Prawa autorskie: Jedrzej Nowicki / Agencja GazetaJedrzej Nowicki / Agencja Gazeta
12 lipca 2020

"Tak czy owak wojna na górze, ale prezydent Trzaskowski dawałby szansę na inny kierunek rozwoju" [Wigura]

Jeśli Duda wygra, czeka nas bezustanna wojna na górze pomiędzy PiS a opozycją, no i niestety też PiS-em, a instytucjami demokratycznymi. Gdyby zwyciężył Trzaskowski również czekają nas trzy lata zmagań. Ale pojawi się szansa, że Polska znajdzie inny kierunek rozwoju niż ten narzucony przez PiS

Nie dziwi mnie ten wynik. Z jednej strony mamy bardzo silny PiS, z drugiej opozycja złożona z tak wielu elementów, to nie jest przecież sama Platforma Obywatelska. Żeby tak naprawdę wiedzieć, jak podzieliła się Polska, i czy w ogóle podzieliła się pod względem geograficznym, to musielibyśmy poczekać na dokładną mapę - mówi OKO.press znana socjolożka i historyczka idei Karolina Wigura*, członkini zarządu Fundacja Kultura Liberalna, adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Mamy teraz przed sobą dwie wizje tego, w którą stronę Polska ma iść dalej. Kierunek wyznaczony przez PiS bynajmniej nie jest kierunkiem stabilizującym. Mylą się ci, którzy uważają, że jeśli przewaga Andrzeja Dudy się utrzyma, to będziemy mieć do czynienia z konsolidacją i stabilizacją tego obozu. Bynajmniej, PiS nie rządzi przez stabilizację, tylko przez rozsycanie politycznego i społecznego konfliktu.

Jeśli Duda wygra, czeka nas bezustanna wojna na górze pomiędzy PiS-em a opozycją, no i niestety też PiS-em a instytucjami.

Gdyby jednak zwyciężył Trzaskowski, również czekają nas trzy lata intensywnych zmagań. Ale pojawi się szansa, że Polska znajdzie inny kierunek dla swego rozwoju niż ten narzucony przez Prawo i Sprawiedliwość.

Wotum prezydenta ma olbrzymią wagę, może bardzo dużo zmienić. Będzie to też szansa na to, żeby liberałowie w Polsce zbudowali na nowo swój własny język, nie poprzestając na charyzmie samego Trzaskowskiego.

Z drugiej strony wygrana Trzaskowskiego nie zachwiałaby Prawem i Sprawiedliwością. PiS cały czas obawia się, że przegra i to jest - paradoksalnie - źródłem jego siły. W 2011 roku największym błędem, jaki popełniła Platforma po drugiej wygranej w wyborach parlamentarnych było to, iż uwierzyli, że nie mają z kim przegrać. PiS za to ma wbudowane w tożsamość przekonanie, że mogą przegrać. To czyni ich niesłychanie odpornymi i ich konsoliduje.

Obawiam się tylko, że wynik Andrzeja Dudy jest niedoszacowany.

Powiedzmy to sobie otwarcie - poszedł bardzo mocny hejt na wyborców PiS. Ludzie mogli się bać przyznawać ankieterom, że głosują na Dudę. Ale mogę się mylić, opieram ten wniosek tylko na wynikach pierwszej tury. Jak będzie w drugiej naprawdę trudno powiedzieć.

Udostępnij:

Miłada Jędrysik

Miłada Jędrysik – dziennikarka, publicystka. Przez prawie 20 lat związana z „Gazetą Wyborczą". Była korespondentką podczas konfliktu na Bałkanach (Bośnia, Serbia i Kosowo) i w Iraku. Publikowała też m.in. w „Tygodniku Powszechnym", kwartalniku „Książki. Magazyn do Czytania". Była szefową bazy wiedzy w serwisie Culture.pl. Od listopada 2018 roku do marca 2020 roku pełniła funkcję redaktorki naczelnej kwartalnika „Przekrój".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne