Strajk Kobiet powrócił z wielką frekwencją. Poszedł pod dom Kaczyńskiego, mijając policyjne blokady

Strajk Kobiet powrócił z wielką frekwencją. Poszedł pod dom Kaczyńskiego, mijając policyjne blokady

28 stycznia, dwa dni po finalnym ogłoszeniu antykobiecego wyroku z 22 października, wiele tysiący protestujących wyszło na ulice Warszawy. Policja użyła gazu m.in. przeciw liderce Strajku Kobiet Marcie Lempart, jednak po chwilowej eskalacji tłum ruszył pod dom Jarosława Kaczyńskiego, klucząc między kordonami policji. Po drodze niszczono plakaty organizacji sprzeciwiających się wyborowi. Pod samym domem protest napotkał olbrzymie siły policji – tu obyło się bez środków przymusu, odtańczono jednak m.in. poloneza. Na miejscu byli Maciek Piasecki i Robert Jurszo.


Komentarze

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press