Paweł ("staram się angażować w słuszne sprawy takie jak ta") przyjechał do "Obozu dla Puszczy" jako pierwszy. Jego sypialnia (hamak w szopie) nie umywa się do tipi, z którego Kamila, olsztyńska edukatorka i bibliotekarka, tej nocy oglądała gwiazdy. Szykują obóz dla kolejnych protestujących przeciw wycince w Puszczy Białowieskiej

Dzień 6., cisza przed burzą

Pierwszą osobą, która przyjechała na wieść o powstaniu Obozu dla Puszczy, jest Paweł, student Ekologicznego Uniwersytetu Ludowego w Grzybowie na Mazowszu, gdzie wykłada się zasady ekologicznego rolnictwa. Patronem wiejskiej uczelni jest brat Roger, twórca słynnej wspólnoty ekumenicznej z Taize.

Paweł buduje wiatę na opał i opowiada Robertowi Kowalskiemu z OKO.press, że ma teraz praktyki na Mazurach, ale też jeździ po Polsce i „stara się angażować w słuszne sprawy”.

Opał na ognisko szykuje Kamila, olsztyńska bibliotekarka i edukatorka przyrody, która od lat angażuje się w obronę przyrody. Mówi, że  w Obozie dla Puszczy ma być też ładnie, fajny klimat. Spała w tipi, budząc się patrzyła na niebo, które tej nocy było piękne. „Sypialnia z widokiem na gwiazdy. Warto przyjechać, by doznać takiego luksusu”.

Pracują też inni. W Obozie utworzonym przy wsparciu Greenpeace i Fundacji „Dzika Polska”, który szykuje się na przyjazd kolejnych przeciwników i przeciwniczek wycinki  Puszczy Białowieskiej, powstaje duża łazienka (4 prysznice, 4 umywalki) i kuchnia. Przygotowane jest miejsce na namioty.

Na wtorek zwołano XXX sesję Rady Gminy Białowieża. W porządku obrad jest sprawa zakazu wstępu do lasu na obszarze Nadleśnictwa Białowieża i Hajnówka. Nadleśnictwo Hajnówka ogłosiło zakaz 24 maja, w dniu, gdy zaczęły się protesty aktywistów. Jak mówił OKO.press Andrzej Antczak, zastępca nadleśniczego, był to czysty zbieg okoliczności.

Opłać abonament na wolność słowa


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym