Rosyjska ofensywa spowolniła. Rosyjscy dowódcy torturami egzekwują dyscyplinę swych żołnierzy. Trudne położenie wojsk ukraińskich nad rzeką Oskoł i Janczur. Sytuację na froncie analizuje płk Piotr Lewandowski
Cotygodniowe analizy sytuacji na froncie pióra płk. Piotra Lewandowskiego znajdą państwo pod tym linkiem: Sytuacja na froncie.
W minionym tygodniu nie doszło do kluczowych zmian w przebiegu linii frontu. Wojska rosyjskie odnotowały jednak na głównych kierunkach swych działań kolejne postępy, które mogą mieć negatywne konsekwencje w niedalekiej przyszłości. Z dostępnych materiałów filmowych wynika, że rosyjscy żołnierze wdarli się do miasta Ternuwate na północ od Hulajpola. Zdobycie przez Rosjan Ternuwatego oznaczałoby ostateczne opanowanie linii rzeki Janczur i uzyskanie kontroli nad przeprawami. Rosyjskie grupy szturmowe dotarły ponadto do wsi Nowyj Donbas położonej na przedpolach Dobropola. Miasteczko Dobropole stanowi ważny taktycznie węzeł komunikacyjny i logistyczny dla wojsk ukraińskich walczących na północ od Myrnogradu. Pogorszeniu uległa sytuacja wojsk ukraińskich walczących na wschodnim brzegu rzeki Oskoł. Rosyjscy strzelcy zmotoryzowani z 1 Armii Pancernej wspierani batalionami BARS (ochotnicza aktywna rezerwa) zbliżają się do miejscowości Borowa. Jej opanowanie pozwoli na izolację części sił ukraińskich walczących na wschód od rzeki Oskoł.
Siły Zbrojne Ukrainy pozostają w całkowitej defensywie i od kilku dni nie podejmowały kontrataków nawet na poziomie taktycznym.
W styczniu, według danych opublikowanych przez zespół analityczny portalu Deep State, Ukraińcy utracili niespełna 250 kilometrów kwadratowych terytorium. Pomimo niesłabnącej intensywności działań szturmowych – do 250 do 300 ataków na dobę walki – wskazuje to na spowolnienie postępów agresora niemal o połowę w porównaniu z ostatnimi miesiącami zeszłego roku. Do największych zmian w położeniu wojsk doszło w rejonie operacyjnym Siewiersk – Łymań. Walki o największej intensywności toczyły się jednak nadal w rejonie Pokrowska – miało tam miejsce 33 procent wszystkich szturmów oraz Hulajpola – 21 procent ataków. Za nimi plasują się kierunki na Kostiantyniwkę i Łymań.
Największe postępy Rosjanie osiągnęli tam, gdzie walki nie charakteryzowały się największą intensywnością. Wynika to prawdopodobnie z efektu „krótkiej kołdry”, czyli braku rezerw strategicznych w armii ukraińskiej. W grudniu i w pierwszej połowie stycznia Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy zmuszony był przesunąć siły z rejonów walk o niższej intensywności na odcinek frontu na Zaporożu w rejon Hulajpola, gdzie doszło do załamania ukraińskiej obrony.
Ponadto Ukraińcy przeprowadzili operację zaczepną w rejonie Kupiańska oraz serię kontrataków na odcinku Pokrowsk – Myrnograd, co zaangażowało siły dwóch bardzo dobrych korpusów: 7 Korpusu Szybkiego Reagowania (wojska powietrzno-desantowe) i 1 Korpusu Azowskiego (Gwardia Narodowa). Rosyjskie dowództwo wykorzystało zaangażowanie znacznych sił ukraińskich na Zaporożu i w centralnym Donbasie i działaniami opartymi głównie na przenikaniu przez słabo obsadzone pozycje ukraińskie zajęło około 90 kilometrów kwadratowych na kierunku słowiańskim.
Podsumowanie obejmuje stan sytuacji od wtorku 27 stycznia do poniedziałku 2 lutego 2026 roku.
Krym – nie doszło do istotnych wydarzeń.
Obwód chersoński – Agresor nadal atakował dronami cele cywilne, w tym pojazdy sanitarne oznaczone znakiem czerwonego krzyża.
Obwód zaporoski – W rejonie Stepnohirska prowadzone od kilku tygodni ataki pozwoliły Rosjanom przejąć kontrolę nad obszarem „ziemi niczyjej” położonej na wschód od miasta. Wieś Łukianiwskie pomimo ukraińskich kontrataków przeprowadzonych dwa tygodnie temu pozostała pod rosyjską okupacją. Większość Stepnohirska jest pod kontrolą rosyjską, a Rosjanie dążą do uzyskania pełnej kontroli nad miastem atakując od zachodu wzdłuż rozlewiska Dniepru.
Agresor kontynuował ataki w Małej Tokmaczce i Nowodaniliwce w kierunku na Orechowe. Natarcia prowadzone w relatywnie wąskich pasach wzdłuż osi dróg są regularnie powstrzymywane przez obrońców przy wysokich rosyjskich stratach.
W rejonie Hulajpola Rosjanie nadal nie odnotowali postępów. Ukraińcy po wycofaniu się z miasteczka, zorganizowali obronę na zachód od niego. Hulajpole jest atakowane przez ukraińskie drony i artylerię, co znacząco utrudnia rosyjskiej 127 Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych skoordynowanie działań. Część sił dywizji zaangażowana jest ponadto w ataki na północ od Hulajpola, gdzie Rosjanie odnotowują zauważalne sukcesy. Po utworzeniu przyczółka na zachodnim brzegu rzeki Janczur w rejonie wsi Pryluki oraz odparciu ukraińskich kontrataków na kierunku Dobropola, elementy dwóch rosyjskich brygad mechanizowanych przekroczyły rzekę Janczur i wdarły się do miasta Ternuwate. Rosjanie kontrolują co najmniej południową i zachodnią część miasta, centrum jest bronione przez żołnierzy ukraińskich z 33 pułku szturmowego i batalionu Obrony Terytorialnej. Ukraińcy nadal utrzymują linię rzeki na północ od Ternuwatego. Trwają ciężkie walki w rejonie wsi Nowe Zaporoże, gdzie rosyjskie ataki odpiera batalionowa grupa bojowa z 1 Pułku Szturmowego „Da Vinci” i batalion ze składu Brygady Prezydenckiej.
Obwód dniepropietrowski – Rosjanie nadal nie podejmowali bezpośrednich prób przełamania ukraińskiej obrony zorganizowanej w oparciu o rzekę Wowcza. Walki toczyły się na odcinkach położonych dalej na wschód na granicy z obwodem donieckim w rejonie Nowoseliwki i Oleksandrohradu. Brak informacji o zmianach w położeniu wojsk. Rosyjskie drony atakowały zaplecze frontu w tym również cele cywilne. Cztery drony klasy Gerań spadły na terenie kopalni w pobliżu Pawłohradu. Jeden z nich trafił w autobus przewożący pracowników kopalni Zginęło 15 górników, a 7 zostało rannych.
Prognoza: Należy oczekiwać dalszych rosyjskich postępów oraz wznowienia działań w obwodzie dnipropietrowskim. Rosjanie wykorzystują przewagę, jaką daje im lotnictwo używające bomb szybujących spoza zasięgu ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, artyleria rakietowa średniego i dalekiego zasięgu oraz masowo produkowane drony Gerań. Ataki bombowe i artyleryjskie mają charakter zmasowany, a ich celem są nie tylko pozycje na linii styczności wojsk, ale również miejscowości na zapleczu frontu, bez rozróżnienia na cele cywilne i wojskowe. Powoduje to nie tylko straty wśród ludności cywilnej, ale przede wszystkim paraliżuje funkcjonowanie logistyki, uniemożliwia przemieszczanie wojsk drogami rokadowymi (ciągnącymi się wzdłuż frontu) oraz zmusza jednostki rezerwowe do dyslokacji nawet kilkaset kilometrów od linii frontu. Zaporoże pozostanie drugim co do ważności (po centralnym Donbasie) obszarem skupienia wysiłku rosyjskiej ofensywy.
Mimo że walki w rejonie Pokrowska i Myrnogradu nadal należą do najbardziej zaciętych, a na tym odcinku każdej doby atakuje około 100 grup szturmowych, agresor nie odnotował tam żadnych sukcesów. Straty rosyjskie w jednostkach szturmowych dochodzą do 80 procent. W mediach społecznościowych pojawiły się materiały filmowe pokazujące, w jaki sposób rosyjscy dowódcy egzekwują wykonywanie rozkazów, często samobójczych. Żołnierze są przywiązywani do pni drzew w pozycji wiszącej, czasami głowami w dół, często rozebrani do bielizny. Ofiary są bite i pozostawiane na mrozie przez wiele godzin. Pomimo tak drastycznych metod próby przełamania ukraińskiej obrony na północ i północny zachód od Pokrowska i Myrnogradu zakończyły się niepowodzeniem. Większość szturmów Rosjanie prowadzili w kierunku na Hryszczyne. Wieś stanowi bazę dla ukraińskich operatorów dronów FPV i stamtąd przeprowadzane są ataki powietrzne na siły okupujące Pokrowsk i większość zabudowy Myrnogradu.
W rejonie Rodynskiego trwały walki, brak informacji o zmianach w położeniu wojsk. Na północ od Rodynskiego Rosjanie odnotowali sukces wdzierając się kilka kilometrów w głąb ukraińskiej obrony. Materiały filmowe pokazują żołnierzy agresora we wsi Nowyj Donbas położonej na kierunku miasta Dobropole. Nie wiadomo, czy doszło do trwałego przełamania silnie ufortyfikowanej ukraińskiej obrony zorganizowanej w oparciu wsie Dorożne – Iwaniwka – Nowe Szachowe – Wilne, czy to działania polegające na przenikaniu rosyjskich grup szturmowych.
Po wcześniejszych rosyjskich postępach w kierunku Kostiantyniwki, w minionym tygodniu nie doszło tam do przesunięcia linii frontu. Rosjanie nacierali z kierunku południowo – zachodniego, ale zostali zatrzymani na podejściach do miasta na wysokości wsi Stiepaniwka – Iliniwka – Berestok. Ukraińska obrona nie ma charakteru ciągłego, co pozwala kilkuosobowym rosyjskim grupom szturmowym przenikać do Kostiantyniwki. Po wykryciu grupy te są likwidowane przez operatorów dronów, co potwierdzają opublikowane w ostatnich dniach materiały filmowe. Mniej korzystnie wygląda sytuacja z kierunku południowo – wschodniego, gdzie wojska rosyjskie konsolidują swoje pozycje w opanowanej części Kostiantyniwki.
Nadal aktywne jest rosyjskie zgrupowanie w rejonie Czasiw Jaru. Ataki prowadzone są na południe (bez sukcesów) i północny wschód od miasta, gdzie postępy agresora są powolne, ale zauważalne. Rosjanie atakują wzdłuż osi drogi prowadzącej do Słowiańska i dzięki słabości ukraińskich sił w tym rejonie zmuszają obrońców do wycofania w kierunku kolejnych pozycji.
W rejonie na północny zachód od Siewierska ukraińska obrona pozostała stabilna, wszystkie rosyjskie ataki zakończyły się niepowodzeniem.
Prognoza: Centralny Donbas pozostanie głównym obszarem skupienia rosyjskiej ofensywy. Głównym celem strategicznym Federacji Rosyjskiej jest dotarcie do Słowiańska i Kramatorska, jednak wymagać to będzie przegrupowania części sił z rejonu Pokrowska i Myrnogradu w rejony Kostiantyniwki, Czasiw Jaru i Siewierska.
W minionym tygodniu nie pojawiły się informacje o zmianach w położeniu wojsk w rejonie Łymania. Rosjanie nadal dążą do oskrzydlenia miasta i jego izolacji dzięki przejęciu kontroli nad przeprawami przez rzekę Doniec.
Pogarsza się sytuacja wojsk ukraińskich walczących na wschodnim brzegu Dońca na kierunku Borowej. Rosjanie usiłują dotrzeć do rzeki, co może doprowadzić do operacyjnego okrążenia zgrupowania na północ od Borowej.
W rejonie Kupiańska nie doszło do istotnych zmian. Miasto jest pod kontrolą ukraińską, jednak nie zostało całkowicie opanowane, ponieważ nadal walczą w nim okrążone, pojedyncze rosyjskie grupy szturmowe.
Zgodnie z prognozami armii ukraińskiej nie powiodła się próba zlikwidowania rosyjskiego przyczółka w rejonie Dworicznej. Dowództwo 6 Armii Ogólnowojskowej po początkowym zaskoczeniu ukraińskim atakiem opanowało sytuację i obecnie wznowiło działania zaczepne.
Prognoza: Do najbardziej niebezpiecznej sytuacji może dojść w najbliższych dniach w rejonie Borowej, gdzie część wojsk ukraińskich jest zagrożona odcięciem na wschodnim brzegu rzeki Oskoł.
Dowództwo rosyjskiej Grupy Armii Północ wszczęło śledztwo w związku z brakiem postępów wobec oficerów odpowiedzialnych za działania bojowe w rejonie Wowczańska.
Prognoza: Jeżeli dojdzie do dymisji wśród rosyjskich dowódców, należy oczekiwać intensyfikacji działań zaczepnych pod dowództwem ich następców..
Walki miały charakter pozycyjny.
O mapie: Mapa jest aktualizowana w rytmie odpowiadającym publikacji kolejnych analiz z cyklu SYTUACJA NA FRONCIE – za każdym razem przedstawia zatem ten względnie bieżący stan działań wojennych, nie zaś ten historyczny zgodny z datami publikacji poszczególnych odcinków. Dla wygody korzystania mapę warto rozwinąć – służy do tego przycisk w jej lewym dolnym rogu.
Bezpieczeństwo
Świat
Ukraina
Władimir Putin
Wołodymyr Zełenski
NATO
agresja Rosji na Ukrainę
płk Piotr Lewandowski
Rosja
Sytuacja na froncie
Ukraina
wojna w Ukrainie
Pułkownik rezerwy, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego na kierunku pedagogika oraz studiów podyplomowych z zarządzania kryzysowego. Dowodził plutonem, kompanią i samodzielnym batalionem, wyróżnionym mianem przodującego oddziału wojska polskiego. Pełnił również obowiązki szefa pionu szkolenia i szefa rozpoznania pułku. Siedmiokrotny uczestnik misji bojowych poza granicami kraju, gdzie wykonywał obowiązki między innymi oficera CIMIC (współpracy cywilno-wojskowej), zastępcy dowódcy batalionowej grupy bojowej i dowódcy bazy. Służbę wojskową zakończył na stanowisku dowódcy bazy/dowódcy batalionu ochrony w Redzikowie.
Pułkownik rezerwy, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego na kierunku pedagogika oraz studiów podyplomowych z zarządzania kryzysowego. Dowodził plutonem, kompanią i samodzielnym batalionem, wyróżnionym mianem przodującego oddziału wojska polskiego. Pełnił również obowiązki szefa pionu szkolenia i szefa rozpoznania pułku. Siedmiokrotny uczestnik misji bojowych poza granicami kraju, gdzie wykonywał obowiązki między innymi oficera CIMIC (współpracy cywilno-wojskowej), zastępcy dowódcy batalionowej grupy bojowej i dowódcy bazy. Służbę wojskową zakończył na stanowisku dowódcy bazy/dowódcy batalionu ochrony w Redzikowie.
Komentarze