0:00
Prawa autorskie: Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.plJakub Orzechowski / ...
22 grudnia 2022

Skok władzy na Narodowe Centrum Nauki? Dyrektor NCN dla OKO.press: „Obserwuję sytuację z niepokojem”

Minister Czarnek powołał 12 nowych członków Rady Narodowego Centrum Nauki — niezależnej instytucji, która rozdziela granty na badania naukowe. Odrzucił 23 z 24 zgłoszonych przez naukowców kandydatur i powołał swoich kandydatów, których z nikim wcześniej nie konsultował

Wydrukuj

20 grudnia 2022 minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powołał 12 nowych członków Rady Narodowego Centrum Nauki. Uzupełnią oni 12 „starych” członków rady, których kadencja jeszcze trwa.

Co w tym niezwykłego? Otóż według ustawy o NCN, kandydatów na nowych członków Rady wskazuje Zespół Identyfikujący, złożony z naukowców i naukowczyń. Wskazuje on 24 kandydatów, z których minister wybiera 12 osób.

„Zespół identyfikujący w składzie: Karol Dobrzeniecki, Mirosława El Fray, Magda Konarska, Natalia Letki i Andrzej Jajszczyk (przewodniczący) w dniu 14 października 2022 roku przekazał Ministrowi Edukacji i Nauki listę 24 kandydatów do Rady NCN na miejsca członków, których kadencja upływała 14 grudnia 2022 r.

Minister winien był nominować na nowych członków Rady 12 z tych osób. Nominował tylko jedną, ignorując 23 pozostałe kandydatury”

napisał w oświadczeniu Zespół Identyfikujący.

Mówiąc krótko, minister wyrzucił niemal wszystkie kandydatury i powołał własne — nie zgłoszone wcześniej — osoby.

Co robi NCN?

NCN jest wciąż niezależną od władzy instytucją naukową. Zajmuje się rozdzielaniem grantów na badania naukowe, a jego finansowanie z budżetu państwa wynosi ok. 1,4 mld zł rocznie.

Politycy PiS wielokrotnie w ostatnich miesiącach krytykowali NCN.

Np. w listopadzie 2022 r. zmiany zapowiadał prof. Włodzimierz Bernacki, wiceminister edukacji i nauki (odpowiedzialny m.in. za politykę naukową), zapowiadał zmianę ustawy o NCN w celu „zwiększenia transparentności” procedur przyznawania grantów. Inny ma być także tryb oceniania grantów składanych przez humanistów.

„Nie wydaje mi się, żeby musiało być tak, że do projektów mieszczących się w obszarze humanistyki, zwłaszcza problematyki dotyczącej kultury polskiej czy staropolskiej, koniecznym było powoływanie zagranicznego eksperta, nieznającego języka polskiego”

— mówił PAP prof. Bernacki.

Co robi Rada NCN?

Jednym z głównych zadań Rady NCN jest przeprowadzenie konkursu na nowego dyrektora Centrum. Kadencja obecnego dyrektora, matematyka prof. Zbigniewa Błockiego, upływa w marcu. Komisja konkursowa mająca wybrać nowego szefa została powołana przez poprzedni skład rady, ale nie wiadomo, czy minister nie zamierza wpłynąć na wybór, którego dokona komisja.

Minister powołuje nowego dyrektora „na wniosek rady”, a „w przypadku niewyłonienia kandydata” (cytujemy ustawę), Rada przeprowadza nowy konkurs.

Można więc wyobrazić sobie liczne scenariusze, w których nowi członkowie Rady blokują wybór wybranego niezależnie od władz dyrektora

i próbują forsować kandydata ministerstwa.

Oprócz tego rada zajmuje się m.in.

  • określaniem listy dyscyplin, w których będą ogłaszane konkursy grantowe;
  • określaniem priorytetów badawczych dla centrum;
  • „oceną merytoryczna zadań realizowanych przez dyrektora” (to cytat z ustawy).

Rada ma więc ogromny wpływ na działanie NCN.

Kto został powołany?

Wśród nowych członków Rady NCN powołanych przez ministra Czarnka znalazło się:

  • 2 teologów, chociaż teologii nie ma wśród dyscyplin finansowanych przez NCN;
  • 0 fizyków;
  • 3 pracowników Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego;
  • 0 pracowników Uniwersytetu Warszawskiego czy Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W oświadczeniu Zespół Identyfikujący napisał:

„W nowej Radzie będzie 11 osób z obszaru nauk Humanistycznych i Społecznych, 8 z obszaru Nauk o Życiu i tylko 5 z Nauk Ścisłych i Technicznych.

Nie będzie w niej żadnego fizyka (poza astrofizykiem) i tylko jeden chemik o dość wąskiej specjalizacji (elektrochemia), ale też żadnego socjologa czy ekonomisty. Będzie za to aż dwóch teologów i trzech prawników”.

OKO.press poprosiło o komentarz prof. Zbigniewa Błockiego, dyrektora NCN.

„Z dużym niepokojem obserwuję rozwój tej sytuacji.

Największym obciążeniem dla Rady będzie zachwianie proporcji. 7 nowych członków reprezentuje nauki społeczne, nie ma żadnych fizyków, przedstawicieli paneli od telekomunikacji, nauk o ziemi, elektroników”

— powiedział nam prof. Błocki.

Minister zignorował także wybitne naukowczynie i naukowców, którzy zostali zgłoszeni jako kandydaci i kandydatki do Rady. Wśród zgłoszonych był np. prof. Tomasz Dietl, wybitny fizyk, były wiceprezydent European Research Council, laureat licznych nagród krajowych i zagranicznych.

Udostępnij:

Adam Leszczyński

Dziennikarz OKO.press, historyk i socjolog, profesor Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne