"Wobec niekonstytucyjnego i brutalnego przejęcia Sądu Najwyższego przez większość polityczną, udział w procedurach zajmowania miejsc w Sądzie Najwyższym jest działaniem bezpośrednio wspierającym łamanie Konstytucji RP" - uważa Stowarzyszenie Sędziów Themis. Ostrzega, że osoby, które wejdą do nowego SN staną się synonimem „służalczości”.
::

Tak ostre w wymowie stanowisko Themis (na zdjęciu prezes Stowarzyszenia Beata Morawiec) przyjęło w poniedziałek, 23 lipca 2018 roku. Organizacja wzywa wszystkich prawników, by zbojkotowali nabór do nowego Sądu Najwyższego, ogłoszony przez prezydenta Andrzeja Dudę. Apeluje o „powstrzymanie się od uczestnictwa w tych procedurach, a tych, którzy już zgłosili swoje kandydatury, o ich wycofanie”.

Themis tłumaczy, że „jak słusznie podnoszą autorytety prawnicze, oznacza to także „współudział w tworzeniu realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, ze względu na niszczenie ładu konstytucyjnego”. I dodaje:

„Nazwiska osób aspirujących do Sądu Najwyższego w warunkach stworzonego obecnie ustawowego bezprawia, staną się synonimem służalczości wobec systemu niszczącego państwo prawa i ‚odbierającego po kawałku’ wolność obywatelom”.

To pierwsze tak mocne stanowisko sędziów wobec planów obsadzenia Sądu Najwyższego przez obecną władzę, swoimi, zaufanymi prawnikami.

Iustitia: konkurs jest nielegalny

Największe stowarzyszenie sędziów działające w Polsce, czyli Iustitia, nie wezwało wprost do bojkotu naboru do Sądu Najwyższego. Ale zarząd Iustitii uznał, że konkurs jest nielegalny, bo obwieszczenie prezydenta o naborze ukazało się bez koniecznego podpisu premiera.

Zarząd Iustitii w niedzielę, 22 lipca 2018 roku, przyjął uchwałę w której stwierdził: „Kolejne zmiany ustaw ustrojowych praktycznie nie pozwalają na merytoryczną ocenę kandydatów do Sądu Najwyższego, a sama procedura konkursowa jest w coraz większym stopniu niekonstytucyjna. Stwierdzenie nieważności tej procedury w najszybszym możliwym terminie może nastąpić w ramach odwołania od uchwały organu pełniącego obecnie funkcję Krajowej Rady Sądownictwa. Wystarczające jest zaskarżenie decyzji powyższego organu do niezależnego sądu, jakim jest Naczelny Sąd Administracyjny.

Będziemy wspierać tych uczestników konkursu, którzy odwołają się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, kwestionując ważność trybu konkursowego”.

Iustitia, podobnie jak Themis, przestrzegła sędziów, którzy zgłosili swoje kandydatury do Sądu Najwyższego, przed długofalowymi skutkami ich działań: „Podzielamy stanowisko, że

prawnicy czynnie zaangażowani w demontaż zasad demokratycznego państwa prawa oraz gwarancji należytej ochrony obywateli przez niezależne sądy, powinni liczyć się z poważnym zagrożeniem dla swojej zawodowej i obywatelskiej reputacji”.

Czas na składanie kandydatur do Sądu Najwyższego, który będzie podległy obecnej władzy politycznej, prawnicy mają do końca tego tygodnia. Do dziś wpłynęły już 52 zgłoszenia na wolne 44 stanowiska.

KRS najprawdopodobniej zaopiniuje kandydatów we wrześniu (chyba, że zbierze się jeszcze na specjalnym posiedzeniu w sierpniu). Opinia KRS będzie wskazówką dla prezydenta, kto powinien zostać sędzią Sądu Najwyższego. Ale nie będzie dla niego wiążąca.


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Zajmuje się prawem, sądami i prokuraturą.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym