Ks. Franciszek Cybula, kapelan prezydenta Lecha Wałęsy oraz ks. Eugeniusz M., budowniczy sanktuarium w Licheniu, molestowali dzieci - ujawniają Tomasz i Marek Sekielscy w filmie "Tylko nie mów nikomu". Ksiądz Cybula przyznaje się do wszystkiego: "To nigdy nie przekroczyło żadnej miary… nie doszło do wytrysku. Była chwilka pieszczenia..."

„Tylko nie mów nikomu” to długo wyczekiwany film dziennikarza Tomasza Sekielskiego i jego brata Marka o pedofilii w polskim Kościele. Ponaddwugodzinny dokument przedstawia historię ofiar molestowanych i gwałconych przez księży w dzieciństwie. Są sprawy sprzed kilkudziesięciu lat, są i te zupełnie świeże.

Dwie z nich dotyczą nieopisanych do tej pory przypadków prominentnych duchownych – ks. prałata Franciszka Cybuli, kapelana prezydenta Lecha Wałęsy i ks. Eugeniusza M., pomysłodawcy budowy i opiekuna sanktuarium Matki Bożej w Licheniu.

Kapelan prezydenta

„Kazał mi przyjść do pokoju, kiedy tam wszedłem, on stał bez spodni ze sterczącym członkiem. Mówił »co mam zrobić, nie chce mi opaść«”. Tak swoją historię zaczyna ofiara ks. Cybuli, wówczas dwunastoletni chłopiec. Anonimowo przed kamerą opowiedział autorom filmu „Tylko nie mów nikomu”, jak ksiądz molestował go przez co najmniej 5-6 lat.

Następne ujęcie. Dorosły już mężczyzna z ukrytą kamerą puka do drzwi małego białego domu jednorodzinnego. Wita go sędziwy staruszek o lasce. Mężczyzna przypomina księdzu, co ten robił mu kilkadziesiąt lat temu. Ksiądz Cybula przyznaje się do wszystkiego. Zaznacza jednak, że „to nigdy nie przekroczyło żadnej miary… nie doszło do wytrysku”. Najpierw próbuje obrócić historię w żart, potem tłumaczy, że przecież nie używał wobec chłopca siły, że „pieścili się” wzajemnie, po czym każdy wracał do swoich spraw. Na koniec proponuje mężczyźnie – swojej dawnej ofierze – pieniądze.

Ks. Franciszek Cybula podczas rozmowy ze swoją ofiarą. Fot. kadr z filmu „Tylko nie mów nikomu”

Cybula od sierpnia 1980 roku był spowiednikiem Lecha Wałęsy, przewodniczącego „Solidarności”. Po wyborach prezydenckich w 1990 roku, które wygrał Wałęsa, Cybula został jego kapelanem. W wywiadzie z 2009 roku chwalił się, że „pierwszy dokument, jaki wystawił prezydent Wałęsa w Belwederze dotyczył mojej nominacji”. Wokół jego posługi przy prezydencie było głośno, bo Wałęsa wszędzie zabierał go ze sobą. Cybula wspominał, że Wałęsa zawsze chciał mieć duchowe wsparcie.

Później Cybula pracował w kościele garnizonowym w Gdańsku-Wrzeszczu i bazylice archikatedralnej. Był członkiem kapituły archikatedralnej, a od 2009 roku – prałatem honorowym. W 2010 roku ksiądz przeszedł na emeryturę i został rezydentem w Parafii Rzymskokatolickiej pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Gowidlinie.

W filmie Sekielskiego towarzyszymy ofierze ks. Cybuli, który z ukrytą kamerą idzie złożyć zeznania do kurii archidiecezji gdańskiej.

W czasie kręcenia „Tylko nie mów nikomu” ks. Cybula umiera. Kamera rejestruje fragment pogrzebu, który celebruje abp Sławoj Leszek Głódź. Wychwala księdza, wspomina jego dobre uczynki. Na zbliżeniach widzimy modlącego się Lecha Wałęsę. „Przecież zgłosiłem tę sprawę do kurii [trzy miesiące wcześniej], Głódź na pewno o tym wie, a nawet się nie zająknął na ten temat!” – komentuje ofiara ks. Cybuli.

Duchowny zmarł 21 lutego 2019 w wieku 79 lat, przez 51 lat był księdzem.

Budowniczy z Lichenia

Druga nieopisana do tej pory sprawa dotyczy marianina ks. Eugeniusza M. Duchowny był związany z Licheniem od połowy lat 60. Był głównym pomysłodawcą i budowniczym Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej, największego kościoła w Polsce budowanego w latach 1994-2004. Po konsekracji świątyni był jej opiekunem. Do tej pory jest jej honorowym kustoszem.

Bazylika została sfinansowana z ofiar wiernych. Zbiórką zajmował się m.in. ks. Eugeniusz. W filmie Tomasz Sekielski czyta list mężczyzny, który opowiada, że jako mały chłopiec ofiarował pieniądze ze skarbonki na świątynię. Dostał osobiste listowne podziękowanie od ks. M. oraz zaproszenie do Lichenia. Tam ksiądz M. miał go wykorzystywać seksualnie. To jedyna ofiara, która nie staje przed kamerą w filmie Sekielskich.

Ks. Eugeniusz M. i papież Jan Paweł II. Fot. Kadr z filmu „Tylko nie mów nikomu”

Dziennikarz zadzwonił do rzecznika prasowego Zgromadzenia Księży Marianów. Ten potwierdza, że wobec księdza zapadł kościelny wyrok, rzecznik nie chciał jednak podać żadnych szczegółów.

W pobliżu bazyliki stoi wspólny pomnik ks. Eugeniusza i papieża Jana Pawła II. Ksiądz Eugeniusz przebywa obecnie na emeryturze.

Film „Tylko nie mów nikomu” będzie można obejrzeć od soboty 11 maja (godz. 14:30) w serwisie YouTube na kanale youtube.com/sekielski.


Absolwent Studiów Wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim. Wcześniej pisał m.in. dla „Gazety Wyborczej” i „Newsweeka”. W 2018 r. nominowany do nagrody Grand Press w kategorii „News” za cykl tekstów o Funduszu Sprawiedliwości.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym