Nowym dyrektorem generalnym Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska została Beata Nowosielska, zaufana współpracownica ministra Jana Szyszki. Z resortu środowiska musiała odejść parę miesięcy temu - po tym jak napisała na Facebooku, że przyjeżdżającego do Polski Donalda Tuska należałoby przywitać "kajdankami i szubienicą"

Beata Nowosielska awansowała na stanowisko dyrektora generalnego Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w ekspresowym tempie.

Kilka tygodni temu informowaliśmy, że 28 września 2017 roku została zatrudniona w GDOŚ i objęła funkcję wicedyrektorki Biura Dyrektora Generalnego. Pisaliśmy, że według nieoficjalnych informacji to przygotowanie gruntu i pierwszy krok w kierunku mianowania jej dyrektorem. Informacje potwierdziły się.

16 października 2017 Nowosielska objęła funkcję dyrektora generalnego GDOŚ. To trzecie co do ważności stanowisko w tej instytucji, podlegającej ministrowi Szyszce.

Kierują nią: Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (obecnie Krzysztof Lissowski) i Zastępca Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (obecnie Marek Kajs). A wspomaga ich właśnie dyrektor generalny GDOŚ.



Kajdanki i szubienica? „Sprawa zamknięta”

Nowosielska zasłynęła w kwietniu 2017 wpisem na Facebooku.

„Powitanie dla Tuska? Kajdanki i szubienica” – napisała wówczas. Okazało się, że wcześniej wielokrotnie publikowała w sieci wulgarne komentarze, atakowała i obrażała opozycję.

Jej wpisy wywołały skandal, a ona musiała pożegnać się z fotelem dyrektorki Departamentu Edukacji i Komunikacji w Ministerstwie Środowiska i pracą w resorcie.

Zgodnie z ustawą o służbie cywilnej, może w niej być zatrudniona tylko osoba, która „cieszy się nieposzlakowaną opinią.” A według zarządzenia premiera dotyczącego zasad etyki korpusu służby cywilnej, urzędnicy powinni przestrzegać m.in.:

  • zasady godnego zachowania (poszanowanie godności innych osób, życzliwość wobec ludzi, właściwe zachowanie się poza pracą, unikanie zachowań, mających negatywny wpływ na wizerunek państwa, służby cywilnej i urzędu),
  • zasady neutralności politycznej (niemanifestowanie publicznie poglądów i sympatii politycznych).

Jak więc to możliwe, że parę miesięcy później Beata Nowosielska nie tylko dostała pracę w ważnym urzędzie państwowym, ale objęła w nim funkcję dyrektora?

Nowosielska nie chciała odpowiedzieć dziennikarzowi OKO.press na to pytanie. Gdy do niej zadzwoniliśmy, najpierw odłożyła słuchawkę, a za kolejnym razem odesłała nas do rzeczniczki GDOŚ, zapewniając, że to ona udzieli wszelkich informacji.

Zapytaliśmy więc rzeczniczkę:

  • Kiedy Nowosielska objęła funkcję dyrektora?
  • Czy jej powołanie nie narusza kryteriów zatrudniania obowiązujących w służbie cywilnej?
  • Jakie doświadczenie zawodowe ma Nowosielska?
  • I jakie wynagrodzenie otrzymuje jako dyrektor w GDOŚ?

Rzeczniczka GDOŚ, Monika Jakubiak Rososzczuk, zamiast odpowiedzi przesłała nam oświadczenie Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, Krzysztofa Lissowskiego. Żadając jego publikacji w całości.

„16 października br. zdecydowałem o powołaniu Pani Beaty Nowosielskiej na stanowisko dyrektora generalnego GDOŚ biorąc pod uwagę kryteria merytoryczne. To była moja osobista decyzja i mój wybór. Pani Beata Nowosielska, spełnia wszystkie prawem przewidziane wymogi formalne do objęcia tego stanowiska” – przekonuje Lissowski.

I dalej tłumaczy:

„Warunek posiadania nieposzlakowanej opinii jest klauzulą generalną, która musi ulegać każdorazowej konkretyzacji. Osobisty wpis na prywatnym koncie portalu społecznościowego nie może okazać się podstawowym kryterium podejmowanych przeze mnie decyzji kadrowych.

Pani Beata Nowosielska popełniła błąd – wyraziła jednak ubolewanie za swoje zachowanie, dokonała stosownych przeprosin a także podała się do dymisji. W mojej ocenie należy to uznać za przejaw uczciwości, godnego  i honorowego  zachowania.

Poniosła już konsekwencje – dla mnie sprawa jest zamknięta.”

Dyplomacja i doświadczenie kierownicze

Z biogramu Beaty Nowosielskiej zamieszczonego na stronie internetowej GDOŚ, wynika, że ukończyła ona socjologię na na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Skończyła także studia podyplomowe: zarządzanie strategiczne w podmiotach łączności oraz ekologię i zarządzanie.

„Wciąż się kształci – obecnie jest na etapie pisania pracy dyplomowej z zakresu polityki ochrony środowiska oraz studiuje relacje międzynarodowe i dyplomację” – informuje GDOŚ.

Według GDOŚ Nowosielska „karierę zawodową rozpoczęła zaraz po skończeniu pierwszych studiów – w 2002 roku. Od 2005 roku stawiała pierwsze kroki na stanowiskach kierowniczych w dużych międzynarodowych firmach i korporacjach. Tam przez ponad 12 lat zdobywała doświadczenie w negocjacjach i projektach oraz kierowaniu ludźmi. W 2016 roku podjęła pracę w administracji rządowej. Przez ponad rok była dyrektorem Biura Ministra w Ministerstwie Środowiska”.

Rzeczniczka prasowa GDOŚ nie odpowiedziała nam, na jakich konkretnie stanowiskach i w jakich firmach Nowosielska zdobywała doświadczenie zawodowe. Tłumaczyła, że jest na urlopie, nie ma dostępu do dokumentów i nie jest w stanie zebrać danych. Według naszych informacji,

przed zatrudnieniem w resorcie środowiska Nowosielska pracowała w Macro Cash and Carry Poland jako „junior category manager cosmetics & detergents”, a następnie w Jeronimo Martins (właściciel sklepów Biedronka) jako specjalista ds. zakupów.

W 2014 roku została radną PiS w warszawskiej dzielnicy Wesoła, gdzie działa również od lat żona Jana Szyszki – Krystyna.

W czasie kampanii Szyszkowie zachwalali wyborcom jej kandydaturę: „Polecamy Panią Beatę jako osobę, która odzwierciedla najlepsze cechy swojego pokolenia, cenimy w niej przede wszystkim dynamiczność i upór w dążeniu do celu”.

Po wyborach Nowosielska podawała w oświadczeniu majątkowym, że jest zatrudniona w Internetowym Domu Mediowym Net jako „office maneger”.

Tuż po objęciu przez Szyszkę funkcji ministra środowiska rozpoczęła karierę w resorcie – najpierw jako dyrektorka biura ministra, a potem dyrektorka Departamentu Edukacji i Komunikacji. Według naszych informatorów w ministerstwie, traktowana tam była, „jak członek rodziny Szyszków.”

Po aferze z wpisem o szubienicy dla Tuska i rezygnacji z pracy, Nowosielska nie zerwała więzi z resortem środowiska. Często widywano ją w siedzibie ministerstwa. Krótko po jej odejściu z resortu reporterzy OKO.press spotkali ją na międzynarodowej konferencji zorganizowanej przez Ministerstwo Środowiska w hotelu w Pile i w stacji badawczej D&B w Tucznie, czyli sławnej „stodole” Jana Szyszki.

Gdy dziennikarze OKO.press chcieli zapytać Nowosielską, skąd wzięła się na konferencji, usiłowała napuścić na nich ochroniarza, twierdząc, że „przyszła tutaj na chwilę porozmawiać” i została zaatakowana.



Przygotowanie do czystki

Zatrudnienie Nowosielskiej w GDOŚ ma drugie dno. Ministerstwo Środowiska przygotowuje nowelizację ustawy o GDOŚ i RDOŚ, która zakłada centralizację urzędu i przeniesienie kompetencji mianowania urzędników na kierowniczych stanowiskach w ręce ministra Szyszki. Szefów terenowych jednostek nowej instytucji – Dyrekcji Ochrony Środowiska – powstałej po połączeniu GDOŚ i RDOŚ, mianować będzie minister środowiska na wniosek dyrektora generalnego urzędu. Czyli, w obecnej konfiguracji, minister Szyszko do spółki z Beatą Nowosielską.

Beata Nowosielska zajęła w GDOŚ miejsce dyrektora generalnego Andrzeja Dworzaka. Według nieoficjalnych informacji, ten musiał odejść ze stanowiska bo sprzeciwiał się planowanej przez Jana Szyszkę reformie GDOŚ i RDOŚ.


Współzałożyciel Koła Naukowego Dziennikarstwa Śledczego Uniwersytetu Warszawskiego oraz studenckiego bloga dziennikarskiego Wariograf.org. W 2016 r. nominowany do nagrody Grand Press w kategorii „News”. Laureat konkursu reporterskiego „Widoki” w kategorii reportaż społeczny i polityczny. Współpracuje z Fundacją Reporterów.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym

Wiesz więcej? Skontaktuj się z zespołem śledczym OKO.press i przekaż nam swoje informacje [email protected]