Przed wakacjami Ministerstwo Sprawiedliwości nie wyraziło zgody na to, by sędzia Katarzyna Kruk orzekała w warszawskim sądzie okręgowym. W efekcie kilkanaście zaawansowanych procesów karnych miało się zacząć od nowa. Po tekście OKO.press resort Ziobry zmienił decyzję, ale teraz sędzia ma orzekać w dwóch sądach naraz

Za sprawą decyzji Ministerstwa Sprawiedliwości, od października 2017 sędzia Katarzyna Kruk powinna prowadzić procesy karne równocześnie w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa (gdzie jest zatrudniona) i w Sądzie Okręgowym w Warszawie (do którego została oddelegowana).

Jak informowaliśmy w OKO.press, w czerwcu 2017 roku wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak wydał decyzję, że nie przedłuży jej delegacji do SO w Warszawie, co jest formą sędziowskiego awansu. Sędzia musiałaby więc wrócić do sądu na Mokotowie.

Resort nie podał wówczas przyczyny takiej decyzji. Stołeczni prawnicy komentowali jednak, że to swego rodzaju kara za jej zaangażowanie w ruch prawników sprzeciwiających się „reformom” PiS w wymiarze sprawiedliwości, a w szczególności – podporządkowaniu sądownictwa politykom. Kruk uczestniczyła w Kongresie Prawników Polskich, na którym mocno krytykowano te plany. Zaangażowała się też w prace Forum Współpracy Sędziów, które jest nieformalnym samorządem sędziowskim, niezależnym od władzy PiS.



Jak pisaliśmy w czerwcu, ministerstwo cofając sędzię Kruk z delegacji, nie zauważyło, że prowadziła ona wówczas 11 dużych procesów karnych. Niektóre z nich były bardzo zaawansowane, a część toczyła się już w sądzie kolejny raz. Odejście sędzi oznaczałoby, że wszystkie te procesy trzeba zacząć od nowa.

Po tekście OKO.press ministerstwo nagle zmieniło decyzję i wydało nową. Zgodziło się na przedłużenie delegacji sędzi. Ale tylko do czasu zakończenia prowadzonych już spraw.

W stołecznym sądzie nowa decyzja wywołała zdziwienie – bo nie wiadomo jak ją interpretować. Delegacja częściowa do SO oznacza, że sędzia powinna prowadzić również sprawy w macierzystym sądzie, na Mokotowie. Czyli pracować w dwóch sądach jednocześnie.

W tej sytuacji inni sędziowie rejonowi mogą domagać się, by przydzielano jej tam tyle spraw, co wszystkim. Z kolei władze SO – ze względu na ogromne obciążenie sądu sprawami – wolałyby jednak, by sędzia nadal orzekała na delegacji i przyjmowała do prowadzenia kolejne procesy.

W sierpniu Kolegium Sądu Okręgowego, które opiniuje podział obowiązków w sądzie, zwróciło się do ministerstwa, by wytłumaczyło wątpliwości dotyczące zatrudnienia sędzi. Poprosiło też o wyjaśnienia, dlaczego odwołano ją z delegacji. „[Odwołanie-red.] jest niezrozumiałe wobec faktu, że pani sędzia uzyskała pozytywne opinie przełożonych i Kolegium Sądu Okręgowego, miała w swym dorobku pozytywne wyniki orzecznicze i poprzednio jej delegacja w takich samych warunkach została przedłużona” – wyjaśniło w odpowiedzi na pytania OKO.press biuro prasowe sądu.



Ministerstwo swoją decyzję podjęło mimo braku zgody sędzi Kruk na nałożenie na nią obowiązków w dwóch sądach. A bez zgody sędziego resort nie może podjąć takiej decyzji. Nie wiadomo czy sędzia Kruk ją wyrazi. Jest na urlopie wypoczynkowym, który kończy się na początku października.

Ministerstwo Sprawiedliwości nie odpowiedziało na pytania OKO.press w tej sprawie. Z informacji udzielonych naszej redakcji przez Sąd Okręgowy w Warszawie wynika, że resort przekazał mu stanowisko w sprawie zmiany zakresu delegacji. Wynika z niego, że ministerstwo zinterpretowało wyrażoną w maju 2017 zgodę sędzi Kruk na przedłużenie delegacji i pełne obciążenie obowiązkami (ale bez dodatkowych obowiązków w sądzie rejonowym) jako zgodę na pracę w obu sądach jednocześnie.

Resort napisał do sądu: „Pani sędzia Katarzyna Kruk dnia 08 maja 2017 r. złożyła zgodę na delegowanie do pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Warszawie w XVIII Wydziale Karnym w pełnym obciążeniu na okres kolejnych 6 miesięcy począwszy od dnia 01 lipca 2017 r. Tym samym należy uznać, że Pani sędzia wyraziła zgodę na czasowe pełnienie obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Warszawie”.


Opłać abonament na wolność słowa

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Zajmuje się prawem, sądami i prokuraturą.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym