0:00
0:00

0:00

W Indiach odnotowano w piątek dobowy rekord potwierdzonych przypadków SARS-CoV-2 – ponad 96 tys. w ciągu doby! Tymczasem w Polsce jest chwila oddechu. Czy jesienna fala przyjdzie i będzie gorsza od poprzednich? Okaże się wkrótce.

Mamy już 73 047 wykrytych przypadków koronawirusa (tyle, co zamieszkana przez ponad cztery razy mniej ludności Białoruś). Z tego za zakażone są obecnie uznawane 12 030 osoby, a 58 848 wyzdrowiało.

Powoli wygasza się jednak sierpniowa górka zakażeń – w ostatnim tygodniu pozytywne testy w ciągu doby wahały się pomiędzy 302 a 594. To wciąż daleko od rekordu – 903 przypadki 21 sierpnia.

Mniejsza ilość przypadków może mieć związek z tym, że robionych jest mniej testów:

Ale uspokaja odsetek testów pozytywnych w dobowej puli testów, który systematycznie spada – średnia tygodniowa z ponad 3 proc. do 2,5 proc. To dowód na to, że nowych zakażeń rzeczywiście jest mniej.

Pokazuje to również spadająca liczba hospitalizacji – w piątek było zajętych 1957 łóżek covidowych, prawie o 300 mniej niż pod koniec sierpnia.

Również jeśli chodzi o liczbę osób wymagających respiratora widać lekki spadek. W piątek takich osób było 82 (89 pod koniec sierpnia).

Skąd taki spadek aktywnych przypadków?

Zdziwić może natomiast o wiele bardziej gwałtowne zmniejszenie salda aktywnych przypadków – 5 września ich liczba zmalała aż o 1972.

Wyjaśnienie jednak jest proste – to wynik nowych zasad izolacji osób zakażonych koronawirusem. Do tej pory taka osoba mogła być uznana za ozdrowieńca po dwóch negatywnych wynikach testu PCR. Teraz ten wymóg został zniesiony, jedynym kryterium jest minimum 13 dni w domu.

Prostym posunięciem administracyjnym uwolniono setki osób, którym izolacja przeciągała się tygodniami z powodu zbytniej czułości testów PCR, które wykrywały również szczątki nieaktywnego już wirusa.

Również nowa lista powiatów z obostrzeniami pokazuje, że sytuacja na razie jest spokojniejsza – na nowej liście ministerstwa zdrowia, która wejdzie w życie w sobotę 12 września i będzie obowiązywała przez 14 dni, żaden powiat nie znalazł się w strefie czerwonej, z najwyższymi obostrzeniami.

Do strefy żółtej trafiły tylko trzy powiaty: limanowski, tatrzański i gostyński. Pięć powiatów znalazło się na niebieskiej liście ostrzegawczej: kluczborski, nowotarski, aleksandrowski, głubczycki, myślenicki.

Także latać będziemy mogli z Polski od 16 września do większej ilości państw – z listy krajów objętych zakazem lotów znika m.in. Rumunia i Malta. Trafi na nią jednak Francja, gdzie sytuacja epidemiczna pogarsza się gwałtownie. Nadal będzie na niej Hiszpania, Stany Zjednoczone, Izrael, Brazylia i Argentyna.

Chcesz testu? Musisz spełnić cztery warunki

W środę weszło w życie nowe rozporządzenie ministra zdrowia, zezwalające lekarzom Podstawowej Opieki Zdrowotnej na kierowanie chorych na testy PCR pod kątem SARS-CoV-2. Miało to rozwiązać konflikt pomiędzy lekarzami POZ a ministerstwem, które postanowiło w ramach „jesiennej” strategii walki z epidemią obarczyć lekarzy rodzinnych wstępną diagnozą COVID-19. Do tej pory testy mogły zlecać tylko szpitale lub sanepid.

W pierwszej wersji strategii pacjent z objawami musiał pojawić się w przychodni i zostać zbadany, żeby lekarz mógł wypisać skierowanie na test. Zaprotestowali lekarze, obawiając się fali zakażeń w przychodniach. Zwracali też uwagę na to, że nie ma kryteriów, które pozwoliły podczas badania w przychodni ocenić, czy pacjent jest chory na COVID-19, czy na grypę.

Przeczytaj także:

Wobec tych protestów nowy minister zdrowia Adam Niedzielski spotkał się z przedstawicielami środowiska. Zawarto kompromis – jeśli objawy COVID-19 są wyraźne, wystarczy teleporada, żeby wypisać skierowanie na test.

W tej beczce miodu była jednak łyżka dziegciu – z rozporządzenia wynika, że skierowanie po teleporadzie będzie możliwe, jeśli chory wykazuje jednocześnie aż cztery symptomy wskazujące na COVID-19:

  • gorączka powyżej 38 stopni,
  • kaszel,
  • duszności,
  • utrata węchu i smaku.

Lekarze znowu zaczęli protestować, bo ich zdaniem wszystkie te symptomy razem ma tylko 3-4 proc. chorych i cała reszta trafi jednak do przychodni.

Jak pisze „Gazeta Wyborcza", zrzeszające lekarzy POZ Porozumienie Zielonogórskie zwraca na to uwagę w liście otwartym do ministra Niedzielskiego. Jego szef dr Jacek Krajewski podejrzewa, że w ten sposób resort chce zaoszczędzić na testach.

Resort tymczasem wcale nie ukrywa, że chce testować jesienią przede wszystkim pacjentów pełnoobjawowych. W ministerstwie obawiają się, że po nałożeniu się na siebie sezonu grypowego i koronawirusowego zakażonych może być tak dużo, że nadmiernie obciąży to istniejące laboratoria.

Ale co ma w tym wszystkim robić pacjent? Teoretycznie będzie mu łatwiej, bo nie będzie musiał się dobijać do szpitala lub na SOR, żeby zrobiono mu test. Ale robi się to jednocześnie bardziej skomplikowane:

Co możesz zrobić, jeśli podejrzewasz u siebie COVID-19:

  • jeśli masz gorączkę powyżej 38 stopni, kaszel, duszności, utratę węchu i smaku – lekarz wypisze ci skierowanie na test po telewizycie. Możesz udać się w celu jego wykonania do jednego z punktów drive through. Jeśli wynik będzie dodatni, zajmie się tobą specjalista chorób zakaźnych (lub szpital w przypadku pogorszenia twojego stanu);
  • jeśli nie masz wszystkich czterech objawów, możesz nalegać na wizytę u lekarza POZ. Po badaniu będzie mógł wystawić skierowanie na test, jeśli uzna, że są ku temu podstawy;
  • możesz udać się bezpośrednio do szpitala, w którym pobierają wymazy.

Jak widać z poniższej tabelki, objawy grypy i COVID-19 rzeczywiście są bardzo podobne i tak naprawdę dopiero test może wykazać zakażenie. Lekarze będą więc musieli i tak kierować się „nosem".

Na świecie: restrykcje w UK, testy szczepionki oksfordzkiej zatrzymane

Według danych uniwersytetu Johnsa Hopkinsa z powodu zakażenia wirusem SARS-CoV-2 zmarło już na całym świecie ponad 910 tys. osób. Jeśli zgony będą przyrastały w tym tempie, to jeszcze we wrześniu przekroczą milion.

W rzeczywistości zaś zapewne już go przekroczyły, bo nie wszystkie zgony na COVID-19 na świecie zostały potwierdzone za pomocą testów i podane w oficjalnych raportach.

Wykrytych przypadków koronawirusa jest już zaś na całym świecie ponad 28 mln.

Europa wciąż boryka się z powakacyjnym wzrostem zakażeń. W czwartek rekord nowych przypadków – 9 843 – zanotowała Francja. Szef francuskiego rządu Jean Castex wykluczył jednak w piątek nowy lockdown czy nawet poważniejsze restrykcje. W czerwonej strefie są już jednak 42 ze 101 francuskich departamentów. Na intensywnej terapii znajduje się aż 615 pacjentów, najwięcej od czerwca.

W związku z obawami przed jesiennym sezonem i rosnącą liczbą wykrytych przypadków (3 539 w piątek, najgorszy wynik od maja) premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zarządził powrót do ograniczeń w kontaktach międzyludzkich. Liczba osób, które mogą się spotykać, także na świeżym powietrzu, została zmniejszona do sześciu.

Z tych ograniczeń wyłamały się jednak Szkocja i Walia. W Szkocji z tej zasady będą wyłączone dzieci poniżej 12 roku życia. Władze Walii słusznie stwierdziły zaś, że nie ma sensu wprowadzać ograniczeń poza zamkniętymi przestrzeniami, bo tylko tam wirus jest naprawdę niebezpieczny.

Wiadomością tygodnia było na pewno zatrzymanie trzeciej fazy testów klinicznych szczepionki przeciwko SARS-CoV-2, nad którą pracował Uniwersytet Oksfordzki i AstraZeneca. Jedna z osób, które zaszczepiono, doznała poważnej reakcji neurologicznej. Zawieszenie testów jest jednak standardową procedurą w takim przypadku. Teraz niezależna komisja zbada przyczyny tego incydentu.

Na pewno opóźni to prace nad szczepionką, której miliony dawek zakupiły „na pniu" rządy wielu krajów.

;

Udostępnij:

Miłada Jędrysik

Miłada Jędrysik – dziennikarka, publicystka. Przez prawie 20 lat związana z „Gazetą Wyborczą". Była korespondentką podczas konfliktu na Bałkanach (Bośnia, Serbia i Kosowo) i w Iraku. Publikowała też m.in. w „Tygodniku Powszechnym", kwartalniku „Książki. Magazyn do Czytania". Była szefową bazy wiedzy w serwisie Culture.pl. Od listopada 2018 roku do marca 2020 roku pełniła funkcję redaktorki naczelnej kwartalnika „Przekrój".

Komentarze