Tomasz Andruszkiewicz (K'15) domaga się, aby zabójca Polki został poddany procedurze ekstradycji i był sądzony nie w Niemczech, a w Polsce. Teoretycznie to możliwe. W praktyce - bardzo mało prawdopodobne


W Niemczech syryjski imigrant zamordował ciężarną Polkę. Domagamy się od władz, aby Rzeczpospolita Polska rozpoczęła procedurę ekstradycji mordercy obywatelki RP. Morderca powinien odpowiadać przed polskim wymiarem sprawiedliwości.

Adam Andruszkiewicz, Sejm - 25/07/2016


Karze się w miejscu przestępstwa. Szanse na ekstradycję są znikome.


W niedzielę 25 lipca w niemieckim Reutlingen syryjski imigrant śmiertelnie ranił Polkę nożem. Wbrew wcześniejszym doniesieniom prasowym niemiecka policja nie potwierdziła, że kobieta była ciężarna.

Służby nie ustaliły motywu zbrodni, ale zamach terrorystyczny jest mniej prawdopodobny od morderstwa na tle obyczajowym, ponieważ Syryjczyk był przez jakiś czas w związku z zamordowaną kobietą. Pracowali w jednym lokalu gastronomicznym.

W związku z tragicznymi wydarzeniami klub Kukiz’15 domaga się ekstradycji Syryjczyka do Polski.

„Wniosek jest formalnie dopuszczalny, choć bezcelowy. Z punktu widzenia praktycznego będzie to wniosek, którego żaden sąd w cywilizowanym państwie prawa nie uwzględni” – komentuje ten pomysł prawnik.

W rozmowie z OKO.press Igor Robert Dereń z kancelarii Dereń & Wspólnicy mówi: „Art. 110 par. 1 Kodeksu Karnego pozwala nam zastosować polską ustawę karną do czynu popełnionego za granicą przez cudzoziemca, jeżeli czyn popełniony jest przeciwko interesowi obywatelowi polskiego”.



Jego zdaniem prawdopodobieństwo wydania Syryjczyka jest bardzo niewielkie. „Jeżeli tam jest miejsce popełnienia czynu, jeżeli tam są świadkowie, tam są wszelkie materiały dowodowe, to z punktu widzenia praktycznego sąd na 90 proc. postanowi nie wydać takiej osoby. Postępowanie karne prowadzi się jak najbliżej miejsca popełnienia przestępstwa, po to aby świadkowie mieli jak najbliżej, żeby w wypadku ewentualnych oględzin strony miały blisko, sąd, czy biegli sądowi mieli blisko” – dodaje Dereń.

Taki wniosek ekstradycyjny jest problematyczny również z punktu widzenia poszanowania suwerenności państwa niemieckiego. Każde państwo ma monopol na sądzenie i karanie za przestępstwa popełnione na jego terenie. Polska może zwrócić się z wnioskiem o ekstradycję, ale musi uszanować decyzję niemieckiego sądu. Naciski polityczne mogłyby doprowadzić do ostrej wymiany zdań między Polską a Niemcami – ponieważ posłowie klubu Kukiz’15 już ocenili, że skazanie Syryjczyka na pobyt w „luksusach” niemieckiego więzienia nie jest karą.


Analityk nierówności społecznych i rynku pracy związany z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, prekariusz, autor poczytnego magazynu na portalu Facebook, który jest adresowany do tych, którym nie wyszło, czyli prawie do wszystkich.
W OKO.press pisze o polityce społecznej i pracy.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym