Okrzyknięty głównym brukselskim wrogiem Polski holenderski polityk będzie odpowiadał za unijną politykę klimatyczną. Pomoże mu nowa komisarz ds. energii Estonka Kadri Simson. Nowa Komisja chce m.in. „zazielenić” unijne podatki. Rząd PiS - największy hamulcowy europejskiej dekarbonizacji - już powinien się martwić

Tego scenariusza raczej nikt się w Polsce nie spodziewał, choć w gruncie rzeczy nietrudno było go przewidzieć. Frans Timmermans, który zainicjował i kontynuował wbrew opinii samego szefa odchodzącej KE Jeana-Claude’a Junckera postępowanie przeciwko Polsce o naruszenie praworządności, dostał tekę najbardziej drażliwą z punktu widzenia polskiego rządu.

Jest pierwszym zastępcą Ursuli von der Leyen oraz  komisarzem ds. klimatu.  Będzie koordynował politykę klimatyczną na szczeblu całej Komisji i zaprowadzał „Europejski Zielony Ład” (European Green Deal, tak oficjalnie nazywa się jego portfolio).

Ursula von der Leyen napisała do wszystkich komisarzy listy precyzujące ich zadania.

Timmermans ma m.in. w ciągu pierwszych 100 dni przygotować plan zwiększenia klimatycznych celów UE tzn. podniesienia celu redukcji CO2 do 2030 roku z obecnych 40 do 50 proc.

A jeśli uda się przekonać zagranicznych partnerów do zwiększenia ich ambicji, nawet do 55 proc. „w odpowiedzialny sposób”. Wyższy cel obiecała szefowa KE frakcji Zielonych zabiegając o ich poparcie w Parlamencie Europejskim.

Fundusz sprawiedliwej transformacji

Timmermans ma także koordynować powstanie nowego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (Just Transition Fund), który ma współfinansować odejście od węgla w regionach gospodarczo uzależnionych od tego surowca, takich jak Śląsk, Bełchatów, Konin, niemieckie Łużyce czy grecka Macedonia.

Polska może być głównym beneficjentem tego funduszu, ale najpierw musimy jasno określić kiedy i jak chcemy odejść od węgla w energetyce.

Zadanie prawnego zaprojektowania Funduszu  dostała Elisa Ferreira, Portugalka, która w nowej Komisji ma być komisarzem odpowiedzialny za politykę spójności. Przypomnijmy, że

od 25 do może nawet 30 proc. środków z nowej perspektywy budżetowej UE na lata 2021-2027 ma być przeznaczone na cele klimatyczne.

Timmermans (w zasadzie podległa mu DG Clima, Dyrekcja ds. Klimatu Komisji Europejskiej) ma także opracować pierwszy w UE akt prawny nazwany „europejskim prawem klimatycznym”.

Nie wiadomo czy będzie to dyrektywa czy jakieś inne źródło prawa, list stwierdza tylko, że ma on zapewnić przejście do neutralności klimatycznej UE w 2050 roku.

Holender będzie koordynował także  prace nad gospodarką obiegu zamkniętego (circular economy). To system gospodarczy, w którym minimalizuje się zużycie surowców i wielkość odpadów oraz emisję i utraty energii poprzez tworzenie zamkniętej pętli procesów, w których odpady z jednych procesów są wykorzystywane jako surowce dla innych.

Malowanie podatków na zielono

Ale najciekawsze jest kolejne zadanie. Timmermans ma koordynować prace nad nowym systemem podatkowym, który będzie uwzględniał cele klimatyczne. Złożą się na niego dwa elementy.

„Importowy podatek węglowy” (carbon border tax), który ma wyrównać warunki konkurencji między firmami  z UE a przedsiębiorstwami z krajów nienoszących w sercu walki ze zmianami klimatu.

Podatek jest starym postulatem Francuzów, popiera go także Polska,  ale jego wprowadzenie może być problematyczne – Ursula von der Leyen zapowiada, że musi być zgodny z regułami Światowej Organizacji Handlu. Tymczasem na razie WTO nie przewiduje takiej możliwości.

Za zaprojektowanie przepisów będą odpowiedzialni komisarz ds. gospodarki  Włoch Paolo Gentiloni oraz unijny komisarz ds. handlu, Irlandczyk Phil Hogan, który ma też zabiegać o reformę samej WTO.

Druga sprawa jest znacznie bardziej konkretna. Chodzi o znowelizowanie unijnej Dyrektywy o Opodatkowaniu Energii, tak aby sprzyjała unijnym celom klimatycznym. Zadanie opracowania jej zmiany dostał także Gentiloni.

Unijna maszyna legislacyjna w tej akurat kwestii chyba już ruszyła. Reuters opisał dokument, który omawiali 7 września ministrowie finansów UE. Przygotowali go przewodzący UE w tym półroczu Finowie.

Proponują m.in. aby opodatkowanie odzwierciedlało „wkład” poszczególnych paliw w emisję CO2, ale uważają także, że obecne minimalne stawki akcyzy na produkty energetyczne są za niskie i nie stymulują inwestycji.

Podniesienie akcyzy na benzynę może być jednak trudne, zważywszy np. na protesty jakie wywołało ostatnio we Francji.

Dużo bardziej prawdopodobne będzie podniesienie podatków od węgla, bo w Europie używa się go coraz mniej.

Finowie apelują także o likwidację subsydiów do paliw kopalnych. To oznacza z kolei dyskusję co jest subsydium, a co nie.

Np. w Polsce rząd dopłaca kilka mld zł rocznie do emerytur górniczych, ale na razie w świetle przepisów trudno to uznać za subsydiowanie węgla.

Projekt nowelizacji dyrektywy o opodatkowaniu energii ma ujrzeć światło dzienne w ciągu najbliższych 100 dni.

Młoda komisarz z energią

Tekę komisarza ds. energii dostała 42-letnia Kadri Simson, dotychczas minister gospodarki Estonii. To mała niespodzianka, bo Estonia razem z Polską, Czechami i Węgrami zablokowała kilka miesięcy temu konkluzje Rady Europejskiej, które głosiły neutralność klimatyczną UE w 2050 roku.

Prawdopodobnie Simson zawdzięcza swą posadę wkładowi w uchwalanie kluczowych aktów energetycznego pakietu zimowego. Estonia przewodziła wówczas Unii, a Simson (na zdjęciu z lewej w trakcie negocjacyjnego maratonu w Brukseli) wykazała się dużymi zdolnościami dyplomatycznymi.

Von der Leyen poprosiła nową komisarz ds. energii o położenie nacisku na efektywność energetyczną, a także system energetyczny oparty na źródłach odnawialnych i integracji krajów UE.

W liście pojawia się też ściślejsze powiązanie energetyki z innymi sektorami gospodarki: transportem, ciepłownictwem i przemysłem oraz wsparcie dla prosumentów (detalicznych odbiorców energii i jednocześnie jej producentów w przydomowych instalacjach OZE).

Wyłączanie elektrowni atomowych

Jest także wzmianka o roli gazu, ale w połączeniu ze składowaniem dwutlenku węgla, co jak na razie słabo się udaje. Szefowa KE podkreśliła również rolę LNG.

Kadri Simson ma  kontynuować „trwające wyłączanie elektrowni atomowych”.

Vestager klepnęła pomoc publiczna dla polskiego górnictwa

Bardzo ważną tekę komisarz ds. konkurencji zachowała Dunka Margrethe Vestager, z którą stosunki polskiego rządu ułożyły się nadspodziewanie dobrze. Vestager „klepnęła” zarówno polski rynek mocy, jak i wielomiliardową pomoc publiczną dla górnictwa, choć w obu kwestiach jej urzędnicy postawili bardzo twarde warunki.

Tekst ukazał się na portalu wysokienapiecie.pl. Publikujemy za zgodą autora.

OKO.press sprawdza, czy politycy ratują świat przed katastrofą klimatyczną.
Wesprzyj nas, też chcemy przeżyć.

Komentarze

Masz cynk?