0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Adrianna Bochenek / Agencja GazetaAdrianna Bochenek / ...

Nie rada rodziców wraz z dyrektorem, ale większość rodziców wszystkich uczniów ma decydować o obecności organizacji społecznych w szkołach - to główne założenie prezydenckiej propozycji nowelizacji prawa oświatowego, o którym szczegółowo pisaliśmy tutaj.

Przeczytaj także:

W praktyce zmiany, które chce wprowadzić Andrzej Duda, oznaczają paraliż zajęć wychodzących poza podstawy programowe oraz sprowadzenie konfliktów ideologicznych na szkolne korytarze. Przeciwko nowelizacji protestowali już nauczyciele. Teraz swój sprzeciw wyrażają organizacje społeczne, wśród nich: Fundacja "Szkoła z klasą", Fundacja "Przestrzeń dla Edukacji i Fundacja im. Roberta Schumana. Poniżej publikujemy treść ich oświadczenia.

Organizacje pomagają przełamywać szkolne schematy

"Organizacje społeczne działają w szkołach i innych placówkach na podstawie przepisów prawa. Od ponad 30 lat wykonują ogromną pracę na rzecz polskiej oświaty, towarzyszą nauczycielom oferując ciekawe zajęcia mieszczące się w ramach podstawy programowej np. historii, kultury czy ochrony środowiska jak i proponując dodatkowe zajęcia, które wykraczają poza program szkolny a które służą rozwojowi uczniów. Pomagają realizować programy edukacyjne, profilaktyczno–wychowawcze i inne zadania, wynikające z zapisów podstawy programowej i prawa oświatowego.

Wspierają pracę niemal wszystkich polskich szkół, tysięcy nauczycieli i nauczycielek, milionów uczniów i uczennic, a także ich rodziców. Prowadzą zajęcia dla uczniów, szkolą nauczycieli i dyrektorów, wprowadzają innowacyjne metody pracy i nowe technologie, pomagają przełamywać szkolne schematy.

Proponowana nowelizacja wpłynie na pogorszenie jakości pracy polskiego systemu szkolnictwa:

  • Proponowane rozwiązania prowadzą do sytuacji, w której decyduje głos większości rodziców, co podważa sens istnienia rad rodziców oraz prawo współdecydowania przez każdego z rodziców o edukacji własnego dziecka. Przyjęcie rozwiązania oznaczałoby, że większość rodziców mogłaby zablokować możliwość uczestniczenia w zajęciach projektowanych dla mniejszości dzieci – np. zajęciach wyrównujących szanse edukacyjne czy wspierających indywidualne uzdolnienia.
  • Proponowana ustawa ogranicza możliwość długofalowego planowania pracy szkoły, ponieważ w miejsce dyskusji na linii rada rodziców – dyrekcja wprowadza instytucję referendum przed każdymi zajęciami.
  • Ustawa prezydencka może ograniczyć dostęp uczniów do różnorodnej i bogatej oferty edukacyjnej, w której trzeci sektor jako partner społeczny uzupełnia program szkolny.
  • Obsługa kontaktów z organizacjami, przyjmowanie i publikowanie prospektów, organizowanie referendów i inne czynności to także dodatkowa i kosztowna biurokracja. Szkoły zamiast poświęcać czas uczniom i uczennicom będą wypełniać wymogi kolejnej procedury. To może być także krok w kierunku zawężania autonomii dyrektora placówki. Ponadto w małych szkołach poza dużymi miastami, może okazać się, że lokalne organizacje społeczne nie będą miały środków finansowych koniecznych na wydawanie prospektów i zrezygnują z działalności w szkołach, co wpłynie na zawężenie oferty edukacyjnej szkół i na czym ucierpią uczniowie.
  • Zmiany doprowadzą do odcięcia części uczniów od dodatkowych form pomocy i zwiększą nierówności szans w dostępie do edukacji. Większość polskich organizacji działa na rzecz wyrównywania szans edukacyjnych dzieci i młodzieży, m.in. poprzez współpracę z placówkami z obszarów i miejscowości z niższym kapitałem kulturowym oraz dbałość o równy i otwarty dostęp wszystkich potencjalnych odbiorców.
  • Proponowane zmiany nie doprowadzą do deklarowanych celów, ponieważ pozwalają na swobodne i niekontrolowane przez nikogo działania podejmowane przez prywatne firmy. W porównaniu z firmami organizacje społeczne mają rozbudowane obowiązki sprawozdawcze i liczne organy publiczne nadzorujące ich działalność. Proponowane zmiany stanowią nieuzasadnione ograniczenie zasady równości podmiotów wobec prawa i naruszenie interesu publicznego. Co więcej, nowelizowany artykuł dotyczy tylko placówek publicznych, czyli prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego. Szkoły niepubliczne będą więc mogły dalej współpracować, z kim zechcą.

Proponowana nowelizacja ograniczy więc lub wyraźnie zmniejszy wsparcie trzeciego sektora dla społeczności szkolnych i całej oświaty. Może na długo zniechęcić szkoły do korzystania z programów edukacyjnych i wychowawczych prowadzonych od lat przez społecznych partnerów szkoły – zarówno lokalnych i regionalnych, jak ogólnopolskich.

Praca organizacji podlega kontroli zarówno w trakcie realizacji zadań, jak i po ich zakończeniu. Rozwiązania proponowane w projekcie ustawy podważają też w pewnym stopniu instytucjonalne zaufanie do organizacji pozarządowych. Zaczną one być traktowane jako instytucje, które trzeba dodatkowo zweryfikować, gdyż ich działania mogą być szkodliwe oraz naruszać prawa rodzicielskie.

Organizacje społeczne działają także jako pracodawcy, a ich sytuacja finansowa jest niestabilna. Przygotowanie prospektu informacyjnego obciąży organizacje dodatkową pracą i kosztami, co przyznają sami autorzy projektu w ocenie skutków finansowych regulacji. Spodziewamy się również, że wiele placówek szkolnych odstąpi od dotychczasowej współpracy oraz niechętnie będzie się otwierać na uczestnictwo w nowych programach

Przedstawione w projekcie ustawy rozwiązania nakładają ograniczenia na działalność organizacji pozarządowych w szkołach i placówkach oraz w istotny sposób utrudniają korzystanie z oferowanego przez nie wsparcia edukacyjnego i wychowawczego. Organizacje podpisane pod stanowiskiem wyrażają zatem swój sprzeciw wobec projektowanych zmian".

Pogłębia nierówności, odziera szkołę z obywatelskości

To nie jedyne negatywne stanowisko do prezydenckiego projektu. Związek Powiatów Polskich zwraca uwagę, że proponowane rozwiązania mogą zniechęcić szczególnie małe lokalne stowarzyszenia do podejmowania współpracy ze szkołami.

Za to Komisja Dialogu Społecznego przy warszawskim magistracie uważa, że nowe przepisy zwiększą biurokratyzację pracy szkoły. Co więcej, przedstawienie organizacji społecznych jako zagrożenia dla szkoły, uczniów i praw rodzicielskich, dyskredytuje je w oczach opinii publicznej. Członkowie KDS zwracają też uwagę, że usunięcie darmowej oferty zajęć dodatkowych ze szkół, zwiększy nierówności społeczne, a funkcje szkoły w projekcie zostają ograniczone do dydaktyki.

Za to działający na rzecz przyrody i klimatu WFF zwraca uwagę, że to organizacje społeczne uzupełniają luki edukacyjne w polskich szkołach m.in. te dotyczące zmian klimatu czy zrównoważonego rozwoju.

;

Udostępnij:

Redakcja OKO.press

Jesteśmy obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. Sięgamy do korzeni dziennikarstwa – do prawdy. Podajemy tylko sprawdzone, wiarygodne informacje. Piszemy rzeczowo, odwołując się do danych liczbowych i opinii ekspertów. Tworzymy miejsce godne zaufania – Redakcja OKO.press

Komentarze