Klauzula sumienia dotyczy jedynie lekarzy, a nie farmaceutów. Ale niektórzy pracownicy aptek nie chcą sprzedawać środków antykoncepcyjnych. Powołują się właśnie na klauzulę sumienia. Od 13 kwietnia można składać skargi na takie apteki

„Pomimo  żądań zgłaszanych przez środowiska aptekarzy i farmaceutów, prawo polskie nie przyznaje przedstawicielom tych zawodów prawa do powołania się na klauzulę sumienia” – wskazuje opinia Komitetu Bioetyki PAN.

„Wynika to właśnie z tego, że wykonywanie tych zawodów (w szczególności realizowanie recept) nie wiąże się z osobistym podejmowaniem czynności, które bezpośrednio godzą bądź stanowią bezpośredni i realne zagrożenie dla określonego dobra.

W przeciwieństwie do Kodeksu Etyki Lekarskiej, Kodeks Etyki Aptekarzy RP nie przyznaje jednak aptekarzom wprost uprawnienia do odmowy podjęcia lub do odstąpienia od wykonania czynności zawodowej, którą uznają oni za sprzeczną ze swoim sumieniem.

Jest to spójne z zapisami ustawy prawo farmaceutyczne, która nie przewiduje klauzuli sumienia” – pisze Komitet Bioetyki.

Warto też przypomnieć, że polskie prawo nie przyznaje także lekarzom prawa do odmowy przepisania recepty na środek antykoncepcyjny ze względu na obiekcje moralne:

„Klauzula sumienia nie może zwalniać lekarza z obowiązku wypisania pacjentowi recepty na legalny środek antykoncepcyjny, który chce i może on bezpiecznie stosować. Dotyczy to także środków antykoncepcji postkoitalnej [po stosunku]. Ostateczna decyzja o zażyciu tych środków należy bowiem do pacjenta. To on ewentualnie podejmie działanie, którego skutkiem będzie zapobieżenie ciąży”.

Chcą klauzuli sumienia dla aptekarzy

Są jednak próby rozszerzenia klauzuli sumienia również na  farmaceutów. Rozmawiali o tym uczestnicy pierwszego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu na rzecz Prawa do Życia (powstał 10 lutego 2017), do którego należy 13 posłów i posłanek, m.in. Robert Winnicki i Piotr Uściński, Anna Siarkowska.

Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris podczas spotkania stwierdził, że odmowa wypisania recepty lub sprzedaży leku przez farmaceutę mieści się w granicach prawa, a krytyka, która spada na takie osoby, to nagonka, przemoc, „bezpardonowy atak”.

Opinia Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego jest jednak nieubłagana. „Wiemy, że rodzą się napięcia ideologiczne. Sprawa jest skomplikowana, bo polskie prawo nie bierze w ogóle pod uwagę takiej kwestii, jak odmowa sprzedaży środków na receptę ze względu na klauzulę sumienia.

Farmaceuci powinni sprzedawać wszystkie leki, które mają w swoim zaopatrzeniu”

mówi Paweł Trzciński, rzecznik GIF.

Prawa farmaceutów do „sprzeciwu sumienia” domaga się  Stowarzyszenie Katolickich Farmaceutów Polskich: „Farmaceuci są zmuszani do sprzedawania środków farmakologicznych niszczących ludzką płodność lub zabijających zarodek ludzki w początkach jego istnienia. Jest to objaw poważnej dyskryminacji, której doświadczają polscy farmaceuci, pozbawieni prawa do korzystania z klauzuli sumienia”.

Deklaracja poparcia dla klauzuli sumienia dla farmaceutów zebrała na razie 14 tys. podpisów.

Chcą przestrzegania obecnego prawa

W tym samym czasie środowiska kobiece i organizacje pozarządowe protestują przeciwko łamaniu prawa i stosowaniu nieusankcjonowanej prawem klauzuli sumienia przez farmaceutów.

Akcja Demokracja, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego uruchomiły stronę, poprzez którą można złożyć skargę na konkretną aptekę, która odmówiła sprzedaży leku.

Organizacje powołują się na artykuły prawa farmaceutycznego:

Wysłana poprzez stronę skarga trafi do odpowiedniego Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego.


Przychodzi OKO do lekarza...
Chcesz, byśmy nadal pilnowali zdrowia Polaków?

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press