Z okazji trzeciej rocznicy objęcia urzędu przez prezydenta Andrzeja Dudę minister Krzysztof Szczerski chwalił w mediach swojego szefa. Mówił m.in., że działa ponad sporami oraz jest wielkim autorytetem w kraju i za granicą. Najpierw nas zatkało, potem sprawdziliśmy
Minister Szczerski jest doktorem habilitowanym nauk o polityce oraz specjalistą od dyplomacji, namawianym nawet swojego czasu do objęcia stanowiska w rządzie zwolnionego po wyrzuconym w ramach „rekonstrukcji” pod koniec 2017 roku Witoldzie Waszczykowskim (Szczerski rozsądnie odmówił). Być może właśnie doświadczenie w dyplomacji pozwala prezydenckiemu ministrowi opowiadać z kamienną twarzą najbardziej surrealistyczne dowcipy.
Tę umiejętność Szczerski zademonstrował 6 sierpnia 2018 r., w trzecią rocznicę objęcia przez Andrzeja Dudę urzędu prezydenta RP, w „Salonie politycznym Trójki”. Przez chwilę myśleliśmy, że to "Aszdziennik", ale to było na serio — całość audycji można odsłuchać tutaj.
Co powiedział minister Szczerski o Andrzeju Dudzie? Oto najlepsze cytaty:
Minister Szczerski uraczył swoim dowcipem również czytelników portalu wPolityce.pl (tutaj). Regularni czytelnicy tego medium przyzwyczajeni są do poglądów najbardziej oderwanych od rzeczywistości, ale ta opinia prezydenckiego ministra mogła ich zaskoczyć:
Prezydenta ten spór [o sądownictwo] nie dotknął, dlatego że jest on politykiem, który jest ponad tym i dzisiaj spaja polskie państwo.
I dalej:
OKO.press podsumowałoby opinie ministra Szczerskiego następująco: „Prezydent Duda to mąż stanu, cieszący się autorytetem zagranicą i w kraju, który bohatersko broni niezależności polskiego sądownictwa przed perfidnymi zamachami opozycji”.
Kiedy to czytaliśmy, przypomniał nam się sławny bon mot prezesa Jarosława Kaczyńskiego: „Nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne”.
https://www.youtube.com/watch?v=lcJ04RegSKo
Rzeczy mają się bowiem dokładnie odwrotnie niż usiłuje Polaków przekonać minister Szczerski.
Prezydent Duda nie działa „ponad sporem politycznym”, ale jest jego częścią. Współuczestniczył - o czym pisaliśmy w OKO.press wielokrotnie - w zawłaszczaniu przez PiS systemu sądownictwa (np. zaprzysięgając w nocy sędziów-dublerów w Trybunale Konstytucyjnym) i łamał po drodze Konstytucję RP. Błyskawicznie i bez widocznych wahań podpisywał kolejne nowelizacje ustaw zmieniających ustrój sądów.
Ignorował przy tym głos opozycji oraz protesty w całym kraju. PiS-owi sprzeciwił się w istotny sposób raz, wetując dwie z trzech ustaw sądowniczych, pod presją biskupów i protestów ulicznych latem 2017 roku. Opowiadanie (co minister zrobił w wywiadzie dla wPolityce.pl), że to opozycja wciąga prezydenta w spór o sądy, jest całkowitym zaprzeczeniem prawdy. Twardy sprzeciw Dudy wobec zamachu na konstytucję przeprowadzonego przez PiS spowodowałby, że partia Kaczyńskiego nie zdołałaby wcielić w życie swoich planów.
W tym momencie dochodzimy do kwestii autorytetu prezydenta w kraju i za granicą: zarówno w prasie krajowej, jak i zagranicznej powszechnie uważany jest za polityka niesamodzielnego i powolne narzędzie Jarosława Kaczyńskiego.
Autorytet prezydenta jest tak duży, że w podczas wizyty w USA w marcu 2018 roku - tuż po kryzysie w relacjach polsko-izraelskich - nie odbył tam żadnego spotkania na najwyższym szczeblu.
Co ciekawe, dokładnie takie same opinie można znaleźć w Polsce nie tylko w prasie opozycyjnej, ale i prorządowej:
po obu stronach politycznej barykady prezydent postrzegany jest jako polityk słaby i bezwolny, nieumiejący przeforsować własnych projektów i znoszący bez słowa protestu upokorzenia ze strony PiS.
Takie jak niedawne zatopienie projektu referendum konstytucyjnego, które prezydent chciał przeprowadzić 11 listopada 2018 r.
Największym osiągnięciem politycznym prezydenta Dudy wydaje się na razie wymuszenie na Jarosławie Kaczyńskim usunięcia Antoniego Macierewicza ze stanowiska ministra obrony narodowej. Jest to jakaś korzyść dla Polski - Macierewicz przestał demolować naszą armię - ale jednak trochę za mało, żeby nazwać Andrzeja Dudę mężem stanu.
Nadmieńmy, że nie jest także wyraźnie bardziej popularny od jego poprzedników (z wyjątkiem Lecha Wałęsy i Lecha Kaczyńskiego, którzy nie cieszyli się wielką popularnością).
Minister Szczerski jest inteligentnym człowiekiem, który nie zdradzał dotąd skłonności do fanatyzmu i wydawał się mocno chodzić po ziemi. Mamy więc w OKO.press jedno wytłumaczenie tego, co mówił o prezydencie na trzecią rocznicę objęcia przez niego urzędu.
Zrobił sobie z niego okrutny, złośliwy dowcip.
Dziennikarz OKO.press, historyk i socjolog, profesor Uniwersytetu SWPS w Warszawie.
Dziennikarz OKO.press, historyk i socjolog, profesor Uniwersytetu SWPS w Warszawie.
Komentarze