Minister Środowiska Jan Szyszko podważa wiarygodność danych dotyczących wycinki w Puszczy Białowieskiej. Sugeruje nawet, że mogły zostać uzyskane drogą "cyberataku". A także oczekuje, by wśród eksponatów owadów KE rozpoznała zgniotka cynobrowego. Tak Szyszko bronił swoich racji podczas dzisiejszego wysłuchania przed przed Trybunał Sprawiedliwości UE

Minister środowiska Jan Szyszko i Komisja Europejska (KE) dziś (17 października 2017) ponownie konfrontowali się przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Było to już drugie wysłuchanie, tym razem przed pełnym składem sędziowskim – 15 sędziami. Spotkanie dotyczyło tego, czy TSUE powinien podtrzymać tzw. środki tymczasowe – całkowity zakaz wycinki w Puszczy Białowieskiej, z wyjątkiem sytuacji zagrożenia publicznego.

„Po raz pierwszy w historii Trybunał rozstrzygał, jak postąpić wobec kraju, który łamie polecenie najważniejszego sądu UE” – powiedziała Agata Szafraniuk ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, która była obecna na przesłuchaniu.

„Decydując się na dodatkowe wysłuchanie i to przed wielką izbą, Trybunał pokazał, że traktuje sprawę Puszczy priorytetowo” – dodała prawniczka.

Wysłuchania nie można było nagrywać. To, co o nim wiadomo, pochodzi z relacji obecnych tam osób.



Nowe propozycje Komisji Europejskiej

Polski rząd twierdzi, że w Puszczy nie mamy do czynienia z wycinką, ale tylko i wyłącznie z zapewnianiem bezpieczeństwa publicznego. A ponieważ suche drzewa są w całej Puszczy, a nie tylko przy drogach, mogą zagrażać np. grzybiarzom i innym zbieraczom runa leśnego.

„Komisja wskazywała, że polski rząd stosuje bardzo szeroką interpretację «bezpieczeństwa publicznego», usprawiedliwiając tym intensywną wycinkę w Puszczy. Dodała również, że ostatnio nastąpiła zmiana retoryki – z zagrożenia kornikiem drukarza na argument o bezpieczeństwie publicznym” – relacjonuje dla OKO.press Szafraniuk.

Dlatego KE podtrzymała żądanie, by w trybie pilnym ukarać Polskę finansowo za to, że nie stosuje się do zaleceń trybunału.

Zaproponowano nawet metodę naliczenia kary. Zdaniem KE wysokość kary powinna zostać uzależniona od powierzchni wycinki – według wydzieleń leśnych – gdzie złamano nakaz.

KE zaproponowała również, by TSUE uściślił kryteria bezpieczeństwa.

W taki sposób, by możliwe były cięcia drzew tylko i wyłącznie przy głównych drogach w Puszczy łączących miejscowości.

„Ostateczna decyzja dotycząca wycinki i kar finansowych ma zapaść do końca miesiąca” – czytamy w komunikacje prasowym organizacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. Ostateczną rozprawę wyznaczono na 12 grudnia 2017.

Szyszko próbuje egzaminować KE z biologii

„Podczas wysłuchania przed TSUE Szyszko krzyczał i był podenerwowany. Próbował też skompromitować Komisję Europejską” – mówi OKO.press Szafraniuk.

Minister przyniósł na wysłuchanie gablotkę z owadami. Oczekiwał, że pełnomocniczka KE Katarzyna Herman rozpozna zgniotka cynobrowego. Według Szafraniuk nie zrobiło to na przedstawicielach KE żadnego wrażenia.

„Sędziowie TSUE zareagowali na tę akcję zażenowanym uśmiechem. Zachowanie ministra Szyszki odebrano jako niepoważne” – mówi Szafraniuk.



Szyszko: „Mogło dojść do cyberataku”

„Pełnomocniczka KE Katarzyna Herman wykazywała, że istnieje oczywista sprzeczność między działaniami Ministerstwa Środowiska i Lasów Państwowych w Puszczy Białowieskiej a zapisami Planu Zadań Ochronnych dla tego obszaru Natura 2000 – relacjonuje Szafraniuk. Pełnomocniczka podkreślała, że powstała w ten sposób szkoda jest poważna i nieodwracalna. A samej Puszczy grozi zamiana z lasu naturalnego w plantację drzew.

Minister Szyszko starał się podważać dowody KE na to, że wycinka w Puszczy Białowieskiej jest niezgodna z postanowieniem TSUE. Mówił, że Komisja manipuluje faktami, a przedstawione przez nią dane są niewiarygodne. Jego zdaniem świadczą o tym przesunięcia obszarów cięć na zdjęciach satelitarnych, które KE traktuje jako dowód.

„Posunął się nawet do insynuacji, że KE mogła je uzyskać w wyniku cyberataku” – mówi Szafraniuk.

Jednak nie wiadomo kto miałby dokonać cyberataku i na kogo. Tego minister już nie doprecyzował.

Aktywiści liczą przyrodnicze straty

Obóz dla Puszczy wydał przy tej okazji komunikat o skali wycinki. „Naszym zdaniem niektóre cięcia wykonane w ostatnich tygodniach są oddalone od dróg o nawet 100 metrów i więcej” – pisze Obóz dla Puszczy.

Z najnowszych danych udostępnionych przez nadleśnictwa wynika, że do końca sierpnia wycięto ponad 138 tys m3 [czyli około 140 tys. drzew], w tym w drzewostanach ponadstuletnich wykonano 35 proc. wycinki” – mówi cytowany w komunikacie Adam Bohdan.

„Biorąc pod uwagę trend i obserwacje prac terenowych, szacujemy, że do dziś ogólne pozyskanie może wynosić ok. 180 tys. m3, czyli czterokrotność określonego w planach urządzania lasu średniego, rocznego pozyskania” – uzupełnia.

A Tomasz Zdrojewski dodaje: „Przez ostatnie tygodnie komercyjne wycinki w drzewostanach ponadstuletnich i chronionych siedliskach były kontynuowane, pozyskane z nich drewno było sprzedawane. Działo się to pod pretekstem zapewnienia bezpieczeństwa osobom przebywającym w Puszczy.

Dlatego doprecyzowanie i ograniczenie wycinek związanych z bezpieczeństwem jest jak najbardziej zasadne”.


Abonament na wolność słowa


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym