Jak powiadał Szwejk, "jakoś to będzie, bo jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było". Nasze życzenia idą dalej: żeby było lepiej, bo na pewno będzie lepiej niż jest. Nawet się nie obejrzymy... Możecie nas trzymać za słowo!

Poprosiliśmy  Martę Frej, artystkę, która współpracuje z OKO.press, o nowy obrazek przedstawiający redakcję (bo niektóre i niektórzy z nas uważają, że w naturze są jeszcze ładniejsi). I o wersję świąteczną, co Marta potraktowała po swojemu, z przesadą umieszczając na ilustracji 41/96/168 gwiazdek (sprawdź!).

Wyszedł rysunek jarmarcznie wesoły (jak mówią spece – „kampowy”). Może to i lepiej, bo na codzień nie jest nam wszystkim wesoło. Zwłaszcza my, w OKO.press pracujemy jak służba sanitarna: wykrywamy nieczyste myśli, demaskujemy kłamstwa, szukamy spraw, które brzydko pachną. Zajęcie dobrze wybrane, podaż tematów duża, obywatelski popyt też. I tych nieczystości wcale nie ubywa, a wszystko w kraju, który gospodarczo kwitnie i wielu ludziom wiedzie się lepiej niż kiedykolwiek.

Zastanawiamy się czasem, dlaczego chcecie nam towarzyszyć. Może dlatego, że wspólnie przywracamy miarę rzeczom, bo wciąż naiwnie dziwimy się, że politycy narażają interes państwa i społeczeństwa dla interesu władzy. Że wolą grać kłamstwem niż słuchać prawdy. A przecież prawda jest dobra, ciekawa, użyteczna. Populizm jest okropny i głupi, co najwyżej komiczny.

Naiwnie zakładamy, że tak nie powinno być. I że tak nie będzie. Jeszcze takiej złej władzy nie było, która by nie upadła. Jakby nie była wyrachowana, rachuby ją zawiodą.

Jest i drugi powód. Zbieramy się razem, także na stronach OKO.press. Poczuliśmy to silnie w Dniu Bez Oka 19 grudnia, wysyłając Wam sygnał, że jeśli nie zwiększycie wsparcia finansowego, to największe obywatelskie medium w Polsce upadnie. Odpowiedzieliście wpłatami. I listami, że czegoś ważnego by Wam zabrakło. Z waszych komentarzy wynikało, że jakimś cudem tworzymy razem e-kawałek wolności i prawdy. Nasz kawałek współtworzy odruch obywatelskiej mobilizacji, od którego zależy przyszłość.

Strategią tej władzy – jak każdej niedemokratycznej – jest ignorować swoje błędy, nie prostować pomyłek, nawet już nie bronić kłamstw, tylko je uparcie i konsekwentnie powtarzać. Prezydent, który uznaje, że ustawy sądownicze wzmacniają demokrację. Premier, który mówi, że prowadzą do większej niezawisłości sądów. Minister, który twierdzi, że Polacy są przeciw in vitro. Inny, który już nie może się doliczyć smoleńskich wybuchów. Inna, która twierdzi, że deforma oświaty jest reformą. I śmieszno-straszny prezes, który otwarcie oznajmia, że najpierw państwo narodowe, a demokracja potem i że poza ideologią katolicką „jest tylko nihilizm”.

Strategią opozycji jest powtarzać w kółko, że władza jest zła i ostrzegać, że będzie gorzej. Trochę za mało.

Ale jak powiadał Szwejk, „jakoś to będzie, bo jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było”.

A wracając do gwiazdek. Jest ich tak dużo (uznając, że wszystkie punkty są gwiazdami, nawet jeśli wyglądają na planety), bo każda ma oznaczać życzenie do spełnienia. Czyli konkretnie – macie 168 życzeń do dyspozycji.

Dla siebie, dla swoich bliskich, swojej miejscowości, naszego kraju w tarapatach, Europy, świata… Prosimy o jedną dla OKO.press.

Serdecznie świątecznie

Piotr Pacewicz

w imieniu całego zespołu OKO.press

 

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Masz cynk?