Premier Szydło właśnie przyznała, że małe są szanse na realizację dwóch sztandarowych reform obiecanych przez PiS: wprowadzenia jednolitego podatku i podwyższenia kwoty wolnej. Niedotrzymanie tej drugiej oznacza złamanie konstytucji

Wygląda na to, że Beata Szydło rakiem wycofuje się z kolejnych obietnic. W wywiadzie dla „Do Rzeczy” 14 listopada 2016 r. premier po raz pierwszy tak otwarcie przyznała, że wielka reforma podatkowa, o której politycy PiS mówią od dawna, może się nie wydarzyć.


[Kwestia jednolitego podatku nie jest przesądzona? - pyt.] Nie jest. Trwa jeszcze dyskusja na temat tego rozwiązania.

Beata Szydło, Do Rzeczy - 14/11/2016

Do Rzeczy

fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta


brak.


PiS planował wprowadzić jednolity podatek, zamiast oddzielnego ściągania PIT oraz składek na ZUS i NFZ. Wydatki emerytalne i zdrowotne miały być zamiast tego finansowane bezpośrednio z budżetu. Celem było zwiększenie ściągalności oraz wprowadzenie bardziej progresywnego systemu podatkowego (m.in. przez wprowadzenie większej ilości progów). Podatki dochodowe w Polsce są jednymi z najmniej progresywnych w całej Unii Europejskiej.

Jeszcze niedawno o jednolitym podatku w PiS mówiono z dużą pewnością. Potem okazało się, że zostanie wprowadzony nie wcześniej niż w 2018 r. Ostatnia wypowiedź Szydło sugeruje, że PiS może wycofać się z pomysłu.

Bez jednolitego podatku, bez kwoty wolnej?

Jeśli rząd nie wprowadzi wspomnianej reformy, może to oznaczać złamanie jeszcze jednej obietnicy. Nie będzie podwyższenia kwoty wolnej od podatku. A było to jedno ze sztandarowych zobowiązań kampanii wyborczej, zarówno prezydenta Andrzeja Dudy, jak i Beaty Szydło.

W trybie w zasadzie natychmiastowym chciałbym, aby ustawa (...), którą złożę w Sejmie jako prezydent, była uchwalona przed 30 listopada [2015] i żeby 1 stycznia 2016 r. kwota wolna wynosiła co najmniej 8 tys. zł, a potem była podnoszona.

Andrzej Duda, Prawo i Sprawiedliwość Debata prezydencka - 05/05/2015

Prezydent Andrzej Duda w Belwederze / fot. Polsat News


Obietnica złamana. Jeśli rząd podwyższy kwotę wolną to nie wcześniej niż za ponad rok.


Już dzisiaj chcę powiedzieć, co przede wszystkim zrobimy w czasie pierwszych stu dni naszych rządów. (...) Podniesienie do ośmiu tysięcy złotych kwoty wolnej od podatku.

Beata Szydło, Prawo i Sprawiedliwość expose - 18/11/2015

Fot. Lukasz Krajewski / Agencja Gazeta


Obietnica złamana. Jeśli rząd podwyższy kwotę wolną to nie wcześniej niż za ponad rok.


Według pierwszych deklaracji nowe przepisy miały obowiązywać od początku 2016 r. Po serii przesunięć najbardziej aktualną datą był początek 2018 r. Tak stwierdzała ustawa złożona w Sejmie przez PiS 31 października 2016 r. To wówczas rząd planował ewentualne wprowadzenie jednolitego podatku, a podwyższenie kwoty wolnej miało być elementem reformy. Jeśli pożegna się z pomysłem nowej daniny, Polki i Polacy najprawdopodobniej będą musieli pożegnać się z wyższą kwotą wolną.


W tej chwili trwają prace dotyczące jednolitego podatku i od tego, jak się potoczą, będzie zależało, czy kwota wolna będzie wprowadzona w ramach tej jednolitej daniny, czy będzie inne rozwiązanie.

Beata Szydło, Do Rzeczy - 14/11/2016

Do Rzeczy

fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta


brak.


Złamana obietnica to złamana Konstytucja

Obecnie kwota wolna wynosi 3091 zł rocznie. To najniższy poziom z 21 krajów Unii Europejskiej, które stosują to rozwiązanie. PiS zapowiadał podwyższenie jej do 8 tys. zł. Podwyżka to jednak nie tylko kwestia dobrej woli rządzących. Rząd zobowiązany jest do niej przez wyrok Trybunału Konstytucyjnego z października 2014 r.

Sędziowie TK, na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich, uznali wówczas, że kwota w wysokości niższej niż obowiązujące minimum egzystencji jest sprzeczna z konstytucją. Za niezgodne z konstytucją uznali też brak corocznej waloryzacji tej kwoty. Tymczasem jej wysokość nie drgnęła od 2009 r.

Trybunał odroczył wejście w życie wyroku do 30 listopada 2016 r, by dać rządzącym czas na przygotowanie ustawy. Termin upływa za dwa tygodnie. Już teraz wiadomo, że gabinet Beaty Szydło nie dotrzyma postanowień wyroku i przekroczy termin przynajmniej o 13 miesięcy lub, co wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, wcale nie zrealizuje obietnicy.

OKO pisze o polskiej gospodarce.
Wesprzesz nasze finanse?

Socjolog, absolwent Uniwersytetu Cambridge, analityk Fundacji Kaleckiego. Publikował m.in. w „Res Publice Nowej”, „Polska The Times”, „Dzienniku Gazecie Prawnej” i „Dzienniku Opinii”.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press