Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak stoi za zorganizowaniem akcji mającej kompromitować sędziów - podał Onet. Miał się posługiwać trollingiem, korzystając z pomocy internetowej hejterki związanej z PiS. Przypominamy news OKO.press z września 2018 roku: Piebiak stanął na czele specgrupy, która zajmuje się dyscyplinarkami dla niepokornych sędziów

Specgrupę powołano zarządzeniem ministra z 10 września 2018. Opublikowano je w piątek, 14 września. Zarządzenie dotyczy „powołania Zespołu do spraw czynności Ministra Sprawiedliwości podejmowanych w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów i asesorów sądowych”.

Z zarządzenia wynika, że zadaniem specgrupy ds. dyscyplinarek jest „wykonywanie analiz i przedstawianie ministrowi sprawiedliwości rekomendacji” w zakresie uprawnień ministra w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów i asesorów, które reguluje ustawa o ustroju sądów powszechnych.

Na czele zespołu stoi wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, który jest kadrowym w sądach i pomaga Ziobrze przejmować nad nim kontrolę. Piebiak, który ma zajmować się teraz dyscyplinarkami innych sędziów, sam ma na koncie wyrok dyscyplinarny. W 2015 roku sąd dyscyplinarny prawomocnie uznał go za winnego oddawania uzasadnień do wyroków po terminie i prowadzenia szkoleń za pieniądze bez powiadomienia o tym prezesa sądu.

Rzecznicy dyscyplinarni w specgrupie

Zastępcą Piebiaka w tym zespole jest sędzia Paweł Zwolak, dyrektor departamentu nadzoru administracyjnego w ministerstwie sprawiedliwości.

W skład zespołu wchodzą jeszcze:

– Sędzia Jarosław Dudzicz, członek nowej KRS, członek komisji KRS ds. odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i asesorów sądowych. Dudzicz jest też prezesem Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z nominacji ministra Ziobry.

– Sędzia Dariusz Kupczak, naczelnik wydziału ds. odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w departamencie sądów powszechnych i wojskowych ministerstwa sprawiedliwości,

– sędzia Tomasz Szmydt, dyrektor wydziału prawnego w biurze KRS,

– sędzia Piotr Schab, rzecznik dyscyplinarny sądów powszechnych powołany przez ministra Ziobrę. Schab znany jest z tego, że przewodniczył składowi sędziowskiemu, który umorzył proces Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, uznając, że prezydent miał prawo go ułaskawić przed końcem procesu,

– sędziowie Michał Lasota i Przemysław Radzik, zastępcy rzecznika dyscyplinarnego,

– sędzia Arkadiusz Cichocki, prezes Sądu Okręgowego w Gliwicach z nominacji ministra Ziobry.

Co ciekawe w pracach Zespołu mogą brać udział inne osoby, zaproszone przez przewodniczącego Zespołu, jeśli ich wiedza zostanie uznana za przydatną.

Zaskakuje, że w zespole jest rzecznik dyscyplinarny sądów powszechnych i jego zastępcy, którzy decydują o tym, czy sędziowie mają mieć dyscyplinarki, czy też nie. Bo z jednej strony mają sami podejmować decyzje w tym zakresie, a z drugiej mieliby doradzać ministrowi, jakie ma podejmować czynności w sprawie dyscyplinarek.

Ziobro sędzią nad sędziami

A minister ma dużo uprawnień w tym zakresie, które dodała mu uchwalona przez PiS nowelizacja ustawy o ustroju sądów.

Ma on prawo m.in. do składania wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego i składania odwołania jeśli sprawa z jego wniosku została umorzona.

Minister może też złożyć wniosek do rzecznika dyscyplinarnego o wszczęcie postępowania wyjaśniającego, które może zmienić się w dyscyplinarkę. Jeśli rzecznik takie postępowanie umorzy, to minister może złożyć skuteczny sprzeciw do każdej takiej sprawy, który skutkuje obowiązkiem wszczęcia dyscyplinarki i uwzględnieniem wskazówek ministra co do dalszego toku postępowania.

To uprawnienie ministra jest bardzo ważne, bo jak ujawniliśmy w OKO.press rzecznik dyscyplinarny już zaczyna wszczynać postępowania wyjaśniające wobec sędziów, którzy znani są z obrony niezależności sądów. Takie postępowanie mają za krytykę w mediach nowej KRS sędziowie Bartłomiej Przymusiński i Igor Tuleya.

Podwójna rola rzeczników

Teraz po powołaniu zespołu ds. dyscyplinarek może dojść do takiej sytuacji, że najpierw rzecznik dyscyplinarny oceni

czy ci sędziowie złamali normy postępowania sędziów, czy nie, a potem w ramach zespołu mogą doradzać ministrowi co ma zrobić w tej sprawie.

Takich sytuacji, gdy rzecznik dyscyplinarny będzie w dwóch rolach może być więcej. Nie wykluczone, że zespół może też rekomendować Ziobrze zajęcie się niezależnymi sędziami poprzez składanie wniosków o postępowania wyjaśniające lub dyscyplinarne.

Takie obawy nie są bezpodstawne, bo dyscyplinarki już są wykorzystywane do szykanowania niezależnych sędziów. Oprócz Przymusińskiego i Tulei, mogą je mieć w związku ze swoją działalnością, a nawet pracą, inni sędziowie.

Kontrola akt za trzy lata wstecz

Chodzi o sędzię z Gorzowa Olimpię Barańską-Małuszek. Zastępca rzecznika dyscyplinarnego sądów powszechnych chce sprawdzić akta jej spraw z ostatnich 3,5 lat. W szczególności interesuje go, czy sędzia miała zaległości i czy były na nią skargi na przewlekłość.

Sędziowie uważają, że to szukanie na nią haka. Sędzia Barańska-Maluszek jest bowiem członkinią Stowarzyszenia Sędziów Iustitia i występuje w obronie sądów. Chodziła na protesty pod sądami, robiła lekcje prawa dla uczniów w szkołach, była też na ostatnim Przystanku Woodstock, na którym sędziowie z Iustitii uczyli młodzież o pracy sądów. „To szykana za działalność publiczną. W ciągu ostatnich 3 lat prowadziłam kilka tysięcy spraw” – mówi OKO.press sędzia Barańska-Maluszek. Dodaje, że jak ktoś będzie chciał się do czegoś doczepić, to zawsze może znaleźć powód na zasadzie „dajcie człowieka, a znajdzie się paragraf”.

Podobne kroki zastępca rzecznika dyscyplinarnego podjął wobec sędzi Ewy Maciejewskiej z Sądu Okręgowego w Łodzi.  Z informacji OKO.press wynika, że rzecznik chce poznać jej orzecznictwo dotyczące spraw Skarbu Państwa z ostatnich trzech lat. Maciejewska w ostatnim czasie zadała pytanie prejudycjalne do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, dotyczące tego czy nowe przepisy dyscyplinarne zagrażają sędziowskiej niezawisłości. Rzecznik dyscyplinarny chce ją teraz przesłuchać, na razie jako świadka.

Próbowaliśmy w sobotę skontaktować się z rzecznikiem ministerstwa sprawiedliwości Janem Kanthakiem, ale nie odebrał telefonu.

Na stronie resortu jest natomiast komunikat, że zespół ma zająć się tylko „analizą funkcjonowania zreformowanego systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów”.

„Minister Sprawiedliwości może inicjować postępowania dyscyplinarne wobec sędziów. Spoczywa też na nim obowiązek dbania o właściwe funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w Polsce, w tym procedur dotyczących standardów wykonywania zawodu sędziego. Pomocny przy wykonywaniu tych zadań będzie zespół powołany przez Ministra Sprawiedliwości” – tłumaczy resort sprawiedliwości w komunikacie.

I dodaje: „Zespół zajmie się analizą problematyki związanej z etyką zawodową sędziów. Tak, by – na bazie obowiązujących przepisów – pomóc w wypracowywaniu katalogu dobrych praktyk, którymi sędziowie winni kierować się w pracy zawodowej i poza nią. Analizy owe mogą również posłużyć do wprowadzenia ewentualnych korekt w przepisach, a także w Zbiorze zasad etyki zawodowej sędziów”.


Prześwietlamy, pytamy, interweniujemy - i nie odpuszczamy.
Pomóż nam prowadzić dziennikarskie śledztwa.

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.


Komentarze

  1. Ryszard Andrzejak

    Jeżeli te informacje się potwierdzą, to musimy sobie zdawać sprawę, że w krótkiej historii III RP, w której były błędy, niedociągnięcia w różnych sferach, takiego potwornego wydarzenia burzącego zaufanie społeczeństwa do sprawujących władzę urzędasów nie było.
    Celnie ocenił to zachowanie prof.dr hab. Jerzy Stelmach gdy powiedział, że "Manipulacja nie musi być wykwintna. […] Najbardziej skuteczna jest ta działająca na poziomie najprostszych instynktów. Bezczelna. Co zresztą świetnie widać na propagandzie politycznej, która jest tak prymitywna, że aż porażająca."
    Ten styl rządzenia powoduje, że nawet na "kamieniach" rodzą się Trolle, producenci hejtu, którzy finansowani przez państwowych urzędników, co koszmarne bo wywodzących się z zawodowych sędziów gotowych do największych matactw by tylko zmanipulować społeczeństwo dla OSIĄGNIĘCIA WŁADZY.
    Czy DOBRA ZMIANA w swej skrytości musi sięgać po tak brutalne metody, charakterystyczne wyłacznie dla systemów autokratycznech (Turcja, Rosja, a nawet Syria czy Wenezuela). Ktoś powie, że przesadzam bo jeszcze nikt nie siedzi w więzieniu za poglądy, że jeszcze jest wolna prasa, AUTOKRATYZM zaczyna się; od nieliczenia z mniejszościami, od odbierania partiom opozycyjnym głosu (Sejm marszałka Kuchcińskiego). W gospodarce od centralizowania władzy w spółkach skarbu państwa, w sferze kultury (przypadek Glińskiego). Od deformowania roli prokuratury: niewyjaśnieonych, lub/i spowolnionych działań w sprawach KNF, warszawskich wież, wieszania portretów europosłów, niewykonywanie wyroków sądów, przez właśnie urzędników obecnej władzy pp. Beaty (Szydło, Kępa), a ostatnio prezes UODO Jan Nowak.
    Po tej aferze chciałoby się powiedzieć tak jak kiedyś Mariusz Kamiński – " ŻE LUDZIE MUSZĄ WIEDZIEĆ NA KOGO GŁOSOWAĆ"

  2. Ryszard Andrzejak

    Aż dziw bierze, że nie wystąpili jeszcze ze swymi komentarzami stali dyskutanci: G.Kurka, P. Janecki, a nawet Antyszechteremita Zoologiczny, czyżby go zamknięto w klatce dla żmij.

  3. Ryszard Andrzejak

    @ Adrian Janecki
    "Sędzia", "wicemnister" P(l)iebiak okazał się godnym honoru bo już podał się do dymisji. Oczekuję (naiwny) czy do dymisji poda się jego szef obarczony, jak do tej pory, odpowiedzialnością POLITYCZNĄ.

  4. Ryszard Andrzejak

    @ Adrian Janecki
    "Ksiądz swoje i Pop swoje", zdaniem pana Piebiak zasłużył na bukiety kwiatów tak jak p. Szydło, jak były marszałek p. Kuchciński nagradzani nie tylko florystycznie ale szansami na następny żywot polityczny. Hańba pisowska nie zna granic w swym rozmiarze.

  5. Jacek Burzyński

    Zamiast używać słowa "kasta" lepiej używać "grupa zawodowa". Nie wożą nas "kasty" kierowców taksówek, kierowców autobusów, ani nie leczą nas "kasty" lekarzy czy pielęgniarek. Naszych dzieci nie uczy "kasta" nauczycieli… Czy każdy wykształcony specjalista w swojej dziedzinie należy do "kasty"? Już dajmy spokój temu powielaniu tego idiotycznego słowa i propagandowego słowa… Sędziów jest 10 tys. Większość z nich nominacje otrzymała parę lat po 1989 r. Średnia wieku to 40 parę lat, co zresztą widać po Ziobrze i jego współpracownikach. Mówienie o jakimś "spisku postkomuny" jest po prostu śmieszne. W całej tej "barwnej opowieści" dzisiaj występuje jedna grupa zawodowa, a jutro może wystąpić następna. Powinniśmy się raczej obawiać, że to może spaść na nas. Każdy wyborca powinien się raczej zastanowić zanim odda głos, czy chce żyć w kraju, w którym jutro mogą przyjść po niego? To, że jeszcze tego nie zrobili nic nie znaczy…

  6. Jarle Knudsen

    Niech przy okazji przypomne Konstytucje RP Art. 103.

    Pkt 2) Sędzia, PROKURATOR, urzędnik służby cywilnej, żołnierz pozostający w czynnej służbie wojskowej, funkcjonariusz policji oraz funkcjonariusz służb ochrony państwa nie mogą sprawować mandatu poselskiego.

    Ciekawe teraz czy posel Ziobro bedzie chcial zdjac immunitet ministrowi Ziobro, zeby prokurator Ziobro mogl wszczac postepowanie?

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!