:

„Każdy, kto dziś bierze udział w brudnych grach z sędziami, musi się liczyć z tym, że kiedyś będzie musiał za to odpowiedzieć. Wielu z nich myśli, że ich czyny się przedawnią, zatrą, że ich mocodawcy będą rządzić wiecznie. Tymczasem na mocy artykułu 44 naszej konstytucji, bieg przedawnienia przestępstwa nie ściganego z przyczyn politycznych jest zawieszony do ustania tych przyczyn. I trzeba im to codziennie przypominać. Tak samo trzeba zachęcać sędziów, żeby stawiać opór. Mamy całą gamę orzeczeń polskich i europejskich, które wskazują na to, że mamy rację i prawo jest po naszej stronie”.

Udostępnij:

Jakub Szymczak

Dziennikarz OKO.press. Autor książki "Ja łebków nie dawałem. Procesy przed Żydowskim Sądem Społecznym" (Czarne, 2022). W OKO.press pisze o gospodarce i polityce społecznej.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne