"Nie wolno się poddawać, trzeba prostować i walczyć" - mówi OKO.press Agnieszka Holland. Telewizja Republika musiała przeprosić ją i Krystynę Zachwatowicz-Wajdę za opublikowane na portalu telewizji insynuacje i kłamstwa. Telewizja Tomasza Sakiewicza musi też wpłacić 5 tys. zł na fundację, która wydaje OKO.press. Nie chcieli tego zrobić

„Mam nadzieję, że ostrożniej będą się posługiwać kłamstwem” – mówi OKO.press Agnieszka Holland, która wraz z Krystyną Zachwatowicz-Wajdą, żoną nieżyjącego reżysera Andrzeja Wajdy, pozwała Telewizję Republika i wygrała. Stacja, by uniknąć procesu poszła na ugodę – przeprosiła i ma wpłacić na OKO.press.

Przeprosiny od 30 maja 2019 widnieją na głównej stronie portalu telewizjarepublika.pl:

Telewizja Republika przeprasza Agnieszkę Holland i Krystynę Zachwatowicz-Wajdę

„Wydawca portalu telewizjarepublika.pl przeprasza Panią Agnieszkę Holland oraz Panią Krystynę Zachwatowicz – Wajdę za opublikowanie artykułu sugerującego, jakoby Pani Agnieszka Holland oraz Pan Andrzej Wajda byli powiązani ze służbami bezpieczeństwa PRL, oraz iż Pani Agnieszka Holland kontynuuje do dnia dzisiejszego współpracę ze środowiskiem zbudowanym przez służby bezpieczeństwa PRL. Powyższe insynuacje są pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych”.

  • Przeczytaj całe przeprosiny Telewizji Republika

    „Wydawca portalu telewizjarepublika.pl przeprasza Panią Agnieszkę Holland oraz Panią Krystynę Zachwatowicz – Wajdę za opublikowanie artykułu sugerującego, jakoby Pani Agnieszka Holland oraz Pan Andrzej Wajda byli powiązani ze służbami bezpieczeństwa PRL, oraz iż Pani Agnieszka Holland kontynuuje do dnia dzisiejszego współpracę ze środowiskiem zbudowanym przez służby bezpieczeństwa PRL. Powyższe insynuacje są pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych.

    Ponadto, Wydawca przeprasza Panią Agnieszkę Holland oraz Panią Krystynę Zachwatowicz-Wajdę za mylące umieszczenie w tekście artykułu informacji o pseudonimach nadanych przez służbę bezpieczeństwa zarówno Pani Agnieszce Holland, jak i Panu Andrzejowi Wajdzie, które sugerować mogły, że współpracowali oni z wymienionymi służbami, podczas gdy – zgodnie z prawdą – były to pseudonimy nadane im przez służbę bezpieczeństwa, która próbowała podejmować przeciwko nim nielegalne działania zastraszające.

    Wydawca przeprasza i oświadcza, że wymowa tekstu artykułu nie była jego intencją.

    Telewizja Republika S.A. – Wydawca i administrator portalu telewizjarepublika.pl”

Insynuacje TV Republika bez związku z faktami

W artykule zatytułowanym „Cannes w natarciu, czyli upolityczniony festiwal przeprowadził skuteczne natarcie. Kim tak naprawdę jest Jacek Fuksiewicz?”, który nie jest już dostępny, Holland i Andrzej Wajda byli nazywani agentami PRL-owskich służb, zarzucono im, że wpływają na wyniki „ubeckiego” festiwalu w Cannes. Rzekomo to dzięki „ubeckim” wpływom Wajda otrzymał nagrodę za film „Człowiek z żelaza”, a ponieważ współpraca Holland miałaby trwać do dziś, załatwiła ona nagrodę Pawłowi Pawlikowskiemu.

Wszystko to są insynuacje bez żadnego związku z faktami.

„Ten artykuł jest paranoidalny” — mówi OKO.press Agnieszka Holland. „Autorowi wszystko się pomyliło, a redakcja to opublikowała. »Człowiek z żelaza« był filmem antykomunistycznym! Autor tekstu używa pseudonimów, które służby bezpieczeństwa nadały Wajdzie i mnie. Ludzie niezorientowani myślą, że jak jest pseudonim, to jest i agent”.

Tymczasem służby nadawały pseudonimy również osobom, które rozpracowywały — pokrzywdzonym.

„To się wbija w mózg ludzi, jeśli się tego nie prostuje, to zostaje w przestrzeni publicznej”.

W ugodzie sądowej zapisano także:

Wydawca zobowiązuje się nie publikować ponownie jakichkolwiek insynuacji jakoby Pani Agnieszka Holland oraz Pan Andrzej Wajda współpracowali ze służbą bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej Ludowej”.

Sakiewicz nie chciał wpłacać na OKO.press. Ale musi

Właścicielem Telewizji Republika jest spółka Telewizja Republika S.A., której wiceprezesem zarządu – de facto osobą decyzyjną – jest Tomasz Sakiewicz.

Adwokaci Holland i Zachwatowicz już kilka miesięcy temu zaproponowali Telewizji Republika ugodę, wówczas Republika ją odrzuciła. „Nie chodziło nam o to, żeby procesować się latami, tylko żeby przyznali, że to jest kłamstwo, żeby przeprosili, wycofali artykuł i zrekompensowali nam koszty oraz wsparli wartościową organizację”.

Kwestią sporną była wysokość zadośćuczynienia i wpłata na OKO.press. Początkowo Holland i Zachwatowicz domagały się wpłaty 50 tys. zł na Fundację Ośrodek Kontroli Obywatelskiej, która wydaje OKO.press.

Adwokaci Telewizji Republika tłumaczyli, że medium jest w trudnej sytuacji i nie będzie w stanie zapłacić 50 tysięcy zł. Holland i Zachwatowicz przystały na 5 tys. zł. Nie zgodziły się jednak na zmianę OKO.press na inną organizację.

„Chcieli wpłacić na cokolwiek innego, byle nie na OKO.press” — mówi nam Agnieszka Holland.

Negocjacje trwały tydzień. Ostatecznie przed samą rozprawą reprezentanci Telewizji Republika zgodzili się: woleli wpłacić na OKO.press niż się procesować. „Kiedy już byliśmy w sądzie Tomasz Sakiewicz i jego adwokat zaproponowali, żebyśmy jednak podpisali ugodę”.

Dlaczego pieniądze z ugody mają pójść na OKO.press? „Zasługujecie na to” – mówi OKO.press Holland.

„Trzeba popierać niezależne media, takie, które weryfikują kłamstwa i rozbrajają propagandę, które mają zaufanie czytelników, moje również. Takie media nie mają wielkiego kapitału, trzeba je wspierać. Oni zakłamują fakty, wy je weryfikujecie; staracie się dociec prawdy, a o prawdę faktów dziś najtrudniej”.

Wpłata ma wpłynąć na nasze konto do 30 czerwca 2019, a potwierdzenie wpłaty TV Republika musi wysłać do kancelarii pełnomocnika Agnieszki Holland.

Ponadto TV Republika musi zwrócić koszty postępowania sądowego poniesionego przez Agnieszkę Holland i Krystynę Zachwatowicz-Wajdę, w sumie 16 tys. 850 zł.

Republika – zasób kadrowy Telewizji Polskiej

Redaktor naczelną Telewizji Republika od 2017 roku jest Dorota Kania, objęła stanowisko po tym, jak zrezygnował Tomasz Terlikowski. Wcześniej pracami redakcyjnymi kierował Bronisław Wildstein.

Telewizja nadaje od 2013 roku. Według danych firmy Nielsen jej udział w rynku to 0,03 proc. – i spadają. „Natomiast serwis internetowy stacji zanotował 736,8 tys. realnych użytkowników i 6,57 mln odsłon (według badania Gemius/PBI)” – podają Wirtualne Media.

Spółka Telewizja Republika, która jest właścicielem stacji, zarządza jednoosobowo Tomasz Sakiewicz (jako wiceprezes zarządu). Spółka miała

  • w 2015 roku ponad 10 mln zł przychodu i 439 tys. zysku,
  • w 2016 roku ponad 13,4 mln zł przychodu i ponad 3,4 mln straty.
  • W 2017 roku prawie 13,3 mln zł przychodu i 2,4 mln zł straty.

Sprawozdanie za 2018 rok jeszcze nie zostało złożone.

Spółka zakłada „dalszy dynamiczny rozwój przychodów” – mają je przynieść kontrakty sponsorskie  m.in. z PKO BP, KGHM, PGZ, Energa, Poczta Polska i wsparcie od spółek skarbu państwa (PKN Orlen, PZU, Grupa Azoty).

Po przejęciu Telewizji Polskiej przez PiS wielu dziennikarzy Republiki zaczęło pracować dla TVP.

W grudniu 2018 media informowały, że Telewizja Republika zalega z wypłatami dla dziennikarzy lub wypłaca pensje w ratach. Przed świętami Bożego Narodzenia pracownicy zagrozili strajkiem. Sakiewicz zaprzeczał: „Ktoś was wprowadza w błąd. Obecnie nasza sytuacja jest dobra – napisał w SMS-ie. – To [że nie płacę] to jakaś bzdura. W tej chwili regulujemy swoje płatności wobec pracowników”.

Tomasz Sakiewicz jest redaktorem naczelnym „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”.

Polska potrzebuje wolnych mediów.
Wykup Abonament na wolność słowa OKO.press

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Masz cynk?